Subskrybuj kanał RSS bloga Okiem Jadwigi Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Okiem Jadwigi

Szparagi pod beszamelem

Autor: Jadwiga. 51 komentarzy.

„Euro 2012” trwa, panowie od najmłodszych do najstarszych spędzają długie godziny patrząc na mecze i ich ukochanych zawodników, krytykują sędziów, zamknięty bądź rozsunięty dach, zbyt głośno nastawiony telewizor, lub zbyt cicho i wiele innych aspektów spraw związanych z piłką kopaną, które urosły ostatnio do spraw rangi wagi państwowej. To prawda, że wspomne tylko chuligańskie wybryki pseudo kibiców na ulicach Warszawy. Jest mi z tego powodu smutno i przykro. Smutno, ponieważ wiele osób pracuje przy „Euro 2012”, nawet nie wiecie ilu wolontariuszy stanęło do castingu wykazując swoje umiejętności i przydatność do pomagania przyjeżdżającym gościom do nas, do Polski. Wielu studentów  przełożyło rozpoczynającą się sesję, aby odbyć specjalistyczne szkolenie, tak by podczas trwania” Euro 2012″ we wszystkich czterech miastach nasi goście czuli się jak u siebie, czuli, że właśnie na nich czekaliśmy, właśnie dla nich wykonaliśmy gigantyczną robotę przygotowując się jak najlepiej do roli gospodarza, a oni młodzi ludzie stali się współgospodarzami. Piszę o wolontariuszach, dlatego, że zawsze wysoko ceniłam ich pracę. Byli i są przy największych imprezach, mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy czy tez Igrzyskach Olimpijskich. Nie bardzo widoczni na Stadionach, za to doskonale widoczni w mieście, hotelach, strefach kibica czy też szpitalach. Organizator musi przewidzieć wszystko, dlatego też musi być na wszystko przygotowany. Przykro mi jest, ponieważ stu kilkudziesięciu łobuzów – nie bójmy się tak ich nazwać- postanowiło zepsuć nie tylko wczorajsze wydarzenie, wczorajsza atmosferę meczu Polska- Rosja, lecz także postanowili zrobić pokaz chamstwa, bandytyzmu, przed kamerami reporterów zagranicznych, którzy podali przekaz światu: może i w Polsce wiele się zmieniło, może lotniska, drogi, hotele, jedzenie i ośrodki sportowe są dobre, jednak Polacy nie uniknęli burd w centrum miasta, wiec nalezy się zastanowić czy przyjeżdżać do Polski w celach turystycznych. I ci sami reporterzy, nie komentują tych chamskich bandyckich działań w kontekście walk między kibicami w innych państwach przy tego rodzaju zawodach, lecz nagłaśniają to, co zdarzyło się w Polsce. Szkoda! Wielka szkoda! Musiałam do tych wydarzeń odnieść się, ponieważ to my wszyscy  jesteśmy gospodarzami” Euro 2012” my Polacy i nasz przekaz dla świata powinien zachęcać turystów, aby przyjeżdżali do Polski po zakończeniu „Euro 2012” również. Nic tak pozytywnie nie nakręca koniunktury jak rozwinięta turystyka.  Dlatego wczorajsze wydarzenia są dla mnie i smutne i przykre. Musimy o tym mówić, bo na wielu forach w Internecie rozgorzała wielka dyskusja na ten temat, dlatego jako kibic senior postanowiłam wtrącić swoje dwa grosze na ten temat.

A teraz chciałabym wrócić do wspomnianego tytułu dotyczącego szparagów pod beszamelem. Wiele pań w okresie maj, czerwiec, czyli przed wyjazdem na wakacje postanawia stracić kilka kilogramów, aby świetnie prezentować się w letnich rzeczach. Ja również należę do grupy kobiet dbających o linię, dlatego zachęcam do przygotowania szparagów w sosie beszamelowym, o których pisała paniLucyna  Ćwierciakiewiczowa, że są  podstawą wyrafinowanej kuchni a sos beszamelowy? Podobno wymyślił go ważny urzędnik na dworze Ludwika XIV. Ja zaś uważam, że zjedzenie szparagów  pod beszamelem stanowi znakomite główne danie główne  do tego lekkostrawne pomimo wykwintnego sosu beszamelowego. A podane do tego schłodzone białe wino wkomponuje się w letnią kolację przy świecach.  

Oto przepis

Składniki: dwa lub trzy pęczki białych szparagów, składniki na sos: 2 łyżki masła, 2 łyżki mąki, 0,5 l mleka (może być skondensowane), sok z połowy cytryny, jeżeli ktoś lubi trochę gałki muszkatołowej

Wykonanie: szparagi obieramy skrobaczka do warzyw tak, aby oczyścić je z wierzchniej warstwy łykowatych włókien, obcinamy je w odległości około od 1,5 do 2 centymetrów od końca łodygi. Myjemy, gotujemy wodę lekko osoloną z łyżeczka cukru do smaku ( ja używam wysoki garnek z koszykiem do gotowania spaghetti). Ustawiam szparagi w koszyku i po zagotowaniu wody z solą i odrobiną cukru wstawiam koszyk do garnka tak, aby czubki szparagów wystawały z wody jakieś 3 cm ponad jej lustro. Gotujemy szparagi około 9-10 minut, nie więcej, ponieważ powinny być lekko chrupkie.

W tym samym czasie przygotowuję beszamel. Dla mnie beszamel jest zwykłą zasmażką przygotowaną na patelni- rozpuszczam masło, dodaję dwie płaskie łyżki mąki, jak mąka połączy się z masłem na gładką masę, dodaję mleko i mieszam trzepaczką tak, aby sos nie miał jakichkolwiek grudek, można też przygotowany sos przetrzeć przez sito. Sos powinien mieć konsystencję śmietany znakomicie „rozkłóconej”. Tym sosem polewam szparagi wyłożone na półmisku. Oto cała sztuka wielkiego sosu beszamelowego. Całość dania wykonujemy w ciągu około 15 minut, do tego należy dodać czas obierania szparagów( następne 10 minut). Reasumując, w ciągu 25 minut od wejścia do domu podajemy naszym kibicom wspaniałą kolację, w czasie, której my delektujemy się białym winkiem, zaś nasze ukochane chłopaki użyją zestawu kibica o ile znam życie! Wiedząc, że „Euro 2012” to tylko 23 dni, nie martwiłabym się zbytnio tym zestawem kibica.

 Życząc miłej atmosfery, czekam z niecierpliwością na sobotę

Wasza Jadwiga

 

 

komentarzy 51 do wpisu “Szparagi pod beszamelem”

  1. Gaja

    Juz kiedyś pisałam, że szparagi nie gościły w mojej kuchni. Nie wiem nawet dlaczego, bo lubię, szczególnie z bułka tartą. Muszę w końcu przełamac się i zrobi pod beszamelem. Dla siebie, bomąż nie lubi, niestety 🙁 Pozdrawiam 🙂

  2. Beata

    Atmosfera na pierwszych meczach była wspaniała, Warszawa zdała egzamin a że chuligani, no cóż to było nie do uniknięcia w takim dniu, mecz, pomiędzy wrogimi państwami od stuleci od razu został podchwycony przez tych jak to dobrze nazwałaś chuliganów. A szparagi dobre są do wszystkiego; u nas królują zielone a na kontynencie chyba bardziej popularne są białe.

  3. Margo

    Przełamałam się i obejrzałam kilka męczy. Bardzo podobają mi się Duńczycy… Co do szparag, to lubię lekki sos na białym winie, ale to mój zięć jest specjalistą w te klocki 🙂

  4. jadwiga

    Margo
    u mnie zawsze króluja zielone, bo sa łatwiejsze w przygotowywaniu ale tym razem były białe, sa dobre ale wiecej z nimi roboty przy obieraniu, mój przepis jest klasyczny beszamel jest klasyc\zny bez żadnych dodatk,ów, a przecież mozna do niego dodac ser parmezan, ale dla mnie wtedy bedzie to sos serowy a nie klasyka czyli beszamel
    ja tutaj dodałam na wierzch troche gałki muszkatołowej ktora nadała specyficznego aromatu
    j

  5. jadwiga

    Beato
    wielka szkoda, ze u nas musiało sie to zdarzyć, jednak mleko sie rozlało, dobrze ze zgaszono pożar w zalążku i wcale mi nie byłoby żal gdyby rozum tym panom wbito od d.. strony, czasem tak powinno sie postępować,
    zreszta sama wiesz, ze w innych państwach na tych samych zawodach tez były rozróby chuligańskie i demolowano centrum miasta, u nas na szczęście do tego nie doszło, ale i tak na forach internetowych ludzie wyrażaja swoje negatywne opinie oceniajac te wydarzenia
    j

  6. jadwiga

    Gaja
    jeżeli masz ochotę zrobić, to zrób najpierw zielone, bo sa łatwiejsze, jak już je polubisz to wtedy możesz spróbować białe
    j

  7. Aleksandra

    Pani Jadwigo, dwa lata temu pisała Pani o obrazie Adama Manyokiego przedstawiającym czteroletniego księcia Augusta Sułkowskiego. W Pani tekście była mowa o Muzeum Mazowieckim w Płocku, tyle że pracownicy tego muzeum zaprzeczają, by mieli w swoich zbiorach ten portret. Bardzo mi zależy na rozwiązaniu tej sprawy, bo w moim doktoracie piszę m.in. o zbiorach Sułkowskich. Pani wpis wobec tego wydaje mi się szalenie ważny. Czy rzeczywiście dysponuje Pani kopią portretu wykonaną na podstawie obrazu z MM w Płocku? Proszę o możliwie szybką odpowiedź.

    Serdecznie pozdrawiam

    aleksandra

  8. notaria

    No dobrze, obiecuję, że spróbuję tych szparagów w spokojniejszym czasie, a teraz mi poradź jak ja jutro mam przetrwać w Warszawie i czy jest realna szansa dotrzeć normalnymi drogami na Plac Teatralny? 🙁

  9. Yrsa

    Jadwigo , dzisiaj u nas mecz Włochy-Chorwacja , na wszelki wypadek trzymam się z dala od centrum miasta , zresztą to nie moje klimaty , wolę oglądać w telewizji .
    Natomiast szparagi bardzo lubię w sezonie jadamy je przynajmniej trzy razy w tygodniu , jednak ja preferuję zupę .
    Można ją jeść na ciepło i schłodzoną .
    Pozdrawiam Yrsa

  10. jadwiga

    Noti
    wysłałam linki do rozkładów jazdy z uwagami, kiedy i jakie trasy sa zamknięte, pełną informację
    j

  11. gordyjka.blogspot.com

    Właśnie Chorwacie strzelili bramkę Włochom…z radości mogę zjeść szparagi w beszamelu…;o)

  12. jadwiga

    Yrso
    trzymaj sie od centrum z daleka, nie wiem czy mogę prosić o przepis na zupę szparagową?
    j

  13. jadwiga

    Gordyjko,
    to w koncu za kim jesteś?
    j

  14. JanToni341.bloog.pl

    Trochę o piłce,
    trochę do smaku,
    ale na końcu
    jest piękny kwiatek.
    LW

  15. jadwiga

    JanToni
    jak to u mnie bywa, zawsze trzeba mieś smaka na życie
    j

  16. Jadwiga

    Pani Aleksandro,
    proszę o uważne przeczytanie tego co wtedy napisałam, a było to tak: W muzeum w Płocku wisiał obraz namalowany przez Adama Manyokiego, tytułu obrazu nie pamiętam, jednak w moich poszukiwaniach odegrał on ważna rolę, otóż z Muzeum w Budapeszcie otrzymaliśmy zdjęcie połowy obrazu Adama Manyokiego pod tytułem „Chłopiec w konusiku z rakietką i lotką” , a był to książe August Sułkowski namalowany na tym obrazie w kontusiku z rakietka i lotką w wieku około 4 lat. Zdjecie było czarno białe. Ja koniecznie chciałam mieć namalowany obraz wg tego zdjęcia, ale nie miałam pojęcia o tym w jaki sposób moglibyśmy przedstawić ten obraz skoro mamy tak mało informacji na jego temat, jako że ja z malarstwem nie mam nic wspólnego, długo szukaliśmy książki o Adamie Manyokim aż w koncu udało nam się zakupić i na podstawie książki, w której były zdjęcia obrazów tego malarza, jeden ze studentów ASP w Krakowie Sebastian Słaby namalował nam kopię tej połowy obrazu. Napisałam kawałka, ponieważ obraz był duży a nawet bardzo duży i wisiał kiedyś w Pałacu w Rydzynie, ale właściciele rozcięli go na dwa, i powiesili w sali chyba jadalni po dwóch stronach drzwi do tej wielkiej sali, z jednej strony wisiał książę August Sułkowski a z drugiej strony jego siostra z wielką piłką. Tak więc z jednego obrazu zrobiono dwa. Obrazy te były następnie w posiadaniu rodziny Lubomirskich, zostały wywiezione podczas a może tuż przed wojna za granicę, jako ze Pałac tez był w ich posiadaniu w owych czasach. Obraz przedstawiajacy ks.Augusta Sułkowskiego pojawił się po wojnie raz, na aukcji w USA a było to w latach czterdziestych i od tamtej pory ślad po nim zaginął. Na ul. Rakowieckiej w Warszawie w klasztorze żył zakonnik z rodziny Lubomirskich, z którym spotkał się mój mąż, miał on nam powiedzieć o losach tego obrazu, ale nie zdążył, zmarł. Tak więc nasze poszukiwania zostały w ten sposób zakończone. Pozostała mi kopia tego obrazu wykonana wiele lat po śmierci zakonnika. Z różnych muzeów świata dostawałam informacje, że nie mają takiego obrazu, stąd wnioskujemy, że obraz jest w rękach prywatnych i nie został nigdy publicznie pokazany. Może wywieziony został z Polski nielegalnie, kto to wie? Ten kto mógłby coś więcej o tym opowiedzieć w pierwszym spotkaniu nie chciał nam dać tak istostnych informacji a później nie zdążył. Żył jeszcze jeden przedstawiciel rodu, w Paryzu, pisaliśmy do niego, ale nigdy na nasz list nie odpowiedział, niestety.
    Mam nadzieje, że to wyjaśnienie pomoże pani w pisaniu pani pracy.
    Pozdrawiam
    j

  17. Mirek

    Jadziu,

    Co Ty taka migotliwa? Mam nadzieję, że już się wymigotałaś i że wszystko jest w porządku. Dbaj o siebie i zbieraj siły na pięćdziesięciolecie. Co do tych walk chuliganów, nie przejmowałbym się tym tak bardzo. Pseudokibice leją się wszędzie, a przecież nie to stanowi o atmosferze i nie to się pamięta. Oczywiście lepiej, żeby się nie lali, ale to marzenie ściętej głowy.
    Pozdrowienia.
    Mirek

  18. Jadwiga

    Mirku,
    jakoś tak się stało, mój powiedział, że zabroni mi oglądać mecze w ramach Euro 2012, podobną zgubnie na mnie działają, moje serce nie wytrzymuje emocji. Eeee tam, ja myślę, że pogoda była kiepska taka burza, wyładowania, a to wszystko wpływa na nas jakby nie patrzeć. A w sprawie kibiców, masz rację gdyby wszyscy dziennikarze w ten sposób do sprawy podchodzili, ale oni z igły robią widły i nakręcają spiralę nienawiści, „boju o niepodległość” o wszystko i takie tam bzdury popatrz na media, jaka spiralę nienawiści nakręcali przed meczem, i byli z kamerami wszędzie tam gdzie się nawalali, jaki to zbieg okoliczności, że kibole bili się do kamer, a nasi dzielni reporterzy też niechcący i całkiem przypadkowo tam byli, obrzydliwe!!!
    pozdrawiam
    j

  19. Ewa

    W wyniku napaści Rosji na Polskę, po bitwie pod Kłuszynem w 1610 gdzie 5 600 polskiej jazdy pokonało 55 000 armię rosyjską, wojska polskie zdobyły Moskwę i po 97 latach odbiły Smoleńsk, a car Wasyl IV wraz z rodziną zostali przywiezieni jako jeńcy. 29.09.1611 r na Zamku Królewskim miał miejsce Hołd Ruski-największy triumf w dziejach Polski, równy z Grunwaldem. Hetman Żółkiewski, zdobywca Moskwy, przywiódł do Warszawy wziętych do niewoli: cara Wasyla IV, dowódcę armii rosyjskiej Wielkiego Kniazia Dymitra oraz następcę tronu Wielkiego Księcia Iwana. Pod Łukiem Triumfalnym przez Krakowskie Przedmmiescie przejechał zwycięski orszak: Hetman, żołnierze, a na końcu zdetronizowany, ale jednak car i inni jeńcy rosyjscy udający się na Zamek gdzie na uroczystej sesji zebrały się Sejm i Senat, a na tronie siedział Król Polski Zygmunt III Waza (ten z kolumny, na której po łacinie to opisano). Car Wasyl IV schylił się nisko polskiemu Królowi, prawą dłonią dotknął podłogi i pocałował środek swojej dłoni. Następnie car Wasyl IV złożył przysięgę polskiemu Królowi, ukorzył się, uznał się za pokonanego, przysiągł posłuszeństwo i zapewnił, że Rosja już nigdy więcej na Polskę nie napadnie. Król Polski podał klęczącemu przed nim carowi dłoń do ucałowania. Z kolei wielki kniaź Dymitr, dowódca pokonanej armii rosyjskiej, upadł na twarz, uderzył czołem i złożył taką samą przysięgę. Wielki Kniaź Iwan upadł na twarz i po trzykroć uderzył czołem o posadzkę, płacząc. W trakcie ceremonii na podłodze leżały zdobyte na Kremlu rosyjskie sztandary, w tym carski z czarnym dwugłowym orłem. Scena ta została uwieczniona przez J. Matejkę obrazem Hołd carów Szujskich. Obraz jest trzymany głęboko w magazynach Muzeum Narodowego, ale jest też w sieci. Sam fakt Hołdu Ruskiego nie jest eksponowany zupełnie (tak jak obraz) w polskich podręcznikach historii począwszy od zaboru rosyjskiego, socjalizm i dzisiaj też nie, chociaż 400 lat minęło w 2011. Wojska polskie po zdobyciu Moskwy były tam ponad 2 lata, na Kremlu był polski garnizon pod dow. A.Gosiewskiego, a królewicza Władysława IV wybrano na cara przy aprobacie bojarów. Wyjście wojsk polskich z Moskwy w 1612 jest teraz tam Dniem Jedności 07.11.(właśnie Pożarski dowodził Rosjanami) Nakręcili też film pt. Rok 1612 wg swojej wersji historii. Następnie w 1611 cara Wasyla IV, braci Iwana oraz Dymitra wraz z żoną przewieziono do zamku w Gostyninie. Tamże wszyscy zmarli nagle w b.tajemniczych okolicznościach w grudniu 1612 na zarazę w ciągu tygodnia (w grudniu zaraza??) Historycy ros i pol podają też wersję, że to ówczesna agentura rosyjska (Polacy w służbie Moskwy) na zlecenie dokonała ich otrucia. Panowało przekonanie, że dopóki car Wasyl IV żył, nie można było wybrać nowego albo mógł rządzić pod dyktando Polski. Po 8u latach przeniesiono zmarłych do stolicy gdzie król wystawił im mauzoleum, zburzone w czasie zaboru rosyjskiego,by zatrzeć wszelkie ślady tej klęski i b.ugodzonej na zawsze dumy. W 1635 poselstwo rosyjskie wykupiło ciała cara od polskiego króla i pochowano ich w Moskwie.Zamek w Gostyninie (odrestaurowany, ładnie położony) jest jedynym miejscem na świecie gdzie kiedykolwiek poza Rosją więziono i gdzie zmarł rosyjski władca. Teraz będą tam obchody 400ej rocznicy śmierci cara. Jak dotąd żaden polski reżyser nie nakręcił filmu o tych niesamowitych, wielkich wydarzeniach w historii Polski.
    Ewa

  20. Jadwiga

    Ewo,
    wiele wydarzeń z historii czeka na swoja kolejkę i opublikowanie, dlatego historia jest tak ciekawa
    j

  21. Beata

    Wspaniale i zwięźle opisana historia przez Panią Ewę, faktycznie nadaje się to na ksążkę i film a dlaczego ciągle mało o tych faktach wiemy, no cóż, odpowiedź sama się na usta ciśnie…..

  22. Nivejka

    Studentką będąc dorabiałam sobie na szparagach. Przez kilka ładnych lat nie mogłam na nie patrzeć. Teraz i owszem, lubie:)

  23. Yrsa

    Jadwigo , ależ oczywiście , jest mi bardzo miło.
    Wyślę przepis na maila bo w komentarzach nie można wykonać opcji „wklej” .
    Pozdrawiam Yrsa

  24. jadwiga

    Yrso
    bardzo dziekuje a ja udostepnię wszystkim
    pozdrawiam
    j

  25. jadwiga

    Nivejko,
    mółwia co za duzo to niezdrowo, i fakt dobrze, że teraz już wszystko wróciło do normy,
    j

  26. jadwiga

    Beato
    sznurowano nam usta wieki całe a teraz powoli wracamy do reality show
    j

  27. Helena

    Ale jak pożenić odchudzanie z beszamelem? Przecież to prawie ta zasmażka, z których słynie polska kuchnia, a od której teraz odżegnują się dietetycy… A szparagi się kończą, więc jeść, jeść… Wśród chuliganów w W-wie wypatrzyłam swoje dziecko:) Tzn. nie należało do chuliganów, tylko latało z aparatem razem z bandą innych fotografów. Serce mi stanęło w poprzek! Tu petardy, armatki wodne i gumowe kule, a tu moje niefrasobliwe dziecię! I to wszystko w wiadomościach telewizyjnych. Pozdrawiam

  28. rodorek

    Awantury kibolskie łatwe były do przewidzenia, nie ma co się nimi aż tak bardzo przejmować. Tym bardziej, że to incydentalne zachowania…
    A szparagi lubię i to bardzo. Na wierz dodałam ostatnio trochę żółtego sera. Pychotka!
    Pozdrawiam serdecznie:)

  29. jadwiga

    Krysiu,
    oczywiście mozna podać z serem na wierzchu mozna tez posypać gałką muszkatołową też bedzie pyszne
    j

  30. jadwiga

    Heleno,
    nie wierzę, Twoje dziecko? wsród chuliganó nie możliwe, chyba źle widziałaś, życie mu niemiłe? ech, młodość i brak wyobraźni tym mozemy Go wytłumaczyć, a szparagi raz na sezon można z beszamelem, trudno wolę zgrzeszyć niż żałować , ze sie nie grzeszyło
    j

  31. czesia

    W sprawie pseudokibicowania zgadzam sie z Tobą. W sprawie szparagów także, choć nie stosuję okresowego odchudzania sie przez dietę. Preferuje dodatkowy ruch i wysilek. Piekne zdjęcia:))) fuksji

  32. jadwiga

    Czesiu
    wczoraj miałam duzo pracy w ogrodzie ale nie zawsze tak jest, to lekarze dobrze zyją z naszej nadwagi, która jest przyczyną wielu chorób, pozdrawiam
    j

  33. randdal

    ja mam tylko prośbę: piszmy bandyci, nie pseudokibice. Bo szkoda części słowa „kibice”. To są prawdziwi bandyci.

    Szparagi są cool. Ja na jutro na imprezę robię parę past na sznytki. Własnie komisja odbierała: tatar ze śledzia, z łososia i wątróbki gęsie z rodzynkami, migdałami i koniakiem.
    Do tego góra mięsa i nowy ogródek będzie otwarty.O czym to ja zapomniałem??? o piciu, ale to wiadomo u mnie nigdy nie brkuje:)

  34. jadwiga

    Randdalu
    ja ich nazwałam po imieniu bandytami i już, a Twoje jedzonko pyszne a jak to godzisz z Twoja dietą?
    j

  35. randdal

    ja doszedłem do 60km dziennie na rowerze… kg znikają, wczoraj dwie nowe szczupłe marynarki nabyłem, jest nieźle.

  36. jadwiga

    Randdalu,
    gratulacje, podziwiam, ja na razie tylko -9
    j

  37. randdal

    🙂

  38. jadwiga

    Randdalu
    0:1 dla Czech, gratulacje
    romantyczny zryw Polaków złamany dwie druzyny Polska i Rosja za burta mistrzostw, nie jest to powód do rozpaczy ale żal bo szansa byla ogromna, za to podobali mi się Polacy jako kibice, wszystkim dziękuję
    j

  39. Beata

    Obiecałam sobie nie oglądać meczu. Ogladałam. Zrobiłam się mądrzejsza od trenera. Wykrzykiwałam setki rad. Nie słyszeli. Na koniec wygłosiłam kazanie do telewizora. Też nie pomogło. No cóż, zostali mi jeszcze anglicy, pewnie też ich będę uczyła jak grać. Ciekawe czy posłuchają…. 🙂

  40. jadwiga

    Beato
    ja w pewnym momencie zacząłam podlewać kwiatki , podlałam wszystkie na tarasie, później czytałam blogi, w końcu nerwowo nie wytrzymałam i wypiłam nervosolu,ślubny siedział i nie odzywał sie, ale rady, rozmowy i inne głupoty wygadywałam cały czas ja, gdyby jeszcze doszły jego rady Polska byłaby miszczem!!!
    j

  41. Beata

    No, jakbyśmy się we dwie do kupy zebrały to nie tylko mecz wygrałybyśmy, ale całe mistrzostwa 🙂

  42. Jolanta

    Początkowo użalałam się nad ‚biedakami’, którzy dając z siebie wszystko nie osiągnęli nic. Wystarczyło jednak poczytać trochę tu, trochę tam, by uczucie współczucia zamienić na uczucie złości. Gazeta.pl opublikowała, że piłkarze za mało kasy dostali dlatego się nie wysilili. Za te kilkaset tysięcy złotych to przecież nie warto. Traktują ich jak bogów: wożą, karmią samymi delicjami,dają do dyspozycji najlepsze hotele, pełną obsługę,etc…Komu? – chłopkom roztropkom, którym ilość zer we łbach pomieszała.Czas chyba zmienić tę farsę. Czasy ambitnych i uczciwych graczy minął bezpowrotnie, niestety….
    Chrzanię takich graczy!
    Przepraszam, że wylałam tyle żółci, ale chyba na laury to oni sobie nie zasłużyli.
    I szparagi nic tu nie pomogą na poprawę nastroju.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

  43. jadwiga

    Jolu,
    a pewnie że nie pomogą, w nas jest tez złość, bo wydawało sie, że po meczu z Rosja trudnym i to bardzo jesteśmy w stanie, ale bez fanfaronady wygrac mecz, pokornie do niego podejść, ustaliuć dobrą taktykę i pokazać, że nie jest xle, bo kibice spisywali sie na medal obdarzając biało czerwonymch ogromnym kredytem zaufania,
    szparagi sa dobre szczególnie na rozdygotana watrobę
    j

  44. jadwiga

    Beata
    tylu rad co byśmy udzieliły to pewnie i doktorat można byłoby zrobić, serdeczności
    j

  45. jadwiga

    Kochani
    dziś miałam opublikować nowy wpis, jednak muszę zająć się innymi sprawami wążnymi, jade na pogrzeb, wróce do Was w środę
    Jadwiga

  46. czesia

    Jadwigo. W kwestii chorób z nadwagi tez podzielam Twoje zdanie, ale lekarze zyja tez z anorektyków, i majacych idealna wagę. Niestety, choruja wszyscy i nie znam nikogo kto umarłby zdrowo:))

  47. Andrzej

    Szparagi nie są moją bajką.Przepraszam. Awanturników okołomeczowych nie znoszę.Pozdrawiam- Gospodarzy i ogród.

  48. jadwiga

    Czesiu
    to prawda,kiedyś nie słyszałam o anoreksji może i była ale nie było o niej słychać, ponieważ nie było w Polsce modelek o rozmiarze zerowym, były kobiety takie jak Małgosia Niemen
    piękne
    j

  49. jadwiga

    Andrzeju
    ciesz się, bo szparagi są znakomite szczególnie dla osób majacych troche problemów z nerkami, bardzo dobrze je czyszcządlategow sezonie bedę je polecała, a ogród kolejną zmianę przeżywa, ponieważ pogoda daje sie we znaki i jakis mączlik rozinął się, wiec opryski były konieczne i częściowa wymiana roślin i tak to jest raz to raz tamto
    j

  50. zośka

    To co zobaczyłam w Polsce nie zaburza żadne pojedyncze chuligańskie wybryki. Atmosfera jest fantastyczna!

Zostaw odpowiedź

XHTML: Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.