Subskrybuj kanał RSS bloga Okiem Jadwigi Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Okiem Jadwigi

Ela Jach

Autor: Jadwiga. Komentarze (0).
Z lewej Ela Jach z prof. Krystyną Prendowską wnuczką bohaterki Powstania Styczniowego Jadwigi Prendowskiej

Dzień po dniu poznawałyśmy się coraz lepiej, i wcale nam nie przeszkadzał fakt, że tylko wirtualnie. Już znałyśmy swoje głosy, rozmowy telefoniczne dawały możliwość wymiany zdań na tematy rodziny, dzieci i wnuków, a także naszych pasji. Okazało się, że Ela lubi ogród i spędza w nim mnóstwo czasu dbając o swoje kwiaty, zaś Włodek hoduje warzywa, których jest coraz więcej i więcej. Oczywiście wszystkie dobroci są przetwarzane stanowiąc zapasy na zimę.

Jednak myliłby się ten, kto pomyślał, że fajnie mieć tyle wolnego czasu na pracę  w ogrodzie, i pitraszenie w kuchni. Nie, nie i jeszcze raz nie. Z naszych rozmów powstał kolorowy i wielce urozmaicony obraz mojej nowej kuzynki.

Ela opowiada o ziemi świętokrzyskiej i za chwilę będzie zapoznawała grupę dzieciaków z eksponatami Muzem w Spichlerzu

Urodzona w Lipowym Polu w województwie Świętokrzyskim, ukończyła WSP w Kielcach, jest absolwentką pedagogiki opiekuńczo wychowawczej. Pracowała w szkole.

Poezją interesowała się od dziecka. Pisze wiersze, fraszki, limeryki, bajki dla dzieci i dorosłych. Rzeźbi w drewnie, interesuje ją kultura ludowa, zbiera regionalne pamiątki, które eksponuje w stworzonym przez siebie, małym muzeum- „Spichlerzu regionalnym”.

Jako poetka debiutowała w nauczycielskim almanachu „Świat i my”(1987), a jako fraszko pisarka w „Magazynie Słowa Ludu” (1989). Wydala sześć wierszowanych bajek dla dzieci „Bajki z przysłowiami” (1995)tomik poezji w 2005, zbiór fraszek i aforyzmów i wierszy satyrycznych. Nie wymieniam wszystkich wydanych pozycji gdyż jest ich bardzo dużo, podałam przykłady abyście choć trochę mieli wyobrażenie o Eli. Kolejne tomiki poezji wydane zostały w 2009, 2012, 2015, zaś w 2020 wydana została książka „Ścieżkami wspomnień”.

Ela tworzy kolejny obraz

Pod jej redakcją powstawał almanach twórców stowarzyszonych w Grupie Literackiej „Wiklina” jak również kilka tomików poezji członków „Wikliny”. Jej utwory znajdują się w ponad czterdziestu antologiach w tym ogólnopolskich i międzynarodowych, almanachach, pracach zbiorowych i wydawnictwach pokonkursowych, a ostatnio również publikuje w internetowych grupach poetyckich. Jest laureatką wielu konkursów poetyckich i satyrycznych. Dużym powodzeniem wśród miłośników poezji cieszy się „Kawiarnia Literacka”, której jest pomysłodawczynią i współprowadzącą.

Ela jest animatorką działań kulturotwórczych w Gminie Skarżysko Kamienna, gdzie mieszka. Często jest jurorką w szkolnych konkursach literackich i recytatorskich.
W „Spichlerzu Regionalnym” prowadzi lekcje muzealne i spotkania z poezją dla dzieci i młodzieży.

Za swoją działalność kulturalną otrzymała nagrodę POWIATOWE DĘBY, przyznaną przez Starostwo powiatowe w Skarżysku Kamienna. Jest członkinią Stowarzyszenia Autorów Polskich II Oddziału Warszawa.

Ela i Włodek Jach przeżyli ponad 50 lat tu na uroczystości wręczenia medalu za długoletnie pożycie małżeńskie

W spisie jej prac opublikowanych  w rożnych wydawnictwach jest pięćdziesiąt dziewięć pozycji oraz spis prac redakcyjnych a także pozycje gdzie pisała słowo wstępne. Bogaty dorobek literacki.

Ale to nie wszystko Nasza Ela maluje i to jak! Jedną z jej prac pokażę na blogu. Jak widzicie jedna Ela wystarczyłaby na obdzielenie kilku osób swoim talentem i tak mieliby ogromny dorobek literacki i zasługi w działalności na rzecz kultury.

I  sama Pani Ela Jach napisała do mnie z sugestią, że jesteśmy rodziną!!! Kto z was odpowiedziałby na tę sugestię przecząco? Ja nie, oczywiście nic nie wiedziałam o działalności i twórczości Eli, no nic to raczej kłamstwo, szybciutko bowiem zapoznałam się z jej życiorysem i profilem na FB. Zobaczyłam w niej osobę z pasją, osobę wielowymiarową, która pracuje dla swojej gminy, krzewiąc kulturę w dobrym tego słowa znaczeniu. Poetka, fraszko pisarka, twórca przez duże T.

Ela Jach poetka, wieczór literacki

Ucieszyłam się i złożyłam gratulacje. Mamy wspólne pasje ja kulturę fizyczną, ogród i pisanie bloga, Ona działacz kultury twórca i świetny organizator kulturalny, o czym miałam się przekonać już w październiku. Wtedy właśnie poznałyśmy się z Elą Jach. Przyjechała do Warszawy na spotkanie w Domu Literatury, takiej szansy nie mogłam przepuścić, wykorzystałyśmy ją, ale o naszym spotkaniu w realu napiszę w następnym poście.

Wasza Jadwiga

cdn

Genealogia rodzinna

Autor: Jadwiga. 5 komentarzy.

Kilka miesięcy temu otrzymałam wiadomość, która bardzo mnie zaskoczyła, otóż zakomunikowano mi, że w latach słusznie minionych, czyli gdy byłam dzieckiem liczącym około ośmiu lat przyjeżdżał do nas wujek Teofil. Hmmm… znałam tylko jednego Teofila, który był maszynistą i prowadził wspaniałe parowozy, o których wiersz napisał Julian Tuwim. Oczywiście mówię tu o książeczce pod tytułem Lokomotywa. Moja ulubiona książeczka, ulubiony wiersz  no i wujek.

Ela Jach Kobieta wielu talentów, poetka, malarka kolekcjoner regionalnych eksponatów

Wujek już nie  żył, a tu ktoś mi przypomina tamte dawne czasy. Nastawiona bardzo podejrzliwie, zaczęłam korespondować z panią Elą aby zdobyć więcej i więcej informacji. Krótko mówiąc po wymianie iluś postów, doszłam do wniosku, ze Ela jest prawdziwa, a nawet najprawdziwsza z krwi i kości pani, która jest żoną mojego stryjecznego brata Włodka! Ustalanie naszego pokrewieństwa i kontaktów zajęło nam trochę czasu, ale w końcu okazało się, że mój młodszy brat Zbyszek był zaprzyjaźniony z Włodkiem, który przyjeżdżał dość często do Warszawy i wtedy we dwóch odwiedzali a to bazar w Hali Mirowskiej, a to Ogród Saski, albo inne fajne miejsca im tylko znane. Ja od jakiegoś czasu nie mieszkałam w centrum, wyprowadziłam się na Sadybę i straciłam kontakt z wujkiem Teofilem a także z Włodkiem. Nie odprowadzałam już  naszego wujka na Dworzec Główny, gdzie na bocznym torze stała jego piękna lokomotywa, cała czarna z wielkimi złoto-czerwonymi kołami  buchająca parą i ogłuszająca nas gwizdem. Wtedy to był obowiązkowy spacer rodzinny najczęściej z mamą, wujkiem Zbyszkiem oraz ze mną bo myśmy te lokomotywę traktowali jak członka rodziny odwiedzającego nas co jakiś czas. Tamte czasy minęły, ja już pracowałam, wyszłam za mąż urodziłam córkę, i nie w głowie były mi jakiekolwiek lokomotywy nawet te rodzinne. Teraz musiałam wywiązywać się należycie z moich własnych rodzinnych obowiązków, a także studiów na Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego. Czasu na inne przyjemności zostawało mi niewiele. Napisałam o tamtych czasach kilka zdań, aby wyjaśnić brak kontaktów z bliska rodziną ze Skarżyska Kamiennej. Po wymianie różnych ciekawych informacji, ustaleniu rodzinnych koneksji, kto jest kim z kim jest skoligacony przyszedł czas na szereg rozmów telefonicznych aby pozyskać więcej ciekawych wiadomości. Na rozmowach, wymianie zdjęć, opowiadanych historiach minął nam prawie miesiąc. Już nie mówiłyśmy do siebie pani i pan, nawiązałyśmy familiarne stosunki, tym bardziej, ze w archiwach rodzinnych zarówno Eli jak i moim znalazłyśmy same zdjęcia, a ja opowiadałam kto jest kim i skąd.

Ela Jach układa słowa jak kamyki buduje dom dla nowego wiersza

W jednej z rozmów wpadłam na diabelski pomysł aby porozmawiać  o naszych kuzynach z mężem, który jest amatorem genealogiem, w jaki sposób mogłabym znaleźć odpowiedzi na wciąż istniejące pytania, które obydwie mamy. W ten sposób mąż podsunął mi pomysł rozpoczęcia poszukiwań w zbiorze geneteka.pl (taki zestaw słów genealogia + teka), który został utworzony chyba w 2006 r przez Polskie Towarzystwo Genealogiczne, które jest właścicielem tej platformy cyfrowej. O PTG i genetece nie będę tutaj pisała, znajdę inną okazję, bo historia powstania jest długa i piękna. Mówiąc krótko jest ona bardzo przydatna i w swoich zasobach posiada około kilkunastu milionów danych o urodzeniach, małżeństwach i zgonach w poszczególnych województwach, podzielonych na miasta miasteczka, wsie, gminy a także poszczególne parafie. Klikając na link geneteka.pl mamy bezpłatny dostęp do podstawowych danych naszych przodków.

Mając osobistego przewodnika po genealogii postanowiłam wykorzystać okazję i zając się poszukiwaniami korzeni rodzinnych zarówno ze strony koneksji po mieczu jak i po kądzieli. Aktualnie już czwarty miesiąc siedzę zakopana w papierach, ale nie sama, Ela i jej mąż mi pomagają, namówiłam jeszcze moja kuzynkę Halinkę a także naszą wspólna kuzynkę Ewę abyśmy wspólnie wyszukiwali nie tylko dokumenty, ale również pozyskiwali jak najwięcej danych o miejscach urodzeń, o zawodach jakie nasi przodkowie wykonywali, czym się trudnili, gdzie mieszkali, szukamy tego co nie jest zabronione przez RODO. Mamy już opisane usystematyzowane co najmniej cztery lub pięć rodzin, które wchodzą w główne drzewo genealogiczne. Praca jest niezwykle absorbująca ale też bardzo ciekawa. Aby móc włączyć kolejną rodzinę ( składającą się z kilkudziesięciu osób) trzeba analizować dane z geneteki, kojarzyć, cierpliwie wpisywać, mając na uwadze cały czas kogo szukamy jakiego protoplasty, kim byli jego rodzice, siostry i bracia, abyśmy nie poszli fałszywym tropem i omyłkowo nie przypisali obcych osób, które z nasza rodziną nie maja nic wspólnego.

Ciekawa praca, mozolna, ale wolę ją od ciągłego wsłuchiwania się o walkach na froncie Rosja –Ukraina, o wielu nie do uwierzenia sytuacjach, o setkach niepotrzebnie zabitych osób, o zabijaniu, zabijaniu, zabijaniu młodych ludzi zarówno po jednej jak i po drugiej stronie, w imię chorych ambicji ludzi trzymających władzę. Ile dobrego można było zrobić za pieniądze przeznaczane na wojnę, oczywiście doskonale rozumiem po co i dlaczego, ale my Polacy przeżyliśmy swoje, i nie chcemy więcej wojny, za to jestem ogromnie dumna z nas wszystkich, że w tak trudnej sytuacji narodu ukraińskiego, potrafiliśmy otworzyć swoje serca, domy i dobrowolnie pomagać uciekinierom z Ukrainy!

W naszej okolicy nie ma rodziny, która  nie pomagałaby kobietom i dzieciom, staramy się wspierać, nie tylko finansowo, choć to jest ważne, jesteśmy wdzięczni armii ukraińskiej, że walczy, bo walczy nie tylko dla siebie, walczy również za nas.

A dalszych losach Eli, Włodka, Haliny, Ewy i moich poszukiwaniach będzie w następnym poście

Wasza Jadwiga                                      

Cdn.

Konkurs Trenerka Roku to flagowa inicjatywa Komisji Sportu Kobiet Polskiego Komitetu Olimpijskiego,  działającej od ponad dwudziestu lat. Przewodnicząca komisji jest Grażyna Rabsztyn- wspaniała zawodniczka lekkoatletka mistrzyni świata w biegu przez płotki. Wcześniej przewodniczącą komisji była ś.p. IRENA SZEWIŃSKA.

Celem konkursu jest popularyzacja sportu kobiet, wzmocnienie ich pozycji w sporcie oraz promowanie wybitnych indywidualności trenerskich. Oprócz kategorii głównej konkursu TRENERKA ROKU za osiągnięcia w pracy trenerskiej za rok poprzedni, wręczane są nagrody w kategorii TRENER ROKU, dla Trenerki bądź Trenera za całokształt pracy oraz Nagroda za promowanie sportu kobiet w mediach, pracach naukowych, podczas wydarzeń sportowych i innych.

W Polskim Komitecie Olimpijskim wręczone zostały nagrody XIX edycji konkursu „Trenerka Roku 2019”.

Nagrodę Główną i tytuł  TRENERKI  ROKU 2019 otrzymała Malwina Wojtulewicz- Sobierajska  lekka atletyka rzut młotem

Malwina Wojtulewicz-Sobierajska

Malwina Wojtulewicz-Sobierajska jako jedna z trzech trenerek w całej 19-letniej historii konkursu została zwyciężczynią po raz drugi. Poprzednio nagrodę główną otrzymala w 2016 roku, podczas XV edycji konkurs, kiedy doceniono jej trenerską opiekę nad Wojciechem Nowickim – brązowym medalista w rzucie młotem podczas Mistrzostw Świata w Pekinie w 2015 r. oraz późniejszym brązowym medalistą Igrzysk Olimpijskich Rio de Janeiro 2016. Historia lubi się powtarzać. Jej zawodnik podczas ubiegłorocznych MŚ w Doha ponownie zdobył brązowy medal. Do sukcesu Wojciecha Nowickiego, z którym Malwina Wojtulewicz-Sobierajska pracuje od 2013 roku, jej podopieczna od 2016 roku Joanna Fiodorow- dołożyła w stolicy Kataru medal srebrny i jednocześnie rekord życiowy 76,35 m. Po tej imprezie Malwina Wojtulewicz-Sobierajska powiedziała, że jest spełniona trenerką.

TRENEREM  ROKU 2019 za osiągnięcia w pracy  trenerskiej z zawodniczkami  został JAKUB URBAN wioślarstwo

W 2019 roku prowadzona przez trenera Jakuba Urbana osada czwórki podwójnej kobiet (Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Marta Springwald. Katarzyna Zillmann) zdobyła srebrny medal  Mistrzostw Świata Seniorów, a czwórka bez sterniczki kobiet zajęła w tych zawodach IV miejsce. Natomiast w Mistrzostwach Europy Seniorów 2019 czwórka bez sterniczki kobiet zdobyła brązowy medal (Joanna Dittmann, Monika Chabel, Olga Michalkiewicz, Maria Wierzbowska) a czwórka podwójna kobiet zajęła  IV miejsce.

NAGRODĄ DLA TRENERKI ZA CAŁOKSZTAŁT PRACY uhonorowano EULALIĘ ROLIŃSKĄ strzelectwo sportowe

Eulalia Rolińska

Kariera Eulalii Rolińskiej jest dowodem na to, ze znakomity zawodnik może zostać także wspaniałym trenerem. Przed rozpoczęciem pracy trenerki wielokrotnie , z sukcesami reprezentowała nasz kraj w konkurencjach strzeleckich na imprezach rangi Mistrzostw Świata i Europy. Była pierwszą polską olimpijką w tej dyscyplinie Igrzyska Olimpijskie Meksyk 1968. Prowadzeni przez Eulalię Rolińską reprezentanci i reprezentantki zajmują miejsca na podium najważniejszych zawodów- np. Tomasz Bartnik Indywidualny Mistrz Świata i zdobywca czterech medali Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy.

NAGRODĘ  GŁÓWNĄ ZA PROMOWANIE SPORTU KOBIET W MEDIACH< PRACACH NAUKOWYCH, podczas wydarzeń sportowych i innych otrzymała

                                    JADWIGA ŚLAWSKA-SZALEWICZ

Jadwiga Ślawska Szalewicz Honorowy Prezes Polskiego Związku Badmintona

Jadwiga Ślawska Szalewicz – to liderka i menadżer sportu, absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie trener II klasy w judo, Certyfikat z Marketingu zdobyła kończąc kursy na Uniwersytecie Kingston upon Hall w Anglii w roku 1994. Sekretarz Generalny Polskiego Związku Szermierczego w latach 1973-1977, sekretarz generalny Polskiego Związku Badmintona 1977-1991, pierwsza kobieta wybrana na stanowisko prezesa polskiego związku sportowego, która tę funkcje nieprzerwanie pełniła w latach  1991-2005. Współzałożycielka Polskiego Związku Badmintona w roku 1977. W latach 1986 – 2007 członek Komisji Rozwoju Europejskiej Unii Badmintona, a następnie Dyrektor Marketingu, Dyrektor Rozwoju BEC i w końcu pierwsza kobieta wiceprezes Badminton Europe Confederation wybrana na to stanowisko w 2004 -2007. Honorowy Prezes Polskiego Związku Badmintona.

Od 2019 r. do chwili obecnej  stała członkini Komisji Historycznej BEC a także Badminton World Federation World Badminton Heritage Group.

Pracując dla polskiego sportu organizowała wielkie imprezy sportowe Turniej o Szablę Wołodyjowskiego, Mistrzostwa Świata Juniorów w Szermierce Poznań 1976 ), a następnie największe imprezy badmintonowe Międzynarodowe Mistrzostwa Polski, Mistrzostwa Europy 1985, 1987, 2001 oraz Badminton POLISH OPEN w latach 1992-2004, które były sponsorowane przez Firmy Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji HEROS (zmienione na COMPENSA), Towarzystwo Ubezpieczeń WARTA, Polskie Linie Lotnicze LOT, Fabrykę Samochodów Osobowych FSO Warszawa, Zakłady Przetwórstwa Owocowo Warzywnego HORTEX, Lech Browary Wielkopolskie,  Firmę E.WEDEL, TYSKIE Browar w Sierpcu,  Level firma sportowa, TRONEX, Carlton Firma Sportowa, VICTOR Firma Sportowa, HUMMEL Firma Sportowa, oraz przez sześć kolejnych lat Fińską Firmę Telekomunikacyjną NOKIA Poland. Autorka kilkunastu książek szkoleniowych, od 2009 r do chwili obecnej prowadzi bloga www.okiemjadwigi.pl  jest autorką książki MOJE PODRÓŻE z LOTKĄ wydaną w 2019 r. przez Wydawnictwo EDIPRESSE.

W 2019 roku Kapituła Konkursu oprócz nagrody głównej, zdecydowała przyznać dwa wyróżnienia:

– pierwsze otrzymała Dagmara Gerasimiuk

– drugie Hanna Fidusiewicz

Od lewej Eulalia Rolińska Renata Mauer Różańska, Hanna Fidusiewicz, Jadwiga Ślawska Szalewicz, Dagmara Gierasimiuk

Dagmara Gierasimiuk asystentka w Zakładzie Teorii Sportu Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki. Trenerka I klasy w biathlonie, sędzia międzynarodowy. W latach 2006-2014 była sekretarzem generalnym Polskiego Związku Biathlonu, następnie przez sześć lat pełniła funkcje prezesa. W 2018 r. została wybrana do Zarzadu Międzynarodowej Federacji Biathlonu, pełni tam funkcje dyrektora ds. rozwoju dyscypliny oraz odpowiada za kwestie równości płci.

Hanna Fidusiewicz- instruktor rekreacji ruchowej fitness-gimnastyka, trenerka II klasy w gimnastyce sportowej. założycielka pierwszego klubu fitness w Polsce. Wprowadziła treningowe programy uzupełniające wielu dyscyplin sportowych w tym olimpijskich. Prezes pierwszego Stowarzyszenia Aerobiku i Fitness w Polsce. Organizatorka pierwszych Mistrzostw Polski w Aerobiku Sportowym. Autorka programu telewizyjnego Akademia Zdrowia emitowanego przez cztery lata na antenie Telewizji Polskiej. 

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.