Subskrybuj kanał RSS bloga Okiem Jadwigi Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Okiem Jadwigi

Wpisy oznaczone ‘robert mateusiak’

Kochani! Dzisiaj publikuje część III wspomnień suwalskich, będzie też i część czwarta ale musi upłynąć trochę czasu, gdyż po pierwsze dopiero się pisze, a po drugie musicie odpocząć od badmintona, zbyt duża dawka może znudzić. O badmintonie i o  kolejnym trenerze z rodziny Szulińskich – Jerzym Zbigniewie Szulińskim juniorze będzie osobny wpis za około miesiąc. A teraz zapraszam do lektury części trzeciej:

Wydawnictwo Badminton Polska 1994-2000

Wydawnictwo Badminton Polska 1994-2000

Kolejne Indywidualne Mistrzostwa Polski i kolejne medale, tym razem w roku 2001 zdobyli je: Jacek Niedźwiedzki- mistrz Polski w grze pojedynczej, zaś w grach podwójnych złoty medal zdobyli Michał Łogosz/Robert Mateusiak, Joanna Szleszyńska/Barbara Kulanty, i Robert Mateusiak/Barbara Kulanty, zaś srebrny medal Michał Łogosz/ Joanna Szleszyńska.  Nie ustępują im młodzieżowcy, którzy na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Słupsku w 2001 zdobywają złoty medal w grze mieszanej Agnieszka Czerwińska/ Piotr Żołądek a Agnieszka dodatkowo zdobywa medal brązowy w grze pojedynczej. Jest rok 2001, Jurek Szuliński niepełna rok wcześniej oddał pierwszy zespół nowemu trenerowi, ale przecież wszyscy wiedzą, że to efekty jego morderczej pracy, jako, że zawodnik  dopiero po 8-9 latach ciężkiej pracy staje się klasowym.

Nie będę wymieniała wszystkich medali, tytułów i osiągnięć zawodników, gdyż fani badmintona doskonale je znają. Pokazuję tylko jak wysiłek zawodników, trenerów: Jurka Szulińskiego i kolejno po nim zatrudnianych trenerów Kamila Turonka i Jacka Niedźwiedzkiego, działaczy sportowych i umiejętne finansowanie klubu z budżetu miasta, wsparte finansami  sponsorów( wcale nie małymi) dają wymierne efekty. Kolejne sezony to kolejne medale dla klubu. Nie udało mi się policzyć wszystkich  medali Indywidualnych Mistrzostw Polski, Międzynarodowych Mistrzostw Polski, Międzynarodowych Mistrzostw Polski Juniorów, Mistrzostw Europy Juniorów, Drużynowych Mistrzostw Europy do 16 lat, Młodzieżowych Mistrzostw Polski, Mistrzostw

Wystawa SKB Suwałki

Wystawa SKB Suwałki

Polski Juniorów, Indywidualnych Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych, a także wszystkich miejsc na podium, jakie zawodnicy zdobyli w zawodach międzynarodowych organizowanych w Europie i nie tylko. Nie byłam w stanie tego wyliczyć tylko na podstawie posiadanych przeze mnie notatek. Możecie mi uwierzyć, było ich bardzo dużo, w każdej z wymienionych kategorii wiekowej. Mam nadzieję, że ktoś z Suwałk usiądzie i na podstawie posiadanych dokumentów z każdego sezonu zliczy wszystkie zdobyte medale złote srebrne i brązowe, ot tak dla celów statystyki.

Jerzy Szuliński z reprezentacja Polski w Chinach na zgrupowaniu szkoleniowym

Jerzy Szuliński z reprezentacja Polski w Chinach na zgrupowaniu szkoleniowym

Jako studenci  różnych uczelni suwalscy badmintoniści  startowali  w Akademickich Mistrzostwach Świata i odnosili  kolejne sukcesy: Michał Łogosz ( reprezentujący od roku 2001 SKB Litpol-Malow Suwałki ze swoim kolegą Przemysławem Wachą  z LKS Technik Głubczyce zdobyli  tytuł mistrzów świata  i złoty medal a Michał Łogosz z Joanną Szleszyńską (oboje  SKB Litpol-Malow Suwałki) zdobyli  tytuł wicemistrzów świata i srebrny medal w Akademickich Mistrzostwach Świata.

Puchary zdobyte przez zawodników SKB Suwałki

Puchary zdobyte przez zawodników SKB Suwałki

 

Najcenniejszym zawodnikiem klubu pozyskanym w roku 2001 stała się  Nadia Kostiuczyk.  Polski Związek Badmintona wspólnie z władzami klubu z mecenasem Jerzym Szleszyńskim, który jako prawnik doskonale orientuje się jak ciężka sprawa przed nami, z władzami wojewódzkimi rozpoczyna batalię o załatwienie polskiego obywatelstwa dla Nadii. W sprawę włączają się wszystkie najważniejsze osoby władz miasta, województwa no i oczywiście Polskiego Związku Badmintona.

Po wielu miesiącach usilnych starań Prezydent RP podpisuje przyznanie obywatelstwa Nadieżdzie Kostiuczyk.  Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że wszystko udało się załatwić a przecież nie była to sprawa łatwa. Nie będę pisała ile osób, z jakich urzędów pomagało nam w tej kwestii, powiem krótko, było ich wiele na różnych szczeblach administracji państwowej.

Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacques Rogge  , Jadwiga Ślawska Szalewicz  rok 2004 Warszawa

Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacques Rogge , Jadwiga Ślawska Szalewicz rok 2004 Warszawa

Trwały przygotowania do Igrzysk Olimpijskich Ateny 2004, zawodnicy jeździli po świecie, brali udział w turniejach międzynarodowych zdobywając punkty i w końcu kwalifikacje do igrzysk. Nadia Kostiuczyk z klubu SKB Litpol Polam Suwałki grała z Kamilą Augustyn z SKB Piast B Słupsk w grze podwójnej. Wszystko wydawało się być na najlepszej drodze, gdy nagle przyszła i informacja z IBF (Międzynarodowej Federacji Badmintona), że debel kobiet nie może zagrać w IO Ateny 2004 pomimo uzyskanej kwalifikacji, bowiem Nadii brakuje do zakończenia okresu karencji trzy miesiące.  Tylko trzy miesiące i aż trzy miesiące. Zawodniczka może wystartować w igrzyskach, ale pod jednym warunkiem, musi otrzymać zgodę Olimpijskiego Komitetu Białorusi, którego prezydentem jest Aleksandr Łukaszenka. … Niestety… Rozpacz Nadii, Kamilii, ich trenerki Klaudii Majorowej no i moja.

Oskarżana jestem o niedopełnienie swoich obowiązków, rozpoczyna się prawdziwy nalot osób niezwykle „życzliwych”.

Prezydent MKOL J.Rogge, J.Ślawska Szalewicz prezes PZBadmintona, J.Tatera Sekr.Gen PKOL, pan Tecardi MKOL 2004 Warszawa

Prezydent MKOL J.Rogge, J.Ślawska Szalewicz prezes PZBadmintona, J.Tatera Sekr.Gen PKOL, pan Tecardi MKOL 2004 Warszawa

Media  wtórują.  To nic, że Nadia startuje w barwach Polski, to nic, że zdobywa medale, obwiniana jestem za wszystkie grzechy popełnione i niepopełnione. I tu muszę uczciwie przyznać, że suwalscy działacze nie dali się ponieść emocjom. Wspólnie pracowaliśmy, wspólnie załatwialiśmy papiery Nadii, Jerzy Szleszyński, jako prawnik dokładnie wie, co było zrobione, kto był, w co zaangażowany, kto nam pomagał.  I właśnie On wykazał się taktem, kulturą i empatią, (czego nie można powiedzieć o kilku  działaczach słupskich).

Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego J.Rogge, Andrzej Szalewicz, Stanisław Stefan Paszczyk Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Jadwiga Ślawska Szalewicz spotkanie w Warszawie rok 2004

Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego J.Rogge, Andrzej Szalewicz, Stanisław Stefan Paszczyk Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Jadwiga Ślawska Szalewicz spotkanie w Warszawie rok 2004

Jerzy Szleszyński , który jako prezes klubu był najbardziej zainteresowany pocieszał mnie w tej tragicznej sytuacji.  I cóż z tego, że w maju 2004 przyjechał do Polskiego Komitetu Olimpijskiego pan Jacques Roger – prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Moi koledzy, prezes PKOL pan Stanisław Stefan Paszczyk ułatwiają mi kilkuminutową rozmowę z panem prezydentem. Mam przygotowane pismo z prośbą o skrócenie karencji, które osobiście wręczam. W języku dyplomatycznym otrzymuję odpowiedź: zobaczę, co w tej sprawie możemy zrobić, (choć podczas naszej wymiany zdań prezydent MKOL dokładnie orientował się w sytuacji).

Ostatecznie do Igrzysk Olimpijskich zakwalifikowali się Przemysław Wacha LKS Technik Głubczyce w grze pojedynczej, w deblu Michał Łogosz/ Robert Mateusiak i Kamila Augustyn/ Nadia Kostiuczyk, jednak nasz eksportowy debel pań musiał pozostać w domu.

Sprawa poruszyła badmintonowy świat, otrzymałam wiele maili wyrażającymi żal. Głośno o tym było nie tylko w polskich mediach, ale też w światowym badmintonie. Żal mi było  siebie , dziewczyn, ich trenerki Klaudii Majorowej, tak ciężko pracowały, tyle wysiłku włożyliśmy w pozyskanie Nadii, jeździły po świecie startowały

Wystawa z okazji uroczystości 25 lecia SKB Suwałki

Wystawa z okazji uroczystości 25 lecia SKB Suwałki

w silnych turniejach, wygrywały, byłyśmy przekonane, że wszystko będzie dobrze, miały ogromne szanse na dobry wynik w Atenach.  Niestety… Zresztą  rok później ja też zapłaciłam  wysoka cenę za  sprawę, ale o tym napiszę kiedy indziej, gdyż ten tekst dotyczy Suwałk.

Jerzy Szuliński

Jerzy Szuliński

Trener Jerzy Szuliński w Suwałkach znakomity grunt dla rozwoju badmintona. Wychował wielu wspaniałych zawodników, którzy przejmowali kolejno pałeczkę trenerską prowadząc zespół w I lidze. Najpierw Kamil Turonek  w latach 2000- 2004, następnie Jacek Niedźwiedzki od sezonu 2004/2005 do 2013, a obecnie trener Jerzy Dołhan  znakomity zawodnik- reprezentant w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, były trener kadry narodowej Polskiego Związku Badmintona. Jerzy Szuliński pracował w klubie do 2008 roku.

W roku

zawodnicy SKB Suwałki podczas uroczystosci

zawodnicy SKB Suwałki podczas uroczystosci

2009 Uchwałą nr XL/234/098z dnia 31.03.2009 Rada Miasta Bukowna odznaczyła Jerzego Szulińskiego tytułem „Zasłużony dla Miasta Bukowna”, zaś w 2013 r w czterdziestolecie pracy trenerskiej Jerzy Szuliński został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

Pomimo zakończenia pracy w klubie trener Jerzy Szuliński w dalszym ciągu jest aktywnym działaczem – jest szefem szkolenia województwa

25 lat później rok 2013 Jerzy Szuliński i Andrzej Szalewicz uroczystości 25 lecia SKB Suwałki

25 lat później rok 2013 Jerzy Szuliński i Andrzej Szalewicz uroczystości 25 lecia SKB Suwałki

podlaskiego, w tym roku odbył kurs w ramach akcji Badminton World Federation – „Shuttle time” i rozpoczął w dniu 14 grudnia pierwsze szkolenie nauczycieli, którzy będą prowadzili zajęcia w suwalskich szkołach. Jest wice prezesem Rady Sportu przy Prezydencie miasta Suwałki, zaangażowany jest w akcję zbierania funduszy na remont suwalskiego szpitala w ramach założonego stowarzyszenia „Samorządna Suwalszczyzna” wspólnie z Narodowym

Lech Iwanowski w rozmowie z A. Szalewiczem (tyłem)

Lech Iwanowski w rozmowie z A. Szalewiczem (tyłem)

Funduszem Ochrony Zdrowia.  Współorganizuje z dyrektor Chmielewską pieniądze na zakup sprzętu ratującego życie, był jednym ze współorganizatorów sprowadzenia do Suwałk urządzenia płuco-serca, które było niezbędne w leczeniu dwójki ciężko chorych ludzi- zresztą dzięki temu zostali oni uratowani i wyleczeni. Bierze udział w audycjach radiowych Radio Pięć namawiając ludzi, aby pomagali w przeznaczaniu odpisu 1 % na akcje w Suwałkach, aby zarabiane pieniądze pozostawały w mieście.

Jego syn Jerzy Zbigniew Szuliński po ukończeniu Akademii Wychowania Fizycznego pozostał w Suwałkach, jako nauczyciel, pracował w Szkole Podstawowej 10, przez jakiś czas pełnił funkcję dyrektora szkoły, a po rezygnacji w dalszym ciągu pracuje w tej szkole, jako nauczyciel.  Jadwiga Janina Szulińska instruktor badmintona pracowała również w sekcji prowadząc zajęcia z dzieciakami, obecnie jest na emeryturze i jest szczęśliwą babcią.

Andrzej.Szalewicz, Leszek .Jagodziński, Jerzy Szuliński, Ryszard Borek, Piotr Agaciński

Andrzej.Szalewicz, Leszek .Jagodziński, Jerzy Szuliński, Ryszard Borek, Piotr Agaciński

W rozmowie z Jurkiem usłyszałam, że zawodnicy SKB Litpol Malow Suwałki w większości pokończyli wyższe studia, niektórzy wyjechali za granicę, pracują. A ja od siebie mogę dodać jedno zdanie, zostali  dobrze wychowani są porządnymi ludźmi, bo wy zawsze traktowaliście ich ja swoje własne dzieci i nie miało to większego znaczenia iloma osobami przyszło mu się opiekować czy ciężko pracować na treningach. Dodam tylko, że w czasie 40

podczas zwiedzania wystawy

podczas zwiedzania wystawy

lat Jurek zapisał 53 dzienniki treningowe, w których ma udokumentowane wszystkie zajęcia, ma spisane nazwiska oraz wyniki, jakie osiągali poszczególni  zawodnicy w czasie kariery sportowej.

Mecenas Jerzy Szleszyński może być zadowolony. Jego ciężka praca, pomysłowość zaradność i perspektywiczne myślenie a także możliwość współpracy przeze wiele lat ze sponsorem Henrykiem Owsiejewem zaowocowały znakomitymi rezultatami

http://igrzyska24.pl/co-z-tym-polskim-badmintonem/

Z archiwum Mistrzostw Europy:

ME 2000 – brąz (Robert Mateusiak w parze z Michałem Łogoszem), ME 2002 – brąz (Robert Mateusiak w parze z Michałem Łogoszem), ME

Nadia Kostiuczyk i Robert Mateusiak złoty medal w grze mieszanej  Mistrzostwa Europy Karlskrona

Nadia Kostiuczyk i Robert Mateusiak złoty medal w grze mieszanej Mistrzostwa Europy Karlskrona

2004 – brąz (Robert Mateusiak w parze z Michałem Łogoszem), ME 2006 – brąz (Robert Mateusiak w parze z Michałem Łogoszem) i brąz w mikście (Robert Mateusiak z Nadieżdą Kostiuczyk), ME 2008 – srebro w mikście (Robert Mateusiak w parze z Nadieżdą Kostiuczyk)

http://www.badmintonzone.pl/?strona=news&id=894

Tak jak w naszym życiu t

Uroczystości prowadzili Lech Iwanowski i Jerzy Szleszyński

Uroczystości prowadzili Lech Iwanowski i Jerzy Szleszyński

ak samo w badmintonie nastały czasy komercjalizacji. Kluby zabiegają o dobrych zawodników fundują im stypendia a ci wybierają najkorzystniejsze rozwiązania dla siebie. I nie ma tu żadnego znaczenia, w którym klubie wychowałeś się, kto ci w życiu pomógł najbardziej, kto załatwił mieszkanie, o przywiązaniu do barw klubowych raczej nie można mówić. Liczy się kasa. Rozumiem poniekąd, że w sporcie kariera trwa krótko i wtedy zawodnicy muszą zabezpieczyć się na przyszłość, jednak pozostaje pewien niedosyt.. No cóż, czasy się zmieniły, a przywiązanie do  barw klubowych nabrało zupełnie innego znaczenia.

Od roku 2009 para Robert Mateusiak /Nadia Kostiuczyk Zięba reprezentują klub UKS „Hubal” Białystok.

W roku 2010 wNadia (Kostiuczyk) Zięba Dariusz Ziębowie, Robert Mateusiak Mistrzostwach Europy mikst Robert Mateusiak/Nadia Kostiuczyk zdobyli srebrny medal, zaś w 2012 na Mistrzostwach Europy w Karlskronie ten sam mikst wywalczył złoty medal. W finale reprezentanci Polski pokonali duńską parę Mads Pieler Kolding – Julie Houmann 2:0 (21:12, 24:22)

Chciałabym podkreślić jeszcze jedną ważną sprawę dotycząc

zawodnicy, fani i przedstawiciele władz  podczas uroczystości jubileuszowych

zawodnicy, fani i przedstawiciele władz podczas uroczystości jubileuszowych

ą trenerów. Każdy klub ma trenera prowadzącego i jak tutaj napisałam w latach 1988 – 2000 pierwszym trenerem był Jerzy Szuliński, następnie Kamil Turonek i Jacek Niedźwiedzki a obecnie Jerzy Dołhan (od 2013-). Zawodnicy należący do kadry narodowej obowiązani są do udziału w zgrupowaniach centralnych, gdzie treningi prowadzone są przez trenerów kadry (reprezentacji) zatrudnionych przez Polski Związek Badmintona. I tak na przestrzeni lat trenerami kadry narodowej byli Ryszard Borek, Jerzy Szuliński (asystent), Zhou Jun Ling, Klaudia Majorowa, Kim Young Man, Jadwiga Ślawska Szalewicz z zawodniczkiami od prawej Kamila Augustyn, Joanna Szleszyńska Łogosz, Ania Szymanska i Kasia GarbackaChen Gang, Jerzy Dołhan, Jacek Hankiewicz. Nie można powiedzieć, zatem, że ci najlepsi mają wyłącznie jednego trenera, który ich ukształtował. Według mnie jest to praca zbiorowa wielu trenerów. Potrzebna jest też inteligencja zawodników, którzy potrafią skorzystać z każdego nowego trenera, biorąc od niego to, czego najbardziej potrzebują. Poza tym najlepsi zawodnicy jeżdżący po wielkich turniejach z

Michał Łogosz SKB, Adam Cwalina, Suwałki,P.Wacha LKS Technik Głubczyce, Kamila Augustyn Piast B Słupsk, Robert Mateusiak i Nadia Kostiuczyk UKS Hubal Białystok wylot do Londynu IO 2012

Michał Łogosz SKB, Adam Cwalina, Suwałki,P.Wacha LKS Technik Głubczyce, Kamila Augustyn Piast B Słupsk, Robert Mateusiak i Nadia Kostiuczyk UKS Hubal Białystok wylot do Londynu IO 2012

cyklu super serii uczą się grając z najlepszymi zawodnikami świata, a debiutanci, wyjeżdżają na zawody europejskie niższych kategorii zbierając doświadczenie niezbędne w startach w najtrudniejszych zawodach światowych.

Na zakończenie powiem tylko, że w klubie trenowało wielu zawodników, wielu z nich osiągnęło świetne wyniki. Pozwólcie, że przypomnę trochę nazwisk tych najbardziej znanych w nawiasie podałam lata, w jakich byli zawodnikami klubu SKB Suwałki: Iwona Rzatkowska (88-97), Joanna Szleszyńska (88-nadal), Dariusz Buza( 88-95obecnie pracownik Ministerstwa Sportu i Turystyki), Jacek Niedźwiedzki (88- nadal), Artur Zbroński(89-95) Kamil Turonek (90-04), Agnieszka Czerwińska (91-02), Barbara Kulanty (92-05), Agata Rzepczyk (94-03), Kamil Zamojski (95-02), Robert Mateusiak(98-08), Vlada Czerniawska (00-02), Michał Łogosz( 2000- nadal), Kamil Raszkiewicz (oo-2008), Nadia Kostiuczyk (01-08), Dariusz Zięba (02-08), Ewa Jarocka(05-08), Jacek Hankiewicz(04-08), Adam Cwalina(05-08), Małgorzata Kurdelska (06-nadal), Łukasz Moreń (07-nadal), Michał Rogalski(07-08)

 

Nadia Kostiuczyk Zięba i Kamila Augustyn

Nadia Kostiuczyk Zięba i Kamila Augustyn

Poniżej podaję wykaz zawodników klubu SKB Suwałki, którzy zdobywali medale w Indywidualnych Mistrzostwach Polski Seniorów:

Michał Łogosz 24 w tym 13 złotych,; Joanna Szleszyńska 24 w tym 3 złote,; Robert Mateusiak 21 w tym 20 złotych; Jacek Niedźwiedzki12 w tym 5 złotych; Barbara Kulanty 11 w tym 7 złotych; Nadia Kostiuczyk 10 w tym 8 złotych; Jacek Hankiewicz 7 w tym 0 złotych; Adam Cwalina 6 w tym 2 złote; Łukasz Moreń 6 w tym 0 złotych; Dariusz Zięba 5 w tym 0 złotych; Kamil Turonek 5 w tym 0 złotych; Kamila Augustyn 4 w tym 2 złote; Małgorzata Kurdelska 4 w tym 2 złote; Agnieszka Czerwińska 3 w tym 0 złotych; Monika Bieńkowska 2 w tym 0 złotych; Ewa Jarocka 2; Małgorzata Jura1; Maciej Kowalik1; Kamil Raszkiewicz 1; Michał Rogalski 1; Kinga Rudolf1; Agata Rzepczyk 1; Artur Zbroński 1;

 

Jerzy Szuliński rok 1986

Jerzy Szuliński rok 1986

Pieniądze przekazujemy na potrzeby małych dzieciaków. Oczywiście nie musimy tego robić, ale wychowujemy nowe młode pokolenie. Nasi zawodnicy mają  „wszystko”   ale muszą wiedzieć, że są dzieciaki, które z różnych powodów nie mają własnych  domów,  często pochodzą z rodzin patologicznych i potrzebują pomocy. Jednym z trenerów biorących co roku udział w naszych zgrupowaniach jest oprócz Ryszarda Borka- Jerzy Szuliński,  trener GHKS Bolesław Bukowno o którym pisałam we wpisach:

http://www.okiemjadwigi.pl/jak-pokochalam-gornicze-bukowno-cz-1/ z dnia 17 Listopada

http://www.okiemjadwigi.pl/jak-pokochalam-gornicze-bukowno-cz-2/ z dnia 20 Listopada

http://www.okiemjadwigi.pl/jak-pokochalam-bukowno-cz-3-i-ostatnia/ z dnia 24 Listopada
Wieczorami przy lampce wina lub czegoś mocniejszego , rozmawiamy na różne tematy, w tym również na temat braku obsady trenerskiej w klubie w Suwałkach.  Andrzej jest po rozmowach z Henrykiem Owsiejewem i Jurkiem Szleszyńskim. Padają konkretne propozycje  celem zatrudnienia nowego trenera badmintona z innej części Polski. Nie jest to temat łatwy, gdyż wymaga porzucenia dotychczasowego miejsca zamieszkania i

Drużyna badmintona SKB Suwałki zdobywa awans do I ligi rok 1991

Drużyna badmintona SKB Suwałki zdobywa awans do I ligi rok 1991

przeprowadzenia się całą rodziną do Suwałk. Jest rok 1988. Sami wiecie jak wtedy wygląda Polska, jak wyglądają z  ekonomicznego punktu widzenia  polskie miasta  i miasteczka. Wielogodzinne rozmowy, kilka wizyt Aleksandra Czupera , Andrzeja Szalewicza  w domu państwa Szulińskich w Bolesławiu –Bukownie doprowadza do pierwszych  rozwiązań. Jerzy Szuliński wyjeżdża na miesięczny pobyt w Suwałkach, na rekonesans aby później po powrocie do domu wspólnie  z Jadwigą  podjąć decyzję o zmianie miejsca zamieszkania. W końcu rodzina Szulińskich (Jerzy senior, Jadwiga i Jerzy jr.) osiada w Suwałkach. Wyobrażam sobie jak trudna to była  decyzja szczególnie dla Jadwigi, rodowitej mieszkanki Bukowna , dodatkowo związanej z rodzicami z mamą, którą pozostawia. Jednak warunki mieszkaniowe zaproponowane przez miasto plus zatrudnienie Jerzego i  Jadwigi ułatwiają  podjęcie ostatecznej decyzji.  W sprawę zaangażowali się nie tylko Henryk Owsiejew, Jerzy Szleszyński, także Lech Iwanowski prezes Wojewódzkiej Federacji Sportu, Urząd miasta , Wydział Kultury Fizycznej, prezydent, czyli wszyscy ci, którzy dostrzegli potencjał jaki tkwił w młodzieży suwalskiej oraz przyszłe korzyści dla miasta.  Zobaczcie wywiad  rodziny Szulińskich  TVS.24

http://tvs24.pl/index.php?id=103&zoom=1933

Jerzy Szuliński asystent trenera kadry narodowej

Jerzy Szuliński asystent trenera kadry narodowej

Dobrze zorganizowana praca szkoleniowa, systematyczność, wspaniała atmosfera troska o zawodników ,  owocują bardzo dobrymi wynikam sportowymi. W roku 1991  Suwalski Klub Badmintona awansuje do I ligi.

Awans wywalczyli zawodnicy: Joanna Żuk, Małgorzata Andruszkiewicz, Martyna Wasilewska, Iwona Rzatkowska, Jacek Niedźwiedzki, Arkadiusz Kubik, Artur Zbroński, Dariusz Buza wraz z instruktorami  Jadwigą Szulińska,  Waldemarem Motulewskim, Jerzym Szulińskim trenerem I klasy,  prezesem Suwalskiego Klubu Badmintona  Józefem Białogłowym, dyrektorem Ośrodka Sportu i Rekreacji Lechem Nowikowskim,  Jerzym Szleszyńskim prezesem Okręgowego Związku Badmintona  w Suwałkach,  Lechem Iwanowskim prezesem Wojewódzkiej Federacji Federacji Sportu. Wszyscy ci ludzie  stworzyli  zawodnikom odpowiednie warunki do pracy , do ciężkiego treningu, który  przynosi efekty. Radość wielka

Drużyna SKB Suwałki rok 1998 drużynowy mistrz Polski

Drużyna SKB Suwałki rok 1998 drużynowy mistrz Polski

Sukcesy sportowe przekładają się też na lepsze finansowanie klubu. Z inicjatywy Henryka Owsiejewa i mecenasa Jerzego Szleszyńskiego powstaje spółka „Polambad”  czyli  spółka , która ma wspomóc finansowanie sekcji badmintona, pierwsza taka spółka w badmintonie, ale też i w Suwałkach.  Efekty jej działalności  są niespotykane, 16 sklepów  w całym województwie, a zysk przeznaczany na badminton.  Ale jak to w życiu bywa  oprócz tych niezwykle zadowolonych (badminton) pojawia się coraz więcej osób niezadowolonych ( udziałowcy spółki).

W sezonie 1991/1992 klub występuje pod nową nazwą „Polambad”  Suwałki zajmując dziewiąte miejsce na dwanaście drużyn grających w I lidze.   Nie jest źle, w pierwszym ligowym roku miejsce dziewiąte jest zupełnie dobrym wynikiem. W tym samym roku upada spółka  a  klub  zmienia nazwę  na Suwalski Klub Badmintona pod którą to nazwą istnieje do dnia dzisiejszego.  Efekty pracy zawodników i trenerów są coraz to bardziej widoczne.

W 1997 roku SKB Suwałki podpisuje umowy sponsorskie z firmami” Litpol” Sp. Z o.o oraz „Polam” sp. z  o.o.  a I ligowa sekcja przyjmuje nazwę  SKB Litpol –Polam Suwałki.

Igrzyska Olimpijskie Sidney 200 ślubowanie w Polskim Komitecie Olimpijskim od lewej Katarzyna Krasowska, Michał Łogosz, Robert Mateusiak Ryszard Borek

Igrzyska Olimpijskie Sidney 200 ślubowanie w Polskim Komitecie Olimpijskim od lewej Katarzyna Krasowska, Michał Łogosz, Robert Mateusiak Ryszard Borek

Odpowiednie finansowanie klubu, ciężka  praca treningowa  i zapał młodych ludzi procentują zdobyciem w roku 1998 pierwszego tytułu Drużynowego Mistrza Polski w badmintonie w składzie: Agata Rzepczyk, Małgorzata Jura, Joanna Szleszyńska, Kamil Turonek, Alwaras Kvederauskas, Agnieszka Czerwińska , Jacek Niedźwiedzki i Jerzy Szuliński trener klasy pierwszej. Tym samym klub uzyskał  prawo gry w Pucharze Europy, w którym zdobywa 9 miejsce na dwadzieścia sześć startujących zespołów. Polski Związek Badmintona powierza wielokrotnie SKB Litpol-Polam Suwałki organizację Indywidualnych Mistrzostw Polski, i innych ważnych zawodów krajowych i międzynarodowych.

Fala dobrych i bardzo dobrych wyników międzynarodowych następuje lawinowo. Medale zdobywają zarówno seniorzy jak i młodzieżowcy i juniorzy. W 2000 roku debel Michał Łogosz LKS Technik Głubczyce /Robert Mateusiak – SKB Litpol-Polam Suwałki zdobywają na Mistrzostwach Europy w Glasgow  brązowy medal , i kwalifikują się do igrzysk olimpijskich Sidney 2000. Wyniki sprzyjają dobrej atmosferze pomiędzy zawodnikami ,  w klubie, ale też  przekładają się na  udane negocjacje  ze sponsorami.

W 2000 roku pracę z pierwszą  reprezentacją kończy  trener Jerzy Szuliński a jego miejsce zajmuje grający zawodnik i jednocześnie trener II klasy  Kamil Turonek.

Mistrzostwa Świata Lozanna, Ling Bo, Damian Pławecki, Ryszard Borek, Robert Mateusiak, Dariusz Zięba Jacek Niedźwiedzki, Joanna Szleszyńska, Dorota Borek, Katarzyna Krasowska

Mistrzostwa Świata Lozanna, Ling Bo, Damian Pławecki, Ryszard Borek, Robert Mateusiak, Dariusz Zięba Jacek Niedźwiedzki, Joanna Szleszyńska, Dorota Borek, Katarzyna Krasowska

Trenerem koordynatorem zostaje Jacek Hankiewicz były reprezentant Polski wychowanek Jana Cofały z klubu KKS Kolejarz Katowice, od wielu lat mieszkający w Hamburgu.  Jurek Szuliński nie odchodzi z klubu. Od tej pory będzie prowadził drużyny młodzieżowe. Prowadzi zajęcia w klubie UKS  „Garden” przy Szkole Podstawowej Nr 7 wraz z Grzegorzem Chodkiewiczem, Marianem Derlaczem, gdzie pierwszym trenerem tego Uczniowskiego Klubu Sportowego była instruktor Teresa Chałecka. Klub UKS „Garden” powstał  przy współudziale Przedsiębiorstwa „Garden” spółka z o.o reprezentowanym przez współwłaścicieli Andrzeja Klimasińskiego i Zygmunta Karbowskiego a Dyrektorem Szkoły Podstawowej Nr 7 panem Bogdanem Makarewiczem.  Całą sprawę nadzorował i prowadził prezes

Jerzy Szleszyński

Jerzy Szleszyński

Okręgowego Związku Badmintona w Suwałkach  mecenas  Jerzy Szleszyński.

W 1994 r Jerzy Szleszyński zostaje  wybrany do zarządu polskiego Związku Badmintona, wybierając na funkcję wiceprezesa  ds. organizacyjnych. Od października 1994 r Jerzy Szleszyński rozpoczyna wydawać kwartalnik  „Badminton Polska”, periodyk  Polskiego Związku Badmintona i Okręgowego Związku Badmintona w Suwałkach. W sumie do roku 2000 r.  ukazało się piętnaście numerów tego unikatowego wydawnictwa.  Z kwartalnikiem współpracowali: Wojciech Drażba, Stanisław Brzeźniak- Głubczyce, Jan Danieyko (Szczecin), Damian Pławecki (Głubczyce), Jerzy Szuliński (Suwałki), Bogdan Pieklik (Suwałki), Waldemar Krynicki (Białystok), Marek Czapliński (Warszawa), Henryk Nawara (Wrocław),

Plebiscyt na Sportowców Suwalszczyzny rok 1993 od lewej pierwszy Jacek Niedźwiedzki ostatni Artur Zbroński

Plebiscyt na Sportowców Suwalszczyzny rok 1993 od lewej pierwszy Jacek Niedźwiedzki ostatni Artur Zbroński

Marta Matusewicz (Słupsk), Tadeusz Moćkun (Suwałki), Piotr Wiśniowski (Częstochowa), Andrzej Szalewicz (Warszawa). Skład komputerowy i druk: Bogdan Pieklik, Agencja „Omega” w Suwałkach. Pomysł wydawnictwa narodził się w Spale, podczas  Międzynarodowych Mistrzostw Polski w badmintonie, które wtedy odbywały się w Ośrodku COS OPO Spała. Podczas rozmowy Jerzego z redaktorem Jerzym Mrzygłodem, świetnym sprawozdawcą  sportowym TVP, członkiem zarządu Polskiego Związku Badmintona  odpowiedzialnym za promocję badmintona w mediach, padł pomysł wydawania takiego kwartalnika, który został zrealizowany przez Jerzego Szleszyńskiego. Jurek Mrzygłód walczył w tym czasie z chorobą, która pokonała go w marcu 1995 r.

Zainteresowanie badmintonem w Suwałkach nie maleje. Założono kolejny  Uczniowski Klub Sportowy przy Szkole Podstawowej Nr 10 UKS „Forte”. Nazwa klubu pochodzi od sponsora fabryki Mebli „Forte”.

Okręgowy Związek Badmintona w Suwałkach został powołany w roku 1984. W skład zarządu

koledzy z kortu Jacek Niedźwiedzki Kamil Turonek

koledzy z kortu Jacek Niedźwiedzki Kamil Turonek

weszli: Lech Nowikowski-prezes, oraz Ryszard Truszkowski, Józef Tadul, Grzegorz Chodkiewicz, Grzegorz Maleszewski, Adam Topolski i Mirosław Litwiniuk.  W skład okręgu  wchodziły klubu: LKS Suwałki, RKS „Nida” i LZS Świętajno Olecko. Działały jeszcze sekcje w Ełku, Augustowie, Gołdapi, Węgorzewie, Giżycku, Białej Piskiej oraz przy Urzędzie Miejskim w Suwałkach sekcja „Magistratus”.

W latach 1988 – 1999 prezesem Okręgowego Związku Badmintona w Suwałkach  był Jerzy Szleszyński.  Pod jego kierownictwem zorganizowano w ramach okręgu wiele dużych imprez badmintonowych takich jak: Indywidualne Mistrzostwa polski Seniorów  w latach 1989, 1990 i 1991, w roku 1992 Międzynarodowe Mistrzostwa Polski  Juniorów, które promowały badmintona w Suwałkach. W okresie do 1999 okręgowy związek zorganizował wiele zawodów badmintonowych, które miały znaczący wpływ na rozwój suwalskiego badmintona. W ramach okręgu powołano komitet organizacyjny zawodów w składzie: Jerzy Szleszyński, Lech Iwanowski, Jerzy Szuliński, Jarosław Bolanowski, Grzegorz Chodkiewicz, Wojciech Drażba, Krzysztof Górnicki, Henryk Krzesicki, Grzegorz Maleszewski, Waldemar Motulewski, Lech Nowikowski, Bogdan Pieklik, Jadwiga Olbryś, Henryk Owsiejew, Wiesława Szleszyńska. I jeszcze jedna ważna sprawa, którą należy podkreślić,

debel kobiet Joanna Szleszyńska SKB Suwałki /Bożena Wojtkowska LKS Technik Głubczyce

debel kobiet Joanna Szleszyńska SKB Suwałki /Bożena Wojtkowska LKS Technik Głubczyce

zawody wspierały następujące firmy sponsorzy:  Spółki „Litpol” Polam,  DT „Promenada”, Spółka „Kera”, Biuro „Ekspert” H.Sobolewski, R.Walczak, kwiaciarnię „Stokrotka”, firmę „Sido”, Agencję „Omega”, OSiR Suwałki, Spółkę „P9olambad”,  PPH „Garden”, Fabrykę Mebli „Forte”, Spółdzielnię Mleczarską „Sudowia” firmę „Janza” przedsiębiorstwo „Kolbet” Zakłady płyt Wiórowych w Suwałkach i Zakłady Drobiarskie czy Ludowe Zespoły Sportowe.  W latach dziewięćdziesiątych Okręgowy Związek Badmintona w Suwałkach należy do najsilniejszych okręgów  w Polsce. W poszczególnych zarządach okręgu pracowali: Jerzy Szuliński, Jarosław Bolanowski, Grzegorz Chodkiewicz, Wojciech Drażba, Grzegorz Maleszewski, Waldemar Motulewski, Marek Derlacz, Krzysztof Michalski,. W skład okręgu wchodziły kluby: SKB Suwałki, KS „Nida” Ruciane Nida, UKS „Garden” Suwałki, UKS ”Forte” Suwałki, UKS nr 1 Ruciane Nida, UKS nr 6 Suwałki, UKS „Hańcza” Smolniki, WKS „Północ” Wiżajny, UKS Gąski i UKS Jabłońskie.

Na Igrzyskach Olimpijskich Sidney 2000 zawodnik klubu SKB Litpol Malow Suwałki  Robert Mateusiak  (który reprezentuje barwy klubu od 1998 r), pierwszy  olimpijczyk w historii klubu i miasta  wraz ze swoim partnerem Michałem Łogoszem -LKS Technik Głubczyce  zajmują 9 miejsce w deblu mężczyzn.  We wrześniu 2000 r w Salonie Firmowy Pegouta odbywa się uroczysta konferencja i podpisanie umów sponsorskich ze spółkami „Litpol” i „Malow” z klubem I ligowym a sekcja przyjmuje nazwę SKB „Litpol” Malow” Suwałki.

25 lat później rok 2013 Jerzy Szuliński i Andrzej Szalewicz uroczystości 25 lecia SKB Suwałki

25 lat później rok 2013 Jerzy Szuliński i Andrzej Szalewicz uroczystości 25 lecia SKB Suwałki

Drużyna  zostaje wzmocniona przez pozyskanie zawodników: Michała Łogosza (dotychczasowego zawodnika LKS Technik Głubczyce) i Włady Czerniawskiej  olimpijki, zawodniczki Białorusi. W tym składzie zespół  odzyskuje tytuł Drużynowego Mistrza Polski, a startując w Pucharze Europy w Szwecji w Uppsali  zdobywa pierwszy brązowy medal w historii klubu ale też i w historii polskiego badmintona. Klub startuje w Pucharze Europy kilkukrotnie, zdobywając trzy razy brązowy medal Pucharu Europy.  W 2002 roku funkcje prezesa klubu obejmuje mecenas Jerzy Szleszyński.

CDN

40 lecie LKS Technik

Oczywiście każdy z nas i dzisiaj nosi w sobie swoje nie do końca rozwiązane dylematy. Ryszard też je ma. Ale nie zawsze w życiu jest tak jakbyśmy sobie wyobrażali i chcieli. Czasami musimy podejmować najtrudniejsze decyzje w swoim życiu, pracy- i często są one podejmowane wbrew sobie. Tak było w końcu i ze mną i z Ryśkiem. Mogę powiedzieć jedno, pracowaliśmy wspólnie ponad 20 lat i były to lata, bardzo trudne, ale też owocne. Lata pracy, podejmowania trudnych decyzji, wzajemnych ciężkich dyskusji, ale wszystko to było robione dla dobra polskiego badmintona. Ile razy Rysiek podejmując decyzję o tym, kto pojedzie na te czy inne mistrzostwa krzywdził swoich zawodników, wiem tylko ja i Andrzej. Dlaczego? Czasami ze względów „ politycznych” taka decyzja była konieczna. Jednak trener Ryszard Borek zachowywał w takich sytuacjach zimną krew i tylko uważny obserwator mógł ocenić ile go to kosztowało, ale ja zawsze wiedziałam. Zawsze! Rysiek bardzo przeżywał każdą decyzję, z którą się nie zgadzał. Takimi były decyzje zatrudnienia w Związku trenerów chińskich Zhou Jun Linga( jako trenera głównego) i później Ling Bo już jako asystenta trenera głównego. Miał swoje zdanie, którego bronił. Dlatego też postanowił udowodnić, że można wychować i przygotować zawodnika do startu w igrzyskach olimpijskich bez ośrodka bez centralnego szkolenia, z pomocą macierzystego klubu. W ten sposób Katarzyna Krasowska zakwalifikowała się do IO 1992 w Barcelonie oprócz Bożeny Wojtkowskiej, Bożeny Siemieniec, Wioletty Wilk, Beaty Syty, Jacka Hankiewicza, którzy trenowali w ośrodku w Olsztynie pod okiem trenera Zhou Jun Linga. Postronni mogą zapytać, czy wobec powyższego warto było inwestować w trenera zagranicznego, skoro Polak zrobił to samo. Warto! W tym czasie jeżdżąc po różnych turniejach mniejszych i większych sami zawodnicy stwierdzali, że polski badminton jest inny, za wolny, mało precyzyjny, zbyt statyczny, bez szybkich akcji. Nacisk na Związek był tak wielki, że trzeba było rozwiązać jakoś sprawę. Jeden z wyjazdów do Chin pozwolił nam na podjęcie dyskusji z władzami Federacji oraz Chińskiego Ministerstwa Sportu. Za niewielkie pieniądze (dzisiaj nikt z trenerów nie pracowałby za 576 $) zatrudniliśmy młodego chińskiego trenera, który pół roku wcześniej zakończył swoją karierę zawodniczą. Tak w roku 1988 do Polski przeprowadził się Zhou Jun Ling. Z perspektywy czasu mogę ocenić ( jest to tylko i wyłącznie mój punkt widzenia), że treningi nabrały innego wymiaru i innej barwy. Szybkość, trening z wielką liczbą lotek (multi shuttles) siła, ale specjalistyczna, ćwiczenia ze sztangą bez wielkich obciążeń, liczba powtórzeń, urozmaiciły i spowodowały podniesienie na wyższy poziom techniki gry. Na efekty zmiany jakościowej treningów nie trzeba było długo czekać. W roku 1989 polska drużyna wygrała Drużynowe Mistrzostwa Europy grupy B Helvetia Cup, które rozegrano w Warnie. Oczywiście sceptycy mogą powiedzieć, nie, nie to nie jest możliwe, aby w niecały rok od przyjazdu trenera chińskiego osiągnąć to, co nie było możliwe dotychczas. Jednak twierdzę, że zmiana trenera, zmobilizowała zawodników, wykrzesała z nich motywację i sukces osiągnęli. Trener Zhou Jun Ling pracował z polskimi zawodnikami do IO 1992, później jeszcze dwa lata w klubie FSO Polonez aby w końcu wyjechać do Włoch a następnie do Walii, Irlandii, Szkocji by na stałe w końcu pracować dla W. Brytanii a obecnie Francji. Niestety cel uświęca środki. My takich pieniędzy nie mogliśmy mu zaoferować.  Tym niemniej uważam, że warto było zatrudnić trenera z Chin, ponieważ wtedy zmieniło się zasadniczo oblicze polskich treningów- kolejne lata to współpraca z Ryszardem Borkiem, który miał do pomocy trenera Ling Bo z Chin. Nie wszystko szło jak z płatka i pewnego dnia Ling Bo niespodziewanie wyjechał, po nieudanym starcie debla Damian Pławecki/Robert Mateusiak w 1995 r. w Lozannie na mistrzostwach świata i nie zakwalifikowaniu się na IO 1996 w Atlancie. Wtedy tylko Katarzyna Krasowska uzyskała kwalifikację olimpijską – trenerem jej był Ryszard Borek. Od tamtej pory do końca roku 2004 Rysiek był trenerem kadry narodowej i olimpijskiej. To z jego inicjatywy powstał reprezentacyjny debel Michał Łogosz/Robert Mateusiak. W roku 2000 po raz pierwszy para ta zdobyła w Glasgow  brązowy medal Mistrzostw Europy seniorów, by kolejno zdobywać medale brązowe w roku 2002 w Malmo w 2004 r w Genewie oraz po raz pierwszy brązowy medal w deblu na China Masters 2005, ale wtedy Ryśka i mnie już nie było w związku. I choć Rysiek nie prowadził już w roku 2005 kadry narodowej i reprezentacji, ten sukces należy zaliczyć na jego konto.  Ponadto jego zawodnik Przemysław Wacha na Mistrzostwach Europy w Genewie w roku 2004 zajął 5 miejsce.

– Dzisiaj pisząc o LKS Technik Głubczyce nie sposób było nie napisać o Ryśku, najlepszym polskim trenerze w polskim badmintonie. W roku 2005 w styczniu po moim odejściu z Polskiego Związku Badmintona odszedł też Ryszard. Zresztą przewidując taką sytuację od września 2004 roku rozpoczął nową przygodę z badmintonem na Cyprze.

Czasy się zmieniły. Potrzeby i wymagania najlepszych polskich zawodników również. W późniejszych latach Polski Związek Badmintona zatrudniał trenerów koreańskich i chińskich, którzy wraz z zawodnikami ciężko pracowali, aby ci zdobyli medal na igrzyskach olimpijskich lub mistrzostwach świata. Dotychczas to się nie udało, najlepsze piąte miejsce  zdobył debel mężczyzn Michał Łogosz i Robert Mateusiak oraz mikst Robert Mateusiak i Nadia Kostiuczyk- Zięba na Iow Pekinie 2008 i IO  Londyn 2012 a także na  mistrzostwach świata w  Kantonie 2013. Na medal trzeba będzie poczekać kolejne kilka lat.

Natomiast ja zawsze będę miała wielki szacunek dla Ryszarda, jako trenera, który wyciągał polski badminton z TKKF -u na arenę międzynarodową.

I niech inni mówią, co chcą- Ryszard bardzo Ci dziękuję za to, co zrobiłeś! Chapeqau bas!

Wszystkim, którzy pracowali na sukcesy tego wspaniałego Klubu serdecznie gratuluję a w szczególności rodzinie nieżyjącego Bolesława Zdeba, Marianowi Masiukowi, Edwardowi Kurkowi, Bohdanowi Chomętowskiemu, Zbigniewowi Polkowi,  Stanisławowi Rosko, Antoniemu Wiśniowskiemu,  Andrzejowi Walczakowi, Zdzisławie Szałagan,- a przede wszystkim trenerowi Ryszardowi Borkowi, gdyż dzięki jego sile, wytrwałości, jasno wytyczonym celom, głębokiej wierze w to co robi i bezgranicznemu zaangażowaniu, LKS „Technik” Głubczyce mógł osiągnąć tak wiele. Nie było i nie ma w polskim badmintonie trenera, który tak ciężko zapracował na sukcesy klubu i reprezentacji Polski. Determinacja, udział w szkoleniach, ukończone kursy trenerskie, chęć podglądania trenerów azjatyckich, zaowocowały wynikami. Tylko ja i Andrzej wiemy ile kilometrów przemierzyliśmy z Ryśkiem dyskutując na tematy badmintonowe. I powiem szczerze nie były to łatwe rozmowy. Odbywały się zawsze na sławetnych spacerach, gdyż wtedy lepiej się myślało i osiągało konsensus. A drogę z Głubczyc do” Marysieńki” najlepiej poznali Rysiek i Andrzej. Wiele razy również spacerowaliśmy w COS OPO Spała podczas zgrupowań kadry narodowej. Po treningach zawodnicy odbywali obowiązkowe zajęcia rehabilitacyjne i fizykoterapię a my godzinami chodziliśmy po spalskich lasach. Nasze spacery przynosiły efekty w postaci nowych planów, korekty obecnych a także były impulsem do tworzenia nowych. Rysiek był wymagającym partnerem, każdy nowy projekt musiał być szeroko uzasadniony, ale efekty polskiego badmintona w latach 1980 – 2005 były widoczne a i dzisiaj niektórzy zawodnicy gdyby chcieli, mogliby wiele powiedzieć na ten temat.

Nie napisałam tutaj o wielu ludziach sportu, którzy wspierali klub przez lata a byli to:

Zbigniew Przybylski, Bożena Domagała, Śp. Władysław Czaczka wspaniały człowiek prezes LZS Zarządu Wojewódzkiego, Kazimierz Biernacki, Zofia Jungowa z Urzędu miasta i Gminy w Głubczycach, Jan Wac przewodniczący Rady Gminy i wielu, wielu innych, z którymi mieliśmy przyjemność spotykać się w różnych znaczących dla klubu okolicznościach. Przyznam szczerze tylko jednej jedynej osoby z Głubczyc  nie wspominam mile. Pewnego pana, którego działalność przełożyła się na osłabienie na długie lata pozycji klubu.

Dzisiaj trenerami w klubie LKS Technik Głubczyce są: Bożena Wojtkowska-Haracz najlepsza zawodniczka Polski, która ukończyła AWF Wrocław i jest dyplomowanym trenerem. Bożena przejęła schedę po Ryśku- swoim trenerze, pracując także w Zespole Szkół Licealnych- Szkole Mistrzostwa Sportowego Badmintona w Głubczycach wraz ze Zbigniewem Serwetnickim.

 

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.