Subskrybuj kanał RSS bloga Okiem Jadwigi Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Okiem Jadwigi

Nemezis Liebster blog

Autor: Jadwiga. 22 komentarze.

 

 

 

Nemezis nominowała do nagrody „Liebster blog”  jedenaście różnych blogów w tym „Okiem Jadwigi”. Bardzo serdecznie dziękuję za nominację. Wiem, że niektórzy moi czytelnicy nie lubią form łańcuszków, ja jednak potraktowałam nominację jako miłą zabawę, dlatego odpowiem na pytania zadane przez autorkę bloga „Nemezis blogująca”.

  1. Co stanowi podstawę dobrej rodziny?

Wzajemne zrozumienie, akceptacja niedoskonałości, wyrozumiałość, umiejętność słuchania i obserwacji oraz  wyciąganie właściwych wniosków, umiejętność rozmowy bez narzucania własnego zdania, szacunek dla drugiego człowieka. Myślę, że wymienione przeze mnie cechy mogą pomóc wszystkim w ułożeniu właściwych relacji pomiędzy członkami rodziny szczególnie między młodszym i starszym pokoleniem. Ciągłe wygłaszanie „mowy” ex katedra na zasadzie profesor, który wie najlepiej i uczeń który nie wie nic, są przyczyną wielu konfliktów.

Młodzi ludzie muszą popełniać własne błędy aby zbierać swoje doświadczenia, a my możemy sugerować swój punkt widzenia w sprawie, natomiast nie możemy narzucać własnego zdania, bo ta droga wiedzie donikąd. Poza tym my żyliśmy w innych czasach, inne były warunki naszej pracy, każdy kto chciał mógł znaleźć pracę. Dzisiaj sytuacja diametralnie się zmieniła. Pokolenie czterdziestokilkulatków dorastało w czasach Peerelu, kończyło studia w wolnej Polsce, rozpoczynało swoją pracę w czasach  rozwijającej się komercji oraz tworzonych korporacji. My nie pracowaliśmy w takich warunkach, w związku z tym nie mamy prawa narzucać swojego punktu widzenia, który jest zupełnie inny, bo inne warunki nas kształtowały. Zresztą jak wiemy różnice pokoleniowe zawsze tworzyły pokoleniowe niezrozumienie. Nie ma się co dziwić. Możemy tylko wyrażać swoje zdanie dotyczące spraw codziennych, gdyż nasze bogate doświadczenie życiowe jest cenne i do wykorzystania, ale warunek jest jeden, bez tonu nieznoszącego sprzeciwu. Wtedy sukces murowany!

  1. Jakie znaczenie w Twoim życiu ma miłość?

Na to pytanie mogłabym odpowiedzieć jednym słowem: fundamentalne, ale postaram się dać pełniejszą odpowiedź.  Miłość w pierwszych chwilach znajomości jest pewnego rodzaju zauroczeniem, w którym widzimy wszystko w różowych kolorach. Motyle w brzuchu, trzepotanie serca, delikatny uścisk, kwiaty, świece, delikatne uwodzenia, spojrzenie, muśnięcie dłoni, zrozumienie… Świat jest taki piękny a my w nim fruwamy…

Z biegiem lat z biegiem dni nasze zauroczenie, zachłyśnięcie się partnerem przechodzi w codzienność, i jeżeli umiemy zaprzyjaźnić się ze sobą jesteśmy na najlepszej drodze do fajnego życia. I nie ważne będą porozrzucane skarpetki, bałagan na biurku, i zmiany nastrojów. Bo czy my jesteśmy idealne? Nie! Wyrozumiałość stanowi podstawę relacji na linii partnerów bądź męża i żony. Musimy przetrzymać zły humor swój jak i drugiej połowy. Bez kłótni, bez wyrzutów. To co w danym momencie drażni nas, po chwili lub kilku dniach staje się mało istotne, dlaczego więc wykrzykiwać, złościć się, trochę dystansu do sprawy nigdy nie zawadzi. Po tygodniu lub dwóch można nawiązać do sytuacji i powiedzieć spokojnie swoje zdanie, efekt murowany. Natomiast obrzucanie się inwektywami w żadnym razie nie wchodzi w rachubę! To jest ten sam człowiek, którego wybrałam, dzisiaj ma zły dzień za to jutro… będzie lepiej. Nie uznaję też „cichych dni”, te są upokarzające dla obu stron.

  1. Jakie zachowanie niestandardowe między kobietą a mężczyzną nie są dla ciebie mianem zdrady (pocałunek ze znajomym, trzymanie się za ręce, siadanie na kolanach, zwierzanie się, długie rozmowy przez telefon).

Pocałunek w policzek na przywitanie mieści się w kategorii uprzejmości i życzliwości, pozostałe uważam za brak kindersztuby i  wrażliwości w stosunku do partnera.

  1. Gdybyś wygrała , jak zadysponowałabyś  finansami?

Prosto, sporządziłabym testament z odpowiednimi dyspozycjami. Najłatwiej jest wydawać cudze pieniądze bo łatwo przyszły i łatwo poszły. Najmilej smakują rzeczy zdobyte przez nas samych bo są najwartościowsze.  Oczywiście otrzymanie bonusu też jest przyjemne, więc bonus byłby na miejscu.

  1. Co wprawia cię w poczucie szczęścia?

Zdrowie mojego męża, mojej całej najbliższej rodziny, posiadanie pracy przez wszystkich jej członków „w wieku produkcyjnym”,  dobre stosunki, życzliwość, fajny kontakt z wnukami/wnuczkami,  troska o drugiego człowieka wyrażana czynami a nie słowami. Bo słowa ulatują a czyny pozostają.

  1. Znalazłaś wydawcę, jaką tematykę poruszyłabyś  w książce?

Mam już tytuł dla mojej nie wydanej książki: ”Druga strona badmintona” Wiele spraw byłoby w niej poruszonych, nie tylko sprawy sportu, gdyż pracowałam w czasach Peerelu, i na przełomie transformacji, a także wiele lat po niej. Musiałabym pokazać jak się zmieniały warunki życia i pracy a na tym tle osnuta byłaby nuta prywatna. Ciekawe? Może tak a może nie, nie ma książki bo i też nie ma wydawcy, bo kogo obchodzą trudne warunki w jakich tworzyliśmy badminton sport niszowy jak się teraz modnie mówi i pisze.

  1. Jak ukarzesz złodzieja?

Skąd mam wiedzieć, że jest złodziejem? Pochopne decyzje nie są w moim guście. Wszystko zależałoby od okoliczności zdarzenia.

  1. Jeśli wyjeżdżasz na urlop, wybierzesz aktywność (chodzenie po górach, pływanie w rzece, jeziorze), czy słodkie leniuchowanie (leżakowanie na słońcu, ciepłe kraje)?

Urlop w ciepłych krajach, lubię pływać w ciepłym słonym morzu, lubię pływać w basenie, długie górskie wycieczki nie są niestety dla mnie, za to spacery tak, oraz kieliszek wina z miłym w napotkanej tawernie, jak najbardziej.

  1. Co przygotujesz na romantyczną kolację przy świecach dla swego partnera?

Coś mocno nieskomplikowanego, sałata z krewetkami, kieliszek dobrego białego wina, miły nastrój w dyskretnym świetle.

  1. W jakim kolorze ci do twarzy?

Kiedyś bardzo lubiłam biały, dzisiaj w zależności od nastroju, samopoczucia może być ulubiony czerwony ale też i różowy, fioletowy czy śliwkowy. Wszystko zależy od dnia, pory roku, ale też i okazji, jednak zdecydowanie  nie lubię brązowego.

  1. Jak powinien wyglądać według ciebie mężczyzna idealny?

Nie znam żadnego mężczyzny idealnego! Tym niemniej musi być czysty, pachnący , dobrze ubrany, ale przede wszystkim mądry! Nieodłącznym atrybutem mądrości jest wyrozumiałość w stosunku do partnera jego wad a także zmian spowodowanych upływem czasu.

Nie wiem czy szczere odpowiedzi na zadane pytania usatysfakcjonowały Nemezis. Moje pytania dla nominowanych osób muszą być przemyślane. Dlatego za chwilę je zadam. Przede wszystkim muszę pomyśleć.

Oto blogi nominowane przeze mnie:

Barnaba „Echa Wydarzeń”,  Beata Moore,  E.Spacja,    „Od lat przyglądam się światu” An-Ula,    Greentime,   „Jest radość. Musi być klimat” blog Tomka Majewskiego,    „Szkiełkiem , okiem i sercem” Łucja Maria;      „Magda Barwy ogrodu”;  „Dzień bez herbaty (zielonej) to dzień stracony” Madzialena; „Pod niebem szerokim” Dorota;  „Pół wieku… i co z tego” Gosia;

Moje pytania:   1.Pisanie bloga to… 2. Co lubisz, a czego nie znosisz?  3. Hobby to…  4. Gotowanie to…  5. Radość sprawia mi…   6. Największe marzenie… 7. Największą wadą u innych jest… 8. Największą moja wada to… 9. Najpiękniejsze wydarzenie w moim życiu… 10. Mogłabym mieszkać też…11. Lubię siebie, bo…

Zapraszam na parmigianę

Autor: Jadwiga. 19 komentarzy.
parmigiana

parmigiana

Czytam różne blogi, niektóre podają przepisy kulinarne, ale też opowiadają historię miejsc związaną z kuchnią, z regionem, z którego potrawa pochodzi. Są jednak takie blogi również, które opowiadają nam historię kraju, w którym mieszka autorka bloga. Takie blogi najbardziej lubię. Znam ich kilka. Wszystkie związane są z Włochami oraz Toskanią.  Tak właśnie jest na blogu „Pod Słońcem Italii”, który regularnie odwiedzam.  Tam właśnie znalazłam przepis na „parmigianę”. Oczywiście na pierwszy „rzut oka” wydaje się, że jest to potrawa ściśle związana z parmezanem.  Niestety! Nie ma ona nic wspólnego z tym pysznym serem, bowiem parmigiana to nic innego tylko listwa w żaluzjach, które we Włoszech są konieczne ze względu na upał i nadmiar słońca.

No cóż, nie martwmy się zbytnio nazwą albowiem parmigiana jest pyszną potrawą, podawaną we Włoszech w upalne dni. Ja proponuję wykonać ją właśnie teraz, gdy stragany na bazarach uginają się pod ciężarem pięknych dorodnych bakłażanów, pomidorów, a w sklepach jest mozarella i oczywiście parmezan.

Oto przepis, jaki znalazłam na blogu „Pod Słońcem Italii”, wypróbowałam go i zachęcam do przygotowania.

Składniki:

3 sztuki bakłażanów, 1-2 cebule, 300 g mozarelli, 150 g parmezanu, 2 butle sosu pomidorowego, choć tym razem zrobiłam sos z pomidorów pelatti  (bez skórki) dostępnych na naszym rynku w puszkach ( 3 puszki), oczywiście można zrobić sos ze świeżych pomidorów wtedy potrzebujemy ich 2 kg, liście bazylii, 2-3  ząbki czosnku, oliwa z oliwek, sól pieprz, cukier a także  duże  naczynie żaroodporne

Wykonanie:

jesienny ogród

jesienny ogród

Bakłażany kroimy w plastry, posypujemy solą, odstawiamy ( możemy ułożyć je na sicie, aby pozbyć się goryczy), ze świeżych pomidorów robimy sos: cebulę zeszklić dodać czosnek, pomidory bez skórki ( ja dodałam z puszki), posolić, popieprzyć, dodać cukier, aby podkręcić smak, dusić na patelni około 20 minut. Uwaga mój sos był troszkę za rzadki, dlatego rekomenduję zredukować wodę na patelni, aby sos był zdecydowanie gęstszy.  W tym samym czasie na drugiej patelni smażymy bakłażany na oliwie. Układamy je na papierze, pozbywając się nadmiaru tłuszczu. W naczyniu żaroodpornym układamy warstwami: podsmażone bakłażany, polewamy sosem, posypujemy tartym serem mozarella, (lub układamy plastry mozarelli), następnie znowu warstwa bakłażanów, polana sosem oraz warstwa sera. Wierzch polewamy sosem i posypujemy serem mozarella i parmezanem. Ja dodałam też troszkę fety.

Parmigiana przypomina włoską wegetariańską lasagne. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni na 40-50 minut.

Parmigianę jemy zarówno na ciepło jak i na zimno. Możemy przygotować już w piątek, aby mieć szybki wegetariański obiad w sobotę.  Parmigiana jest pyszna, zapraszam, smacznego!

Wasza Jadwiga

 

 

Jesienne klimaty

Autor: Jadwiga. 26 komentarzy.
Jesień zachwyca nas kolorami

Jesień zachwyca nas kolorami

Po wielu tygodniach przerwy powoli wracam do codzienności, do spraw, które trzeba było odłożyć na krótki czas. Dziękuję Beacie Moore i Zbyszkowi Adrjańskiemu za napisane posty jak zwykle bardzo ciekawe.

Wrzesień już się kończy, dlatego przypominam dzisiaj przepisy na kilka przetworów, które jeszcze można zrobić aby cieszyły nas w zimie. Szczególnie polecam nalewkę z pigwy oraz aronii, choć w tym roku aronia nie bardzo obrodziła w niektórych regionach Polski. Polecam również sałatkę z figami, gdyż trwa sezon na figi i możemy je dostać w dobrych cenach ( w Lidlu po 0,88 zł, w Biedronce po 1,29 zł natomiast na bazarach po 3 zł za sztukę, osobiście  sprawdziłam aby was poinformować). W tym roku zrobię tylko nalewkę z aronii, gdyż mam owoce, które zamroziłam wtedy gdy je dostałam w nadmiarze. Ponieważ są zamrożone nie muszę używać do nich liści z wiśni, które usuwają nadmiar goryczy z owoców. W tym wypadku mrożenie działa na aronię tak jak liście wiśniowe. Na straganach pełno warzyw, u mnie zaś  króluje dynia, którą bardzo lubię, a dynia na słodko w

kasztany to znak że jesień w pełni

kasztany to znak że jesień w pełni

zalewie octowej z goździkami jest przepyszna. Moja mama robiła wspaniałą, ja staram się aby była prawie taka sama, ale czy jest? Jak wiecie prawie robi różnicę! Polecam również przygotowanie do zamrożenia natki pietruszki i koperku aby w zimie mieć trochę lata lub jesieni na talerzu.  Koperek dodaję do wielu zup ale też do mielonych kotletów czy to z wieprzowiny (sama mielę) czy też z  udźca indyka. Podobno zima ma być sroga i ma zacząć się w październiku, nie jestem tego jednak pewna ale podobno gdy koty napychają swoje brzuszki oznacza to, ze zapowiada się długa zima. A jedna z moich kocić właśnie zajada się puszeczkami, ale czy znaczy to że taka przepowiednia ma rację bytu? Nie wiem, bo dwie pozostałe nie są aż tak żarłoczne.  Pozdrawiam wszystkich, dziękuję za słowa wsparcia i wyrozumiałość, życzę powodzenia w przygotowywaniu przetworów na zimę. Pamiętajcie również, że trwa sezon na brzoskwinie, a dżem brzoskwiniowy ze świeżym imbirem jest przepyszny.

ogród jeszcze kolorowy ale słońce już nie takie

ogród jeszcze kolorowy ale słońce już nie takie

http://www.okiemjadwigi.pl/salatka-z-figami/

http://www.okiemjadwigi.pl/w-roli-glownej-aronia/

http://www.okiemjadwigi.pl/kapusta-czerwona-kolorowy-przeboj-jesieni/

http://www.okiemjadwigi.pl/dynia-proste-i-piekne-dania-jesienne/

http://www.okiemjadwigi.pl/salatka-z-grzybow/

http://www.okiemjadwigi.pl/nalewka-z-pigwy-pigwowka/

http://www.okiemjadwigi.pl/przetwory-domowe-2/

http://www.okiemjadwigi.pl/przetwory-domowe-cz-ii/

http://www.okiemjadwigi.pl/przetwory-domowe/

 

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.