Subskrybuj kanał RSS bloga Okiem Jadwigi Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Okiem Jadwigi

Archiwum kategorii ‘Przepisy kulinarne’

Byłam na bazarze Szembeka. Chociaż nie jestem zwolenniczką jesieni to muszę jednak przyznać, że ma ona swój urok, mieniąc się wszystkimi kolorami na bazarowych ladach. Kapusta pekińska razem z włoską i naszą cukrową, pomidory malinowe, gruntowe długie, z Janowa, koktajlowe słodkie i zwykłe dobre, na przetwory, włoszczyzna z pięknym selerem pyszniącym się wielkością i marchewkami oraz pietruszką mu towarzyszącymi, jabłka, których nazw nawet nie mogę zapamiętać, gruchy, gruszki i gruszeczki, winogrona z pestkami i bez pestek, bakłażany fioletowe błyszczące, śliwki dąbrowickiej i prawdziwe węgierki, ale te już się kończą, pigwa i pigwowce pachnące małe żółte i zielone. Niestety producenci nie wytrzymali i pigwowce  zostały zerwane za wcześnie, przez to pozbawione są złotego koloru i wspaniałego zapachu, a powinny być zrywane z krzaków dopiero za około tydzień, tuż przed przymrozkami. Co bardziej przedsiębiorczy zerwali je już teraz, zanim nabrały odpowiedniej barwy i zapachu. Kiedyś pigwowiec był używany nie tylko do wyrobu galaretek, czy nalewek, ale także służył do układania w szafie, aby bielizna miała przyjemny owocowy zapach. Dzisiaj dysponując wielkimi ilościami dostępnych środków w sklepach perfumeryjnych pigwowca używamy raczej do przygotowywania nalewek oraz do dosmaczania dżemów np. pomarańczowo- pigwowych lub też do robienia dżemów i galaretek.  Pośród jabłek, ananasów, pomarańczy, kiwi i mango leżą mniejsze i większe dynie, pięknie pomarańczowe lub żółte w zależności od gatunku. Dynia – cucurbita to roślina jednoroczna z rodziny dyniowatych. Obejmuje około dwudziestu gatunków, rośnie sobie pięknie w strefach klimatu gorącego i ciepłego. U nas gatunkiem popularnym typowym jest dynia zwyczajna – cucurbita pepo, dynia olbrzymia – cucurbita maxima, dynia piżmowa – cucurbina moschata.

Czy wiecie, że dynie są niskokaloryczne i zawierają tylko 27 kcal w 100g produktu  i są wszechstronnym warzywem wykorzystywanym w kuchni? Z dyni możemy przygotować pyszną zupę krem z kleksem śmietany pośrodku – będzie wyglądała malowniczo i pysznie smakowała. Dynia zawiera beta karoten, fitoestrole (to substancje obniżające cholesterol). Możemy ją jeść jako warzywo i jako dodatek w placuszkach, babeczkach, cieście, w pierogach na słodko lub słono oraz jako dodatek do mięs, a moją ulubioną potrawą jest dynia w occie na słodko. Surowa dynia nie jest zbyt smaczna, za to po ugotowaniu lub upieczeniu nabiera pożądanego wykwintnego smaku.

Zupa krem z dyni

Składniki: dynia 1,5 – 2 kg, czosnek ilość wg uznania, ja dodaję całą główkę, aby smak był wyrazisty, cebula 2-3 sztuki, 3 łyżki oleju z pestek winogron, ziemniaki 4 sztuki, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, śmietana 18 % do zupy, groszek ptysiowy

Wykonanie: Na patelni rozgrzewamy olej, przesmażamy obrany czosnek drobniutko pokrojony, dodajemy pokrojoną w piórka cebulę, szklimy cebulę i przekładamy do garnka, w którym mamy 2 litry bulionu. Na tej samej patelni przesmażamy dynię, obraną na golasa, bez miękkich części ( kto by je lubił?). Podsmażone  przekładamy do garnka z bulionem. Dodajemy ugotowane, pokrojone na cząstki ziemniaki. Całość zagotowujemy, dodajemy sól i pieprz oraz gałkę muszkatołową, miksujemy towarzystwo na najwyższych obrotach w malakserze. Dosmaczamy wg naszego gustu. Podajemy z groszkiem ptysiowym kładąc na środku kleks śmietany, która pięknie będzie wyglądała na tle pomarańczowej zupy kremu.

Dyniowe ciasto lub babeczki

Składniki: 400 g dyni, 300 g cukru trzcinowego, 4 jajka, 300 g mąki, trochę orzechów i trochę migdałów, ile, kto lubi, skórka ze świeżej pomarańczy, 2 kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia, łyżeczka cynamonu mielonego, 175 ml oliwy

Wykonanie: obraną dynię miksujemy, pozostałe składniki wrzucamy do malaksera i również mieszamy końcówką do ciasta. I tyle, koniec, kropka.

Ciasto wlewamy do formy, lub w wersji babeczek do foremek, pieczemy 40 minut w temperaturze 180 stopni.

Proste? Tak? łatwe? nie? Pani rozumie, bo ja nie…. Oczywiście, przepis jest i prosty i łatwy i szybkościowy, ponadto jest inny niż dotychczasowe polecane ciasta, ale wiecie przecież dynia w modzie, teraz właśnie jest najlepsza.

Placuszki z dynią

Oto ostatnia z moich propozycji na szybkie śniadanie lub podwieczorek, a może nawet na obiad, jeżeli dzieciaki lubią placuszki.

1 kg dyni obieram ze skóry oraz części miękkich i taką na golasa wkładam do piekarnika w brytfannie wyłożonej papierem na 45 minut, aby się podpiekła i była miękka. Można ją też pokroić na cząstki, kwadraty, prostokąty, jak kto chce, tylko pod jednym warunkiem – niezbyt duże. Jeżeli dynia jest pokrojona to piec ją krócej tak, aby zmiękła. (Można dynię obrać, wyjąć miękkie wnętrze, pokroić cienko na paseczki lub zetrzeć na tarce jarzynowej, kto jak chce i jak woli. Istnieje dowolność pełna i nie jestem tutaj niewolnicą przepisów, że tylko ma być tak i tak, inaczej nie będzie. Będzie, bo mamy swoje przyzwyczajenia i jedni lubią tak a inni inaczej).

Do misy wkładam podpieczoną dynię, 3 jajka całe, mleko pół litra może być tłuste, prawdziwe, lekko odtłuszczone, jak kto lubi i preferuje, wybór należy do Was (ostatnio wybory były więc nie należy się zbytnio narzucać), dodaję pół torebki proszku do pieczenia (2 łyżeczki, mąkę Babuni z Biedronki, mąki tyle, aby ciasto wymieszane wraz z dynią miało konsystencję śmietany, ale takiej do zupy, raczej lejącej. Na patelni mocno rozgrzewam olej, smażę placuszki na rumiany kolor z obu stron, przekładam na deskę wyłożoną ręcznikiem papierowym, aby odsączyć tłuszcz, przekładam na półmisek, posypuję cukrem pudrem. Ot i cała praca została wykonana. Dynię można przygotować poprzedniego dnia, aby smażąc placuszki na śniadanie było mniej pracy. Polecam takie placuszki na jesienne dni i chłody, dzieciaki po ciepłym śniadaniu z większą energią pojadą do szkoły.

Dynia w occie na słodko

Składniki: cała dynia raczej średniej wielkości aniżeli duża, cukier, goździki, ocet biały jabłkowy,

Wykonanie: dynię kroimy na części obieramy ze skóry i wybieramy miękkie części wraz z pestkami (pestki wybrane z miękkich części możemy ususzyć w piekarniku), kroimy na małe kawałki, w garnku gotujemy wodę z niewielka ilością octu, do wrzącej wrzucamy partiami pokrojona dynię, krótko blanszujemy (musi zabulgotać dwa, trzy razy), wyjmujemy łyżką cedzakową na durszlak lub sito, w osobnym garnku gotujemy zalewę: woda, ocet jabłkowy, cukier, goździki i cynamon w lasce, zagotowujemy. Moja zalewa jest raczej słodka, można powiedzieć nawet bardzo słodka, za to nie jest koszmarnie kwaśna poprzez fakt używania octu jabłkowego a nie spirytusowego 10 %. Do wyparzonych słoików wkładamy ciepłą dynię, zalewamy przygotowana słodko kwaśną zalewą, zakręcamy słoik i ustawiamy go na ściereczce do góry dnem. I tak ustawione słoiki czekają do następnego dnia. Sposób na zamknięcie słoików jest prosty i łatwy, warunek jest jeden, trzeba słoiki mocno zakręcić, aby zalewa nie wylewała się z nich. Polecam, tak przygotowana dynia jest świetnym dodatkiem do wszystkich rodzajów mięs oraz do pieczonego drobiu. Smacznego!

I jeszcze jeden krótki przepis na dynię z mięsem mielonym (z indyka, łopatki lub wołowiny)

300g dyni hokkaido obranej, to piękna orangowa dynia raczej mała, na zdjęciu leży na olbrzymiej, 500 g dowolnego mięsa mielonego (ja używam z indyka), 2 całe jajka, 5 ząbków czosnku, 6 łyżek otrąb pszennych, pęczek posiekanego szczypiorku, pęczek posiekanego koperku, sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku, trochę ciepłej wody do mięsa aby było pulchne,

Wykonanie: dynię obieramy i ucieramy w malakserze na tarce jarzynowej, do miski wkładamy mięso i pozostałe produkty wraz z dynią, mieszamy, pulchną masę  wkładamy do blaszki pasztetowej szerszej wyłożonej papierem do pieczenia, pieczemy w rozgrzanym piekarniku 45 minut w temperaturze 200 stopni. Smacznego!

Czy wiecie, że w Australii bardzo popularnym dodatkiem do mięsa jest dynia upieczona na golasa (obrana i upieczona i już)? Jadłam i powiem wam, warto spróbować.

Życzę wszystkim udanych wypieków i przetworów, pozdrawiam serdecznie

Wasza Jadwiga

Sezon grzybowy trwa, nie wiem, czy w naszych lasach jest w tym roku dużo grzybów czy tylko trochę, ale tę sałatkę grzybową można zrobić z kurek również, polecam gorąco, bo sałatka jest bardzo dobra i efektowna szczególnie na Wigilię Bożego Narodzenia. Wtedy każda gospodyni stara się podać coś z grzybów, co byłoby nieznane, ale jednak bardzo dobre. Wiem, wiem, powiecie, że grzyby są ciężkostrawne i kto to będzie jadł?  Ale przecież Wigilia nie jest codziennie, zatem jeden raz w roku, no może dwa możemy sobie pozwolić na skosztowanie czegoś innego, smacznego, ale jednocześnie przygotowanego przez nas dla naszej Rodziny. Ten jeden raz w roku grzyby królują na naszym stole w różnych postaciach, ale czy w postaci sałatki też? Zapraszam tedy do przygotowania tej smacznej sałatki.

Składniki

Cały durszlak grzybów, 0,5 szklanki oleju, 6 cebul, łyżka cukru, 1 koncentrat pomidorowy, 1 łyżka ostrej papryki, 1 łyżka słodkiej papryki, sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie

Cebulę obieramy, kroimy i smażymy na patelni na 2 łyżkach oleju, musimy ją „zeszklić” raczej niż usmażyć. Grzyby kroimy w paski.

Wszystkie składniki wrzucamy do garnka, mieszamy, dusimy na wolnym ogniu pół godziny, wkładamy do wyparzonych słoiczków po dżemie, zakręcamy i stawiamy na ściereczce do góry dnem. Oto i cała nasza praca w kuchni w sprawie sałatki z grzybów. Prawda, że proste i łatwe? A efekt – murowany, zresztą spójrzcie na zdjęcie, wygląda ładnie, ale tez i tak samo smakuje. Wiem, że powiecie, znów nas zmusza do pracy, ale jednocześnie powiedzcie prawdę, jest to przepis prosty, łatwy, niekosztowny, a co za poezja smaku na wigilijnym stole! Serdeczności przesyłam wszystkim czytaczom, miłego weekendu, może na grzybach, może w lesie, może w promieniach słońca, do usłyszenia

Wasza Jadwiga

Sezon przetworów domowych w pełni. Na straganach bazarów pysznią się brzoskwinie, śliwki, koperek, natka pietruszki, papryka, pomidory, ogórki, sałaty, a także dynie, o których też napiszę.

W ubiegłym rok podałam przepisy na dżem nektarynkowo –brzoskwiniowy cioci Joli, buraczki babci Stasi, nalewkę z aronii (polecam wpis z dnia 17.08.2010).W następnym wpisie z dnia 16.09.2010 Podałam przepisy na powidła śliwkowe i przetwory z ogórków, zaś w październiku 26.10.2010 Opisałam sposób wykonania naleweczki z pigwy. Moja pigwa jeszcze jest na drzewie, ma, co najmniej kilka tygodni czasu do zbiorów, rośnie, powoli dojrzewa, a ja zajmę się nią dopiero pod koniec października. Zresztą muszę kupić pigwowca tak ze dwa kilogramy, aby pigwówka miała odpowiedni smak i zapach.

Dzisiaj zajmiemy się błyskawicznymi powidłami śliwkowymi, które królują w kuchni mojej przyjaciółki Joli.

Składniki 4 kg śliwek węgierek, 0,5 kg cukru

Jola kupuje śliwki, ale tylko węgierki i zawsze wybiera na bazarze te najbardziej dojrzałe, lekko pomarszczone. Wymyte i wydrylowane śliwki wkłada do garnka z grubym dnem, zasypuje cukrem, odstawia na dwanaście godzin, a następnego dnia przystępuje do smażenia.

Śliwki podgrzewa na kuchni cztery razy w ciągu jednego dnia, podgrzewa, ale nie gotuje! To jest ważne, one mają być tylko podgrzane. Gdy śliwki są już czwarty raz podgrzane, ale niezagotowane, zostają odstawione do przestudzenia.

I teraz czynność najważniejsza- wyjmujemy mikser i końcówką do miksowania, miksujemy nasze przesmażone śliweczki przez pięć minut. Stawiamy na kuchni, podgrzewamy i gorące wkładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i ustawiamy na ściereczce do góry dnem.

Powidła robimy w ciągu jednego, sposób jest sprawdzony, a smak, bajeczny! Nasze powidła nie są wysmażone a raczej przesmażone, łatwo można je rozsmarować na naleśnikach, choć ja kocham powidła z plackami ziemniaczanymi.

Skoro już o plackach mowa to moje robię w sposób następujący:

1 kg obranych ziemniaków, 2 cebule, olej z pestek winogron do smażenia, sól, pieprz do smaku, 1 jajko, 1 łyżka mąki ziemniaczanej, 1 łyżka mąki babuni

Ziemniaki oraz cebulę przepuszczam przez maszynkę do mięsa, dodaję mąkę, jajko, sól i pieprz do smaku. Mieszam, na rozgrzany tłuszcz (ja smażę na oleju z pestek winogron) kładę łyżką masę i smażę na złoty kolor z obu stron.

W naszym domu każdy je placki, z czym innym, ja z powidłami śliwkowymi są pyszne! Mój ślubny ze śmietaną, moja córka z cukrem lub powidłami, a więc dla każdego coś pysznego!

Zachęcam do przygotowania powideł, gdyż nie ma nic smaczniejszego, od pysznych placków ziemniaczanych, naleśników, bułeczek drożdżowych, rogalików z nadzieniem z powideł śliwkowych własnej roboty. Mniam!

Życzę Smacznego,

Wasza Jadwiga

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.