Subskrybuj kanał RSS bloga Okiem Jadwigi Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Okiem Jadwigi

Żegnaj Przyjacielu

Autor: Jadwiga. 13 komentarzy.
Zbigniew Adrjański

Zbigniew Adrjański

Dzisiaj rano otrzymałam smutną wiadomość. Zadzwoniła córka Zbyszka Adrjańskiego.

Usłyszałam:

Pani Jadwigo mój Tata odszedł, nagle, nad ranem w dniu 4 maja 2017 roku.

Dzwonię do pani ponieważ wiem, że przyjaźniliście się państwo i wiele razy słyszałam opowieści o waszych spotkaniach.

Krótka informacja, rozległy zawał we śnie.

Smutne, przykre, niespodziewane.

W jednej chwili przeleciały mi obrazy związane ze Zbyszkiem i Jego piękną żoną Lucyną Arską- Adrjańską. Ileż to razy siedzieliśmy razem przy kawie i ciastkach u nich na tarasie w Łomiankach, a Zbyszek z wrodzoną sobie swadą opowiadał, pięknie  i prosto przywołując obrazy z Jego ukochanych Kresów.  My tylko donosiłyśmy z Lucynką kolejne herbatki,  słuchaliśmy  Jego opowieści. Ja z nieodłącznym notesem i długopisem. Tak zrodził się pomysł naszych rozmów, tak się rodziły Jego wspomnienia publikowane na moim blogu. W 2010 roku po raz pierwszy opublikowałam opowiadanie „O Batiuszce co ptakiem latał”. Romantyczną gawędę z kresów wschodnich. I od tamtej pory co jakiś czas przypominaliśmy kolejne Zbigniew Adrjańskiopowiadania, książki  w tym „Pochody Donikąd” „Kresowe opowieści” Polesia czar” i wiele innych. Andrzej i ja kochaliśmy te wspólne posiedzenia przy kieliszeczku swojskiej naleweczki, których już nie będzie…

Zbyszku wiem, że Lucynka i TY przeżyliście wiele wspaniałych lat. Byliście małżeństwem niezwykłym! Ona piosenkarka, dla której wynajdowałeś coraz to bardziej nieznane romanse cygańskie, a jak ich  nie starczało tworzyłeś je sam. Byłeś wiernym towarzyszem, zawsze z troską mówiącym o Lucynce – Twojej Muzie.

Dzisiaj Ona sama stawia czoło wszystkim ludziom, którzy śpieszą z wyrazami kondolencji. Telefon Lucyna Arska Adrjańska i Zbigniew Adrjańskidzwoni bez przerwy.

Kochany Przyjacielu!

Żegnamy Ciebie wierząc, że w dalszym ciągu będziesz troszczył się o swoją

rodzinę a Lucynkę jak zwykle otoczysz największą opieką i czułością!

 

Requiescat In Pace!

Zbigniew Adrjański

 

 

Carskie Sioło

Autor: Jadwiga. 11 komentarzy.
Zespół Pałacowy Carskie Sioło

Zespół Pałacowy Carskie Sioło

Carskoje Sieło tak właściwie nazywa się ten piękny zespół pałacowy, który oglądaliśmy w 1989 r. Podjechaliśmy pod główną bramę, pięknie odnowiona przedstawiała symbol cara Rosji. Wszystko wydawało się w najlepszych porządku, dopóki, dopóty nie weszliśmy na teren zespołu pałacowego. Ta piękna rezydencja w stylu baroku była nie do zwiedzania. Zrujnowana w czasie wojny stała się obiektem ( Armia Czerwona nie zdążyła rozbroić dwóch ładunków wybuchowych zainstalowanych przez Niemców, jeden z nich wybuchł w dniu 3.02.1944 r. a drugi tydzień po wycofaniu się Niemców), w którym trwały prace budowlane, bo naprawdę nie można było tego nazwać konserwatorskimi. I cóż z tego, że front był odmalowany w kolorze niebieskim, okna pomalowane na biało wraz z wszelkimi przystrojeniami wertykalnymi? Nie mogłam uwierzyć w to co widzę!!! Byłam tak bardzo przygnębiona, wydawało mi się że z daleka widzę wspaniały pałac lśniący swoim bogactwem a tu część jednej oficyny z zewnątrz odmalowana a wewnątrz ruina! Pałac sprawiał przygnębiające wrażenie.

Carskie Sioło, stąd rozpoczęliśmy oglądanie pozostałości pałacu

Carskie Sioło, stąd rozpoczęliśmy oglądanie pozostałości pałacu

Kompleks pałacowy założono w XVIII wieku w niewielkiej odległości 25 km od St Petersburga. Założycielką była Katarzyna I, która ziemię dostała od swojego przyszłego męża Cara Piotra I w roku 1706. To ona założyła pałac Jektateriński w najpiękniejszym stylu rosyjskiego baroku, później został on wzbogacony przez wiele innych obiektów położonych wokół. Caryca Katarzyna wybudowała małą drewnianą cerkiewkę w miejscu w którym obecnie stoi Wielki Pałac.

Za czasów rządów Carycy Elżbiety pałac gruntownie przebudowano, powiększono o dwie galerię łaczące go z sąsiednimi budynkami. Po śmierci architekta Zemkova dalsze prace powierzono architektowi Rastrellemu, który zmienił rezydencję w jedną całość. Pałac otrzymał jedna fasadę o długości 300 metrów z rzędem okien a lekkość uzyskał poprzez elementy wertykalne kolumny i atlasy. Zastosował też kolory niebieski, błękitny i złoty szczególnie dominujący w posągach.

Katarzyna II upiększyła zespół pałacowy w modnym stylu klasycystycznym, prace nadzorował architekt szkocki Cameron.

Historia jest prześmiewcą czasów, w tym pięknym zespole pałacowym przetrzymywano rodzinę Cara Mikołaja II, po aresztowaniu go przez Rząd Tymczasowy, przed wywiezieniem do Jekaterinburga na Syberii. ( O tej wycieczce i o tym co tam się działo napiszę w innym poście, bo nie wszyscy wiedzą jak skończył życie Car Mikołaj II wraz ze swoja rodziną i dlaczego Jekaterinburg i Cerkiew Na krwi jest tak interesujaca!).

Jak już wspomniałam Carskie Sioło zostało zniszczone podczas wycofywania się Niemców, dosłownie tuż przed wyzwoleniem tych terenów ( zabrakło tygodnia). W gruzach legły Pałace Katarzyny i Aleksandra.

zrekonstruowana Bursztynowa Komnata na trzechsetlecie St.Petersburga

zrekonstruowana Bursztynowa Komnata na trzechsetlecie St.Petersburga

I w takim prawie zupełnie zdewastowanym stanie zobaczyliśmy ten piękny pałacowy kompleks w 1989 r. Wokół odnowionej fasady leżały elementy budowlane, trawnika nie było, żadnego ogrodu wokół, walający się gruz dawały wyobrażenie co tu było i jak teraz wygląda. Zaniemówiłam. Przygotowując ten wpis nie wiem po raz który oglądam dvd, które kilka lat temu zostało nagrane z taśm vhs. Nie słyszę mojego komentarza, który zawsze dodawałam kręcąc poszczególne etapy wycieczki. Cisza w kamerze nawet teraz mnie poraziła. Nie mogłam wyksztusić słowa.

Przygotowując się do tej eskapady przeczytałam wiele albumów, niektóre kupowałam podczas różnych zagranicznych wojaży po Europie. Wiedzieliśmy, że tutaj znajdowała się Burtsztynowa Komnata oraz zaprojektowana przez Rastrellego  sala balowa sławna na całą Europę. 900 metrów kwadratowych w szkle, lustrach i kinkietach 696 lampach, które wieczorem błyszczały i nadawały  efekt nieograniczonej przestrzeni. Plafon pokryty freskami. W wystroju dominowała biel i złoto! Ale wtedy tego piękna nie zobaczyliśmy, nie było wspaniałej sali balowej, nie było Bursztynowej Komnaty, byli za to ludzie, którzy tego ranka w milczeniu szli do pałacu, pewnie do pracy.

sala balowa

sala balowa

Bursztynowa Komnata, zaginiona w czasie II wojny światowej to do dziś symbol niedostępnej wielkości rodziny Romanowów. W 1701 roku wielbiciel sztuki Fryderyk I Hohenzollern rozkazał skonstruować komnatę, której ściany miały być w całości pokryte bursztynem. To zadanie wykonał  architekt  Andreas Schluter z Gdańska. Sala ta miała zdobić Pałac Charlottenburg, jednak ukończono ją tuż przed śmiercią Fryderyka I. Jego następca Fryderyk Wilhelm I miał niewiele wspólnego ze sztuką. Władca nakazał wysłać komnatę w prezencie carowi Piotrowi I, jako dar dyplomatyczny. Dopiero caryca Elżbieta wykorzystała prezent i umieściła komnatę  najpierw w Pałacu Zimowym, a następnie przeniesiono ją do Carskiego Sioła, gdzie pozostała do II wojny światowej. W 1941 roku Niemcy wywieźli komnatę, która po wojnie zaginęła. Dziś w pałacu znajduje się rekonstrukcja stworzona na trzechsetną rocznicę założenia Petersburga.

Odrębnym wspaniałym elementem zespołu pałacowego jest ogród a właściwie trzy ogrody: francuski z cisami, grabami i bukszpanami, angielski  70 hektarowy park krajobrazowy i trzeci wokół, w pobliżu Pałacu Aleksandryjskiego który był zbudowany dla wnuka Katarzyny II Aleksandra Pawłowicza.

Pałac Katarzyny połączono z budynkiem liceum carskosielskiego w 1811. Do tego liceum uczęszczały dzieci znamienitych rodów szlacheckich w tym Puszkin, Szczedrin i Gorczakow. Z biegiem lat w 1848 r Liceum przeniesiono do Petersburga a w 1918 roku zlikwidowano.

Nie widzieliśmy pomnika Puszkina, ustawionego przed frontem Liceum, nie było go. Z Internetu wiem, że obecnie stoi w tym samym miejscu co przed laty.

Nasze zwiedzanie nie trwało długo, ot kilkadziesiąt minut zajęło nam obejście pałacu i budynków wokół. W zasadzie nie rozmawialiśmy, jedynym komentarzem była wymowna cisza.

CDN

wykorzystałam zdjęcia z Internetu, kręcąc film używałam  kamerę Philipsa VHS ciężką 5,5 kilogramową nie mogłam wykonywać fotografii

Sankt Petersburg

Autor: Jadwiga. 17 komentarzy.
Carski tron

Carski tron

Jeszcze w Warszawie opracowany został  plan zwiedzania Petersburga, miasta położonego w delcie Newy nad Zatoką Fińską na ponad czterdziestu wyspach. Przyjechaliśmy tu przede wszystkim z powodu wspaniałych historycznych muzeów, najpiękniejszych i  najlepszych. Celem był Ermitaż.  Największe muzeum świata.  Drugie miejsce zajmował Pałac Mienshikova (Mieńszykowa) zbudowany przez architekta Giovanniego  Marię  Fontana. Aleksander Mienszykow był   serdecznym przyjaciela Piotra I, gubernatora Petersburga. Po śmierci Cara Piotra I Mieńszykow został oskarżony o defraudacje wielkich pieniędzy, musiał wyjechać z całą swoją rodziną w głąb Syberii, zaś pałac został skonfiskowany, gdyż był wspaniałą luksusową  budowlą.  Jakiś czas później został zburzony a na jego miejscu  wybudowano Zamek Michajłowski.  Od 1731 r w zamku  mieścił się korpus kadetów, który został odnowiony w XIX wieku.

ERMITAŻ

ERMITAŻ

W latach 1956 – 1981 Pałac Mienszykowa został ponownie odrestaurowany i odtąd jest częścią Muzeum  ERMITAŻ. Znajduje się tutaj kolekcja obrazów rosyjskich XVII i XVIII wieku.

Tyle o historii wspaniałego budynku w Petersburgu.

Plany nasze obejmowały również zwiedzanie Peterhofu , Carskiego Sioła, Gatczyny oraz obserwatorium astronomicznego w Pułkowie. Na zwiedzanie mieliśmy tydzień czasu, i co ważne jeździliśmy własnym samochodem, który ułatwiał przemieszczanie się z miejsca na miejsce.

Andrzej i ja szukaliśmy  obrazu namalowanego przez Aleksandra Grigoriewicza Warneka  „Portretu Nikołaja Aleksejewicza Tomiłowa (1814-1858) w dzieciństwie  z rakietką do badmintona”, który powstał w 1825 roku. Pierwotnie myśleliśmy, że obraz znajdziemy w Państwowym Muzeum Rosyjskim, czyli właśnie w Pałacu Mieńszykowa . Sprawy się nieco komplikowały.

carska kareta

carska kareta

Nie przewidzieliśmy tylko jednego, w 1989 roku dyrektorem Ermitażu był Borys Piotrowski hrabia o polskich korzeniach. Mieliśmy dużo szczęścia, gdyż zupełnie przypadkowo przed wejściem do ERMITAŻU spotkaliśmy wiekowego siwego pana, który na nasze pytanie :

-Gdzie, w którym pokoju możemy znaleźć dyrektora Muzeum ERMITAŻ pana Borysa Piotrowskiego  ten uśmiechając się, odpowiedział w pięknej polszczyźnie

-To ja we własnej osobie!

Opowiedzieliśmy o wycieczce, o tym co nas sprowadziło do Petersburga, o tym że byliśmy w Moskwie, zwiedziliśmy Zagorsk,  a teraz poszukujemy dwóch płócien i mamy nadzieję, że tutaj je znajdziemy.

Chłopiec z rakietką do badmintona

Chłopiec z rakietką do badmintona

Oczywiście załatwiliśmy nie tylko zwiedzanie stałej wystawy w muzeum ale też zwiedzanie magazynów Ermitażu a także pozwolono nam na identyfikację obrazu Palamedesa!! To była wielka a może nawet i największa niespodzianka jaka nas spotkała w tej podróży. W tym czasie w Ermitażu była wystawa największych flamandzkich  artystów XVI wieku. Po raz pierwszy widziałam takie ilości  obrazów  Rembranta, Van Dycka, Petera Paula Rubensa,Jana Brueghla, Franka Snydersa, Van Claesza, Tycjana, Salvatora Rosa, Jana Fyta, Fransa Halsa,  i wielu  innych wspaniałych malarzy. Chodziliśmy w milczeniu, chłonęliśmy piękno i cieszyliśmy się, że możemy być tutaj w Ermitażu, największym muzeum na Świecie. Największym i najwspanialszym, tak jest do dzisiaj!  Nie zapamiętałam wszystkich nazwisk, było to niemożliwe. W hallu każdy z nas kupił książki i albumy, zaś jeden album o Muzeum Ermitażu w czasie oblężenia Petersburga ( Leningradu)  otrzymaliśmy od autora albumu pana Borysa Piotrowskiego.

Zwiedzanie Muzeum Mieńszykowa było teraz łatwiejsze. Sekretariat Pana Piotrowskiego uprzedził dyrekcję i oto mogliśmy zwiedzić nie tylko stałą wystawę ale również  sale niedostępne dla

Anthony Palamedes 1701- 1773

Anthony Palamedes 1601- 1673 (obraz Józefa)

publiczności. Mieliśmy rozwiązać pewien malarski dylemat, który dręczył Józefa od wielu lat. Chcieliśmy ustalić, czy obraz z kolekcji  Józefa  namalowany przez Anthonego Palamedesa  (1601-1673)rzeczywiście  jest tym „Koncertem” czy nie. W Pałacu Mieńszykowa  wisiał  podobny obraz o tym samym tytule. Mieliśmy ze sobą zdjęcia płótna ,które  stanowiło kanwę naszej wycieczki.  Znaleźliśmy obraz Anthonego  Palamedesa. Po dokładnym przestudiowaniu obu płócien kustosz muzeum wydał ostateczny wyrok,  obraz Józefa jest „Koncertem”.

Nasza wycieczkę po obydwu muzeach nakręciłam na taśmie vhs, którą po latach przegrałam na dvd.

A.Palamedes "POo koncercie" zdjęcie z taśmy video

A.Palamedes „Po koncercie” zdjęcie z taśmy video obraz w Muzeum Mienszykowa

Przed przystąpieniem do pracy nad postem obejrzałam kilka razy video aby wrócić do tamtych lat, kiedy w ZSRR wiele rzeczy niemożliwych było możliwe. To była niezapomniana wycieczka. W następnym poście opowiem wam o Peterhofie i Carskim Siole, pałacach, które zrobiły na mnie niesamowite wrażenie.

Wieczorem udaliśmy się na zamówioną kolację. Jakież było nasze zdziwienie. Wielka restauracja była pusta! Nikogo, tylko nasz stół przygotowany do przyjęcia??? Po krótkiej wymianie zdań okazało się, że tylko my wiedzieliśmy jak się zachować , zamówiliśmy stół, który na nas czekał. Pozostali goście wchodzili do pustej sali pytali o stolik a kelnerzy odpowiadal: miejsc wolnych nie ma, wszystkie stoliki  są zarezerwowane, co nie było prawdą! Jeden z gości hotelowych był tak głodny, że poprosił nas o kilka kromek chleba, którymi się podzieliliśmy. A u nas ? Na stole pojawił się prawdziwy kawior, w specjalnych pojemnikach na lodzie, bieługa, jesiotr , zimna wódka „Moskiewskaja”  i inne  pyszności których dawno lub wcale nie jedliśmy!

O Pałacu Zimowym, Ermitażu możecie przeczytać tutaj   https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Zimowy   oraz tutaj https://pl.wikipedia.org/wiki/Ermita%C5%BC, ; Jego historia jest niezwykła.

CDN

 

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.