Subskrybuj kanał RSS bloga Okiem Jadwigi Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Okiem Jadwigi

Srebrne wesele

Autor: Jadwiga. 8 komentarzy.
Jadwiga i Andrzej

Jadwiga i Andrzej

Dwadzieścia pięć lat w życiu człowieka to ogrom czasu, zazwyczaj kończy już studia i wkracza na swoją drogę życiową. Jest pełen wiary i nadziei, że zdobędzie świat.

Dwadzieścia pięć lat w małżeństwie, gdy ona jest kobietą po przejściach a on mężczyzną z przeszłością, to krok milowy! Obydwoje nie są już młodymi ludźmi, obydwoje mają swoje ukształtowane życiorysy, obydwoje mają skatalogowane przeżycia, są zazwyczaj matkami, ojcami a nawet dziadkami. Są bardzo dorośli.

Patrzą na ten najpiękniejszy świat z dystansem, rozumnie i krytycznie. Nie umykają im żadne zdarzenia, widzą je, analizują, milczą. Uznają milczenie za swoistego rodzaju najwyższą i najważniejszą z wypowiedzi! Przecież są starsi, znacznie starsi od swoich bliskich.

Cieszą się, gdy ktoś młody z ich otoczenia zapyta, poradzą, najlepiej jak umieją rozważając wszystkie za i przeciw. Radzą przecież najbliższym.

Weszli już w trzecią fazę swojego życia, są seniorami! Mają jednak swoje marzenia i dążenia! Zdają sobie sprawę z tego, że ich czas biegnie inaczej, szybciej, jakby miał dostać zadyszki za każdym zakrętem, dlatego śpieszą się z realizacją cichych marzeń. Jeszcze ta książka jeszcze ten poradnik, jeszcze kolekcjonerzy kolejne wydanie, jeszcze genealogia, tak, znowu zebrali sporo materiału, jeszcze znaleźli materiały na kolejne wydanie kolejnej książki, jeszcze, jeszcze…

Biegną szybko, coraz szybciej wraz z upływającym ekspresowo czasem.

Moje podroze z lotka3Chcą pozostawić po sobie namacalne ślady, chcą uczestniczyć aktywnie w życiu zawodowym, społecznym, rodzinnym.

Cieszą się swoimi sukcesami, sukcesy rodzinne wprawiają ich w dobry nastrój, doceniają wysiłek i pracę swoich najbliższych, ponieważ wiedzą, że ten świat jest zupełnie inny aniżeli ich sprzed lat, w którym realizowali swoje kariery życiowe. Ich start w świecie PRL u był inny, dzisiejszy start młodych od ich  startu dzieli epoka. Starają się zrozumieć, przecież używają komputerów, i padów, lap topów, i phonów, smart-phonów. Widzą, analizują, ale nie zawsze rozumieją. Nie rozumieją mowy nienawiści, podziałów społecznych, nie rozumieją głosu ludzi przeciwko ludziom. Nie rozumieją chamstwa, głupoty, inwektyw, jakimi obrzucają się ludzie nawzajem!

Inaczej ich wychowywano, inaczej byli uczeni. Kinder sztuba musiała być zawsze zachowywana, nawet wtedy, gdy różnili się, pięknie się różnili w swoich wypowiedziach. Przeżyli przecież czasy SOLIDARNOŚCI! MAJĄ SWOJE DOŚWIADCZENIA!

Nie są ludźmi o gorących głowach, ich włosy są siwe. Cieszyli się z każdego pozytywnego wydarzenia, jakie miało miejsce w ciągu ich dwudziestu pięciu lat. Wolności, demokracji,  wolnych sądów, wejścia do Unii Europejskiej.

Są zatroskani dzisiejszym dniem. Brakiem zrozumienia, zacietrzewieniem ludzi i niemożnością rozmowy, rzeczowej i na poziomie! Zastanawiają się, jakie błędy popełnili? Co w ich życiu poszło nie tak? Myślą, że każdy powinien zrobić swój własny rachunek sumienia na własny użytek, być może więcej byłoby zrozumienia dla siebie nawzajem?!

Srebrne wesele. Czas refleksji i zastanowienia. Cieszą się swoim szczęściem, jednak z przerażeniem patrzą na to, co dzieje się w polityce, sejmie czy na ulicy.

Myślą i analizują…

Andrzej sprawdza materiały do artykułu w Newsweeku

Andrzej sprawdza materiały do artykułu w Newsweeku

Starają się zrozumieć, ale nie jest łatwo. Patrzą na swoje dzieci, wnuki, które jak oni kiedyś, idą protestować, trzymając w rękach świece, oni ich nie mieli.

Zadają sobie wiele pytań, niektóre pozostają bez odpowiedzi.

Dokąd zmierzamy? Dlaczego teraz, gdy jest nam lepiej aniżeli było, dlaczego w taki sposób, gdzie podziały się zasady, prawo i demokracja?  Dlaczego przestaliśmy się rozumieć?

Jesteśmy wykształceni, wyjeżdżamy za granicę zwiedzamy świat, porównujemy. Pracujemy w wielkich korporacjach, mamy swoje biznesy, emigrujemy za pracą, dlaczego nie potrafimy wyciągać wniosków? Dlaczego???

Nie wiemy czy najbliższe lata będą nam dane. Mamy nadzieję, że tak, wiele przeszliśmy, przeżyliśmy, byliśmy raz na wozie raz pod wozem, czy znowu będziemy pod wozem???

Dama z lotką

Dama z lotką

Srebrne wesele, radosne i pełne zadumy!

A oto niektóre linki z recenzją książki, zapraszam:

http://www.kulturantki.pl/ksiazki/sport-od-kuchni-jadwiga-slawska-szalewicz-moje-przygody-z-lotka/

http://sportowaksiazkaroku.pl/moje-podroze-z-lotka/

http://sportowaksiazkaroku.pl/moje-podroze-z-lotka/recenzje-czytelnikow/

https://urodaizdrowie.pl/moje-podroze-z-lotka-nowosc

http://stokrotkastories.blog.pl/tag/moje-podroze-z-lotka/

http://kruchebabeczki.blogspot.com/2017/07/moje-podroze-z-lotka-jadwiga-slawska.html

http://helenarotwand.blox.pl/2017/06/Jadwiga-czyli-Jej-podroze-z-lotka.html

http://badmintonzone.pl/?strona=news&id=2941

http://www.logo24.pl/Logo24/1,85830,7772464,Badminton___Lotka_jak_rakieta.html

http://zapiskizkultury.blogspot.com/

http://objazdowy.bloog.pl/id,361713212,title,Po-drugie-Jadwiga-Slawska-Szalewicz-w-Slupsku,index.html

http://www.olimpijski.pl/pl/aktualnosci,89/1723,dwie-ksiazki-o-sporcie.html

 

 

Dżem morelowy

Autor: Jadwiga. 8 komentarzy.
dżem morelowy

dżem morelowy

Tak dawno nie pisałam na blogu o sprawach przyziemnych, jakimi ostatnio wydają się być przetwory! Uzupełniam wpis.Ostatnio na rynku pojawiły się morele importowane z Hiszpanii, Włoch oraz Francji. Polecam szczególnie te francuskie. Można je kupić w supermarketach, czasem nawet na bazarku u znajomego sprzedawcy. Są duże, miękkie, soczyste i pachnące. Morele kupiłam w Lidlu i Kauflandzie, w sumie około dwunastu kilogramów a może ciut więcej?  Zakupiłam również słoiki z zakrętkami o pojemności 350 mililitrów.

Oczywiście morele kupiłam w dwóch ratach, tak, aby móc przerobić je w ciągu jednego lub dwóch dni.

Składniki

Morele 6 kg, cukier 2 kg

Wykonanie

Umyte i wypestkowane morele wrzuciłam do garnka z grubym dnem, ugniotłam ręką dociskając do dna, zasypałam 1 kg cukru i odstawiłam na kilka godzin.

Wieczorem przygotowane morele ustawiłam na maleńkim gazie, na płytce, gdy już troszkę podgrzały się rozdrobniłam je drewnianym wałkiem do ziemniaków. W ten sposób skróciłam czas duszenia owoców.

Na gazie podgrzewałam je przez około półtorej godziny, tak, aby morele rozpadły się na jak najmniejsze cząstki. I tu nastąpiła najprzyjemniejsza część pracy. Ciepłe rozpadające się owoce zmiksowałam ręcznym blenderem na kleistą masę!!!! ( Ten sposób podpowiedziała mi moja przyjaciółka Jola, która jest ekspertem w sprawie przetworów z moreli!). I rzeczywiście, powstała masa pachnąca koloru złotego. Morele nie zmieniły swojego koloru. Dodatkowo po blendowaniu podgrzewałam masę około pół godziny i odstawiłam na noc przykrywając lnianą ściereczką. Następnego dnia rano spróbowałam kropelkę dżemu, stwierdziłam, że jest za kwaśny, dosypałam cukru ( w sumie użyłam 2 kg). Całość podgrzewałam na małym ogniu jeszcze przez godzinę, zwracając uwagę na to, aby dżem się nie przypalił. Mieszałam od czasu do czasu drewnianą łyżką. Gdy na wierzchu masy morelowej pojawiły się bąbelki a masa pięknie „puchała” gorącą wlewałam do umytych słoików, natychmiast zakręcałam i stawiałam na ściereczce do góry dnem.

Aby moje przetwory morelowe dodatkowo dobrze zabezpieczyć, pasteryzowałam słoiki w garnkach po cztery sztuki, ustawiając je na ściereczkach zalanych ciepłą wodą. W ten sposób pasteryzowałam dżemy przez 10 minut od momentu zagotowania.

Po zagotowaniu słoiki pozostawiłam w garnkach do wystudzenia.

Pozostało tylko nakleić karteczki z nazwą i datą produkcji.

Pyszny dżem morelowy używam do naleśników, białego sera, kanapek oraz jako masę do mazurków. Polecam wszystkim, którzy lubią zrobić coś dobrego dla swoich bliskich. Smacznego!

Redaktor Henryk Urbaś Polskie Radio i autorka

Redaktor Henryk Urbaś Polskie Radio i autorka

J. Poradzińska, A i Z Grochowscy, A. Szalewicz

J. Poradzińska, A i Z Grochowscy, A. Szalewicz

Spotkanie z autorką książki Moje podróże z lotką zgromadziło w Polskim Komitecie Olimpijskim Klub Olimpijczyka ponad pięćdziesiąt osób. Przez półtorej godziny wspominałam ludzi z którymi współpracowałam przez ponad pół wieku! Atmosfera wspaniała, kilka razy otrzymałam brawa, jaka to przyjemność gdy spotykasz ludzi, którzy chcą dzielić Twoją radość i pasje, miłość do sportu bo sami są też zakręceni na jego punkcie. Dziękuję serdecznie Red. Henrykowi Urbasiowi który prowadził spotkanie, prof. Wojciechowi Zabłockiemu mistrzowi nad mistrzami w fechtowaniu architektowi, który między innymi swoimi wspaniałymi projektami, zaprojektował również halę MZKS Mera w Warszawie, prof. Kajetanowi Hądzelkowi znakomitemu przedstawicielowi świata gier zespołowych – koszykówki szefowi

Arkadiusz Godel drużynowy złoty medal we florecie Igrzyska Olimpijskie Monachium 1972 (druzyna w składzie W.Woyda, M.,Dąbrowski, L.Koziejowski,J.Kaczmarek, A.Godel) oraz dr. okulista Aldona Kraus poetka

Arkadiusz Godel drużynowy złoty medal we florecie Igrzyska Olimpijskie Monachium 1972 (druzyna w składzie W.Woyda, M.,Dąbrowski, L.Koziejowski,J.Kaczmarek, A.Godel) oraz dr. okulista Aldona Kraus poetka

Fundacji Centrum Szkolenia Olimpijskiego, Jackowi Bierkowskiemu szabliście wicemistrzowi świata w 1975 r, Dariuszowi Goździakowi drużynowemu złotemu medaliście w dyscyplinie

Wiktoria Dąbczyńska mistrzyni Polski 2017 w grze pojedynczej i jaj mama Ola Dąbczyńska z autorką

Wiktoria Dąbczyńska mistrzyni Polski 2017 w grze pojedynczej i jaj mama Ola Dąbczyńska z autorką

pięcioboju nowoczesnego na Igrzyskach Olimpijskich Barcelona 1992, Tadeuszowi Wróblewskiemu prezesowi Polskiego Związku Kajakowego, Marcinowi Szczypiorskiemu b. prezesowi Polskiego Związku Jeździeckiego, Idze Kłodeckiej- Różalskiej z Komisji Sportu Kobiet PKOL, Iwonie Grys b. dyrektor Muzeum Sportu i Turystyki, Monice Dąbrowskiej z Agencji21, Grzegorzowi Możdżyńskiemu b. dyrektorowi do spraw marketingu Firmy NOKIA, b dyrektorowi Emporia Telekom, Oli aktualnej

dyr. I. Rembiszewska, red. N.Gowin, R.Bogiel-Mikołajczyk Wydawnictwo Edipresse Polska S.A

dyr. I. Rembiszewska, red. N.Gowin, R.Bogiel-Mikołajczyk Wydawnictwo Edipresse Polska S.A

mistrzyni polski w grze pojedynczej kobiet w badmintonie i jaj mamie Wiktorii Dąbczyńskiej, Katarzynie Sekule sekretarzowi generalnemu i Małgosi Wiśniewskiej Serednickiej dyrektorowi finansowemu z Polskiego Związku Badmintona, dr Hannie Grabowskiej, która na spotkanie przybyła ze Szwecji z Goeteborga! Moim blogowym koleżankom Notarii z Biłgoraja i Stokrotce, moim koleżankom szkolnym ze Szkoły Podstawowej nr 59 Wandzie Wawer, Bożenie Liem, Józefowi Odrobińskiemu, Wandzie Gąsiewskiej byłej opiekunce badmintona z MSiT Januszowi Kalinowskiemu z PAP, Rodzinie Alicji i Zbyszkowi Grochowskim, Joli Poradzińskiej, Paniom Idze Rembiszewskiej Dyrektorowi ds Książek Edipresse Polska S.A, Natalii Gowin Redaktor

red. J.Kalinowski, autorka, M.S\zczypiorski (b.prezes Polskiego Związku Jeździeckiego),A.Młynarczyk Agencja swobodapr.pl

red. J.Kalinowski, autorka, M.Szczypiorski (b.prezes Polskiego Związku Jeździeckiego),A.Młynarczyk Agencja swobodapr.pl

Inicjującej i prowadzącej Działu Książek Edipresse Polska S.A i Renacie Bogiel-Mikołajczyk z  Edipresse Książki, Adamowi Młynarczykowi z Agencji swobodapr.pl.

W pierwszym rzędzie Małgorzata Gutowska-Adamczyk

W pierwszym rzędzie Małgorzata Gutowska-Adamczyk

 

 

 

 

Jadwiga i Andrzej

Jadwiga i Andrzej

Serdeczne podziękowania składam najważniejszej osobie tego spotkania Małgorzacie Gutowskiej-Adamczyk, mojej mentorce, bez której książka nie powstałaby,

 

 

 

 

oraz mojemu mężowi Andrzejowi Szalewiczowi, z którym szczęśliwie przeżyliśmy w stadle małżeńskim już 25 lat. Wszystkim nie wymienionym dziękuję za wspaniałe spotkanie, za atmosferę, za możliwość cennych i wesołych wspomnień. Dziękuję wszystkim!

Jadwiga Ślawska Szalewicz

 

zdjęcia Jan Rozmarynowski

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.