Subskrybuj kanał RSS bloga Okiem Jadwigi Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Okiem Jadwigi

U progu lata

Autor: Jadwiga. 4 komentarze.

Lato było upalne, deszczu nie za wiele, ogród usychał gdyż deszcz padał rzadko. Pogoda tropikalna nie sprzyjała ogrodowi wcale! Były dni, gdy temperatura przekraczała +34 do 38 C stopni, były też dni chłodniejsze. Codziennie rano wychodziłam do ogrodu i sprawdzałam, co tam się dzieje, a działo się dużo! W tym roku odwiedzały mnie wiewiórki, ptaki, a także szczury i myszy!

szczury

Początkowo wydawało mi się, że tylko myszy, jednak po zrobieniu kilku zdjęć oraz spotkaniu oko w oko, przekonałam się, że zamieszkały u nas szczury! Hmmm…. Nie wiedziałam tylko jednego, gdzie? Ostatnio siedząc na tarasie, pisałam i układałam faktury, które powinny być zapłacone. Nagle usłyszałam hurgot na tarasowym daszku, ki diabeł- pomyślałam.  I oto zupełnie niespodziewanie z dachu spadły dwa tłuste młode szczury. Do mojego ogrodu!

Łaaaaaaaa- wykrzyczałam!  Co to jest?

Niestety były to jak najbardziej żywe szczury. Nie dość, że dwa w moim ogrodzie, to kilka na dachu tarasu!

Spotkanie oko w oko było dla mnie traumą. Wiedziałam, że w dużych miastach takich jak Warszawa, Sosnowiec, Dabrowa Górnicza, Wrocław jest inwazja szczurów, przeczytałam o tym w gazetach, ale żeby w moim własnym ulubionym ogrodzie?

Szybki telefon do męża, krótkie opowiadanie i jeszcze szybsza decyzja.

Kupujemy szczurołapki i pozbywamy się towarzystwa. No cóż łatwo nam się uzgadniało nasze pragnienia, ale rzeczywistość była i jest trochę inna. Gorsza. Szczury należą do bardzo inteligentnych istot i łatwo wykurzyć się nie dają, po prostu walczą bezpardonowo o swoje.

Trafiła kosa na kamień.

Zakupiłam kilka szczurołapek z gilotyną a także inne narzędzia służące do deratyzacji, zobaczymy jak się sprawy potoczą. Od kilku dni mamy zorganizowaną akcję anty szczurzą.

W związku z ostrą walką anty szczurową cierpią wiewiórki i ptaki, ich stołówka została czasowo zamknięta. Dobrze, że jesienią mają do dyspozycji rośliny na polach a tam pełno ziarna, zaś za płotem rośnie piękny orzech odwiedzany przez wiewiórki. Tylko w moim ogrodzie nie słychać śpiewu ptaków, sójki nie przylatują do kąpieli, a mazurki, kosy, szpaki, gołębie i dzięcioły czasowo przeniosły się do sąsiadów.

floksy i róże, kończą kwitnieni w ogrodzie

Musiałam zlikwidować ptasią stołówką oraz wodopój, bowiem szczury korzystały z tych dobrodziejstw a ja wyczytałam, że bez jedzenia mogą przeżyć 10 dni, ale bez wody tylko 24 godziny.

Nie jest to jedyne zmartwienie dotyczące ogrodu. Cały czas walczę z ćmą bukszpanową. Już trzy razy profesjonalnie opryskiwaliśmy bukszpany. Używaliśmy zarówno Decisu, Lepinoxu  plus jak i Mospilanu.  Ilość ciem latających w ogrodzie zmniejszyła się, a zaatakowane krzaki bukszpanu zaczynają odbudowę. Widać dużo zielonych przyrostów. Nie chcę was zanudzać opowieściami dotyczącymi rozrodu ćmy, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że w ciągu dwóch dób cztery krzaki były zjedzone i wydawało mi się, że pozostała ich likwidacja. Dzisiaj wiem, że zareagowałam błyskawicznie i w fazie gąsienic (bardzo ładnych zielonych w czarne paski) zniszczyliśmy towarzystwo. Opryski musiały być trzy, aby być pewnym, że ćma nie powróci. Ha ha ha,!

niszczyciel piękna ćma bukszpanowa

Powróciła tydzień temu. Zauważyłam ją wieczorem, gdy siedząc z mężem na tarasie, popijając naleweczkę smorodinówkę, zapaliłam światło  i w jednej chwili na tarasie   pojawiło się setki ciem. Owszem ładnych! Białych z brazowym paskiem podkreślającym kształt skrzydełek.

Wlatywały również o domu! Tego jednak było za wiele.

Następnego dnia przyjechał pan Tomek i po raz kolejny opryskał bukszpany. Żerowanie larw zostało zastopowane, nie widać gąsienic, za dwa- trzy tygodnie sprawdzimy czy sytuacja jest stabilna i nie widać nieprzyjaciół.   

ćma bukszpanowa zaaatakowała również moje bukszpany okalajace hortensje

Napisałam o ogrodowych przygodach tylko dlatego, że wiele moich czytelniczek ma ogródki przydomowe i mogą je spotkać podobne kłopoty.  

Gorzej, gdy w naszym ogródku mamy posadzono warzywa, pomidory czy sałatę. Wtedy walka z ćmą jest trudniejsza. Moja Przyjaciółka Małgorzata, ma piękne przydomowe gospodarstwo ogrodnicze w donicach, dlatego nie pryskała chemią tylko ręcznie zbierała gąsienice ciem! Ja się na taki heroizm nie odważyłam. Nie mogłam!

hortensje lime w ogrodzie

Gdybyście zauważyły coś niepokojącego w waszych ogrodach dajcie znać, chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami.

Do szybkiego usłyszenia!

Pozdrawiam

Wasza Jadwiga

W moim ogrodzie hibiscus

komentarze 4 do wpisu “U progu lata”

  1. czesia

    nigdy jednej biedy dość. zawsze idą parami. To dobry pomysł, zmknąć stołówkę, bo gryzonie odcięte od korytka poszukają innej mety. Z bukszpanami gorsza sprawa, zdaje się, że zimują w ziemi, tam trzeba szukać poczatku

  2. Anna

    Straszne to, co opisałaś. Nas na razie nie dotknęła taka plaga, ale z niepokojem patrzę na ogród. Ja myślę, że susza i upały to spowodowały. A poza tym tyle zarazy w powietrzu, że może i to być przyczyną wylęgu ciem. O szczurach nawet pisać trudno , to obrzydliwe stworzenia. Jadziu, pomyślnej walki z tymi plagami, pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Jadwiga

    Czesiu
    Nie wiem jak będzie z bukszpanami, na razie cały czas walczę opryskiem, nie mam żadnego ogródka warzywnego
    bo ziemia u nas to czysty piach, tyle ciężarówek dobrej czarnej ziemi nawiozłam przez trzydzieści lat i teraz zupełnie tego nie widać, jakiś pył tylko. A w sprawie szczurów dostały trutkę niestety, tak są plenne, ze nie można było ich oszczędzać. Poza tym w Warszawie jest plaga i wcale nie zmyślam, niemal w każdej dzielnicy są i to w ilościach nie do opisania. Pewnie pomagają im śmietniki, w których jest wiele odpadów żywnościowych. Zobaczymy co będzie dalej czytam o bukszpanach i sprawdzam na swoich. A Twoje bukszpany? Pozdrawiam
    j

  4. Jadwiga

    Anno
    Doprawdy nie wiem jak będzie z ogrodem, tyle pracy od dawna nie wymagał, a ja z każdym rokiem starsza. W tym roku nie dość, ze susza, upały to musiałam ciągle podlewać. Ujęcie wody mamy własne, ale czy pompa to wytrzyma, to już trzecia. Jeżeli tak dalej będzie ze zmianami klimatycznymi będę musiała się zastanowić jak zmienić po raz kolejny nasadzenia, bo dotychczasowe nie są hodowane do tropików, a u nas temperatury tropikalne były.
    Pozdrawiam serdecznie
    j

Zostaw odpowiedź

XHTML: Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.