<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Okiem Jadwigi &#187; Przepisy kulinarne</title>
	<atom:link href="http://www.okiemjadwigi.pl/category/przepisy-kulinarne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.okiemjadwigi.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 17:28:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Bigos z kapustą???</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/bigos-z-kapusta/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/bigos-z-kapusta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 11:58:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[Święta]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycje]]></category>
		<category><![CDATA[Compendium Ferculorum]]></category>
		<category><![CDATA[jarosław dumanowski]]></category>
		<category><![CDATA[Kucharz doskonały]]></category>
		<category><![CDATA[Silva Rerum]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Czerniecki]]></category>
		<category><![CDATA[Woyciech Wielądko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3460</guid>
		<description><![CDATA[Szykując się do nieuchronnie nadchodzących świąt najmilszych i można powiedzieć najpiękniejszych Świąt w roku, do Bożego Narodzenia zastanawiamy się nad potrawami, jakie chciałybyśmy widzieć na stole, podczas tych dwóch trzech dni spotkań rodzinnych.  Jedną z takich potraw jest bigos. Bo któż z nas nie lubi pysznego staropolskiego bigosu składającego się z kapusty kiszonej i świeżej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5465.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3462" title="Rosenthal waza" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5465-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Szykując się do nieuchronnie nadchodzących świąt najmilszych i można powiedzieć najpiękniejszych Świąt w roku, do Bożego Narodzenia zastanawiamy się nad potrawami, jakie chciałybyśmy widzieć na stole, podczas tych dwóch trzech dni spotkań rodzinnych.  Jedną z takich potraw jest bigos. Bo któż z nas nie lubi pysznego staropolskiego bigosu składającego się z kapusty kiszonej i świeżej oraz kilku gatunków mięsa? Dosmaczonego cebulką przesmażoną, z dodatkiem łyżki lub dwóch koncentratu, jabłuszka, śliwek suszonych i łyżki lub dwóch powideł śliwkowych. Pokażcie mi taką osobę. Ja do tak skomponowanego bigosu dodaję jeszcze kminek i to wcale niemało, bo przecież ułatwia on trawienie. Danie to od wielu lat nazywamy bigosem staropolskim. Co poniektórzy twierdzą, że jest to bigos na winie, co się pod rękę nawinie to idzie do garnka. Może tak, a może nie. Dla mnie bigos jest potrawą szczególną, gdyż z kiepskich gatunków mięsa niestety nie da się przygotować dobrej potrawy. Dzisiaj w dobie dostępu do wszelakich towarów, we wszystkich sklepach, sklepikach, bazarach, supermarketach (no nie, w supermarketach to ja mięsa nie kupuję) i zaprzyjaźnionych sklepikach osiedlowych, mamy wybór najlepszych towarów w tym mięs, dlatego możemy na te jedne jedyne święta przygotować super bigos po staropolsku. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się jak to naprawdę z tym bigosem po staropolsku bywało? Czy zawsze bigos był gotowany z kapustą? Szukając materiałów do dzisiejszego wpisu znalazłam taką oto informację pana Jarosława Dumanowskiego dotyczącą ukochanej polskiej potrawy, czyli bigosu z kapustą:</p>
<p>„…Bigos z kapustą – czy nie brzmi to jak masło maślane? Czy można sobie wyobrazić bigos bez kapusty? Czy to polskie danie narodowe, z którego słusznie jesteśmy dumni i bez którego trudno nam sobie wyobrazić naszą kuchnię, mogło się kiedyś obejść bez kapusty, podstawowego zdawałoby się jego składnika?<br />
Pewne ślady zmiany charakteru tej rzeczywiście staropolskiej potrawy odnajdujemy w dawnych książkach kucharskich oraz komentarzach dawnych pamiętnikarzy.</p>
<p>Wiele przepisów na bigos, a raczej bigosek, odnajdujemy już w <em>Compendium ferculorum</em> pierwszej wydanej drukiem polskiej książce kucharskiej. W XVII wieku bigosek był potrawą z siekanego mięsa lub ryb. Czerniecki do takiego bigosku zalecał dodawanie pietruszki i cebuli. Zgodnie ze stylem kuchni staropolskiej często doprawiano go na kwaśno poprzez dodanie cytryn, limonii i octu. Autor szczególnie często opisuje „bigosek” z raków tak, jako potrawę samodzielną, jak i garnitur do innych dań. Czerniecki nie znał jeszcze „bigosu z kapustą”, który ostatecznie wykształcił się w XVIII wieku i był już bezpośrednim przodkiem naszego bigosu, to znaczy potrawy, której głównym składnikiem jest kapusta, a mięsa i wędliny stanowią dodatek. Stanisław Czerniecki w swej książce Compendium Ferculorum podaje m. in. recepturę na:<em> </em></p>
<p><em><strong>bigosek ze śpikiem</strong></em></p>
<p><em>Odwarz i odbierz raki na bigosek, włóż w rynkę, wybierz śpik wołowy, włóż pospołu, wlej rosołu, daj pieprzu, kwiatu (gałki muszkatołowej przyp. Mój) masła płokanego.  Przywarz, a daj na stół. Możesz i cytrynę wycisnąć albo octu winnego dobrego wlać a przywarzywszy, dać),</em><em><strong> </strong></em></p>
<p><em><strong>lubo też bigosek z jarząbka</strong></em></p>
<p><em>Uwarz albo upiecz jarząbka, odbierz mięso osobno, skraj bardzo drobno, wlej trochę rosołu, masła młodego, kminu tartego. Przywarz a daj na ciepło. Możesz też kwiatu przydać i wycisnąć cytrynę.</em></p>
<p><em><strong>lubo bigosek karpiowy</strong></em></p>
<p><em>Zdejmij skórę z karpia surowego, mięso odbierz, usiekaj, cebule pieczonej usiekaj, zmieszaj to społem, włóż w rynkę, wlej oliwy albo masła niesłonego smaż. A gdy przesmażysz, wlej wina, octu winnego, pierzu, cynamonu, rożenków drobnych, cukru, limonia usiekaj. Przywarz a daj. Głowę z tego karpia usmaż i mleczu kawałki odretuj a zmieszaj z bigoskiem i daj na stół.</em></p>
<p><em><strong>lubo bigosek holenderski</strong></em></p>
<p><em>Szczupaka sprawionego z łuszczką uwarz w occie dobrym zasoliwszy. Uwarzysz zdejmij łuszczkę, podrób, pieczonej cebule usiekaj, włóż w rynkę, wlej trochę wody, masła płokanego, imbieru, kwiatu, octu winnego. Przywarz a daj na stół.</em></p>
<p>We współczesnej Czernieckiemu rękopiśmiennej książce z nieświeskiej Biblioteki Radziwiłłów pojawiają się z kolei <em>bigos jezuicki, bigosek z ryb opiekany </em>i <em>bigosek maślany z naleśnikami. </em>Także lubujący się w przepisach wzorowanych na recepturach francuskich Woyciech Wielądko opisał w swym <em>Kucharzu doskonałym</em> z 1786 r. <em>bigos z mięsa wołowego, bigos skopowy</em> (tj. z mięsa z kastrowanych i tuczonych baranów) oraz <em>bigos z cielęciny lub innego mięsa</em>.<br />
Rzecz jednak w tym, że żaden z tych przepisów nie przypomina dzisiejszego bigosu. Tak np. brzmiał przepis na bigos z kapłona (kastrowanego i tuczonego koguta):<br />
<em>Kapłona upiecz, mięsiste drobno pokraj, a kościste tak włóż z członkami, cebulę drobno, pietruszki, rosołu wlej, masła płokanego, pieprzu, kwiatu [muszkatołowego], przywarz a daj ciepło. Jeżeli chcesz możesz cytrynę wycisnąć albo octu dobrego winnego wlać, albo agrestu włożyć</em>.<br />
W tym i w wielu innych przepisach z XVII i XVIII wieku w bigosie nie ma ani kawałka kapusty! Bigos przygotowywano z różnych rodzajów siekanego, najczęściej mięsa wcześniej upieczonego, ryb, a nawet raków. Z reguły doprawiano go na kwaśno dodając cytryny, limonii, octu czy szczawiu.</p>
<p>A dlaczego zaczęto dodawać kapustę?  Dodanie do takiego „bigosu” kwaśnej kapusty oznaczało utrzymanie jej smaku przy znacznie mniejszym koszcie przygotowania popularnego dania kuchni szlacheckiej. Zmniejszanie ilości spożywanego mięsa i coraz częstsze sięganie po warzywa jest zresztą charakterystyczną cechą rozwoju staropolskiej kuchni szlacheckiej. Z drugiej strony zastąpienie drogich cytryn i octu winnego przez swojską kapustę i zmniejszenie ilości mięsa w bigosie pozwalało także na delektowanie się tą potrawą przez mniej zamożnych biesiadników.</p>
<p>Piszący pod koniec XVIII wieku  Jędrzej Kitowicz wspominał, iż „bigos z kapustą” należał do typowych potraw z czasów początku rządów Augusta III. Dla Woyciecha Wielądka bigos to ciągle jeszcze tylko potrawa mięsna, ale w innych przekazach ze schyłku XVIII wieku natykamy się już, tak samo, jak u Kitowicza na <em>bigos hultajski z kapustą</em>.</p>
<p>W XIX wieku wystarczyło już tylko trochę zmienić proporcje mięsa i kapusty i oto mamy nasz poczciwy, współczesny bigos.</p>
<p>O bigosie na święta Bożego Narodzenia i nie tylko, o historii bigosu i jego procesie przemiany w nasz bigos „staropolski”, który ze staropolskim niewiele ma wspólnego, o bigosie w dzisiejszych czasach napisała dla Was</p>
<p>Wasza Jadwiga<em></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/bigos-z-kapusta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>54</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Makarony ulubione i szybkie dania</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/makarony-ulubione-i-szybkie-dania/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/makarony-ulubione-i-szybkie-dania/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Nov 2011 09:06:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[dania z parmezanem]]></category>
		<category><![CDATA[makaron carbonara]]></category>
		<category><![CDATA[makaron z porami i papryką]]></category>
		<category><![CDATA[makarony]]></category>
		<category><![CDATA[świeży parmezan]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie i smaczne przepisy na pasty]]></category>
		<category><![CDATA[ulubione dania z makaronem dla dzieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3451</guid>
		<description><![CDATA[Gdy pytałam moje wnuczki, co chciałyby zjeść na obiad lub kolację odpowiedź zawsze była podobna: makaron! No to babcia starała się sprostać zadaniu postawionemu przez dziewczynki. Makaron z sosem pomidorowym był od zawsze na pozycji numer jeden, natomiast inne potrawy zależały od nastroju, pogody czy też temperatury. Podczas zimowych wieczorów najchętniej był zamawiany makaron z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5473.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3452" title="sconcigli carbonara" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5473-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Gdy pytałam moje wnuczki, co chciałyby zjeść na obiad lub kolację odpowiedź zawsze była podobna: makaron! No to babcia starała się sprostać zadaniu postawionemu przez dziewczynki. Makaron z sosem pomidorowym był od zawsze na pozycji numer jeden, natomiast inne potrawy zależały od nastroju, pogody czy też temperatury. Podczas zimowych wieczorów najchętniej był zamawiany makaron z sosem carbonara.  No cóż to włoskie prawdziwe danie pasta a&#8217;la carbonara, to danie przygotowywane dla górników, którzy rano przed wyjściem do pracy musieli zjeść solidny i pożywny posiłek. Mój makaron z sosem carbonara przygotowuję szybko i w ciągu 20 minut od wejścia do domu danie lądowało na stole.</p>
<p><strong>Sconcigli carbonara</strong></p>
<p>Składniki: Sconcigli, czyli makaron o kształcie trąbek 500g, 250 g boczku wędzonego drobno pokrojonego, opakowanie 200 g sera parmezan, sok z 1 cytryny, śmietana 18% 0,5 l, 2 żółtka, sól, pieprz, może być natka pietruszki</p>
<p>Wykonanie: w dużym garnku nastawiam 3 litry wody osolonej, gdy się zagotuje wrzucam makaron i gotuję (sconcigli gotujemy 12 minut od momentu zagotowania), w tym samym czasie rozgrzewam patelnię, wrzucam boczek i podsmażam, odstawiam z ognia wlewam śmietanę, wlewam sok z cytryny, 2 żółtka, i utarty parmezan, mieszam. Ugotowany makaron odcedzam na durszlaku (zawsze zostawiam trochę wody z makaronu, aby dolać gdyby sos był za gęsty). Do miski wkładam makaron, polewam przygotowanym sosem, mieszam i posypuję pozostałym startym parmezanem, kto lubi może posypać natką pietruszki. Mój <a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5475.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3453" title="sconcigli carbonara" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5475-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>makaron carbonara jest gotowy do spożycia. Smacznego!</p>
<p><strong>Sconcigli z porami i papryką</strong></p>
<p>Składniki: paczka makaronu jak wyżej, duży por lub dwa mniejsze, duża czerwona papryka, pomidory pelate z puszki (całe obierane, lub pokrojone na cząstki), papryczki nadziewane serkiem śmietankowym (antipasti, można kupić w Lidlu lub Biedronce oliwa, 2 ząbki czosnku, można również dodać natkę pietruszki</p>
<p>Wykonanie: w dużym garnku nastawiam 3 litry osolonej wody (Włosi mówią, że woda powinna być tak słona jak Morze Śródziemne), gdy się zagotuje wrzucam makaron i gotuję zgodnie z przepisem 12 minut od momentu wrzenia. W tym samym czasie na rozgrzaną patelnię wlewam 3 łyżki oliwy, dodaję czosnek, podsmażam leciutko a gdy wydobędzie się z niego zapach dodaję pokrojone w plasterki pory (tylko białe części), pokrojona paprykę, gdy pory i papryka zmiękną, dodaję odcedzone z soku pomidory i na końcu dodaję papryczki czereśniowe z serem, całość mieszam i kilka minut podduszam na patelni. Sos musi mieć kolor pomarańczowy a oliwa zdecydowanie oddziela się od sosu, wtedy sos jest gotowy. Trwa to około 7-8 minut. Oczywiście solę i dodaję pieprzu do smaku. Odcedzam makaron, polewam przygotowanym sosem, posypuję tartym parmezanem i natką pietruszki.</p>
<p>Pamiętajmy, najlepszy makaron po ugotowaniu musi mieć konsystencję lekko twardawa, czyli jest al dente, sosu musi być tyle, aby oblepił dokładnie makaron, (nie zaś, aby makaron pływał w sosie), oczywiście nie bez znaczenia jest, jakość sera parmezan, gdyż do tych dań użyć należy prawdziwego parmezanu grana padano (ostatnio można kupić w Lidlu), gdyż wtedy nasz makaron posypany prawdziwym parmezanem ujawnia swoje walory smakowe. I tak przygotowane na weekend i zainspirowane daniami, które są łatwe, szybkie i tanie a także przepadają za nimi nasze dzieci możemy zacząć już dziś świętować nadchodzący weekend. Dorosłym polecam kieliszek lub dwa czerwonego wina, a wszystkie panie, które powiedzą, że makarony tuczą uprzedzam: nie, nie tuczą, ale muszą być ugotowane al dente!  Smacznego!</p>
<p>Do usłyszenia</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
<p>ps. 1 &#8211;  a oto link do piosenki o włoskich makaronach</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZStSVIk4c_I">http://www.youtube.com/watch?v=ZStSVIk4c_I</a></p>
<p>ps.2 Gosia bierze udział w konkursie fotograficznym, przeczytajcie jej wpis i zagłosujcie na jej piękne zdjęcia</p>
<p><a href="http://mgmdg.bloog.pl/?ticaid=6d6c1">http://mgmdg.bloog.pl/?ticaid=6d6c1</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/makarony-ulubione-i-szybkie-dania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>46</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zupa z porów i kapusta faszerowana</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/zupa-z-porow-i-kapusta-faszerowana/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/zupa-z-porow-i-kapusta-faszerowana/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Nov 2011 09:28:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[co na obiad krem z porów]]></category>
		<category><![CDATA[gołąbki lub kapusta faszerowana]]></category>
		<category><![CDATA[kapusta faszerowana]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie danie krem z porów]]></category>
		<category><![CDATA[szybko i smacznie gołąbki]]></category>
		<category><![CDATA[zupa z porów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3443</guid>
		<description><![CDATA[Dopóki jesień okazywała nam swoje piękno i była łaskawa, nie podawałam przepisów na jesienne mgły i słotę. Dzisiaj temperatury oscylują w okolicy zera, rano jest szadź, a w niektórych rejonach kraju mgły i zamglenia. Wszędzie pełno spadających liści. W moim ogrodzie odbywa się zespołowe grabienie, bo drzewa w tym roku miały chyba więcej liści niż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5368.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3444" title="Jesień 2011" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5368-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Dopóki jesień okazywała nam swoje piękno i była łaskawa, nie podawałam przepisów na jesienne mgły i słotę. Dzisiaj temperatury oscylują w okolicy zera, rano jest szadź, a w niektórych rejonach kraju mgły i zamglenia. Wszędzie pełno spadających liści. W moim ogrodzie odbywa się zespołowe grabienie, bo drzewa w tym roku miały chyba więcej liści niż w każdym innym. Sypią, więc brzozy, klony, dęby, forsycje, tawuły, jaśminy a także sosny, które pozbywają się swoich uschniętych igieł. W całym ogrodzie jest mnóstwo pracy, kołdra z kolorowych liści czeka na uprzątnięcie. Grabienie odbywa się na raty, ponieważ drzewa nie zrzucają liści wszystkich na raz, niestety. Stąd nasze pobyty w ogrodzie to minimum trzy cztery grabienia. W tak zwanym międzyczasie chcąc podratować stracone kalorie w czasie prac ogrodowych postanowiłam przygotować ciepłą zupę, którą podałam w przerwie naszego sprzątania.</p>
<p><strong><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5469.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3445" title="zupa krem  z porów" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_5469-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Zupa z porów</strong></p>
<p>Składniki: 3 paczki porów (tylko części białe z przyciętymi końcówkami lekko zielonymi, 2 cebule, 5 ziemniaków, 3 łyżki oliwy, łyżka masła)</p>
<p>Wykonanie: na maśle z łyżką oliwy zeszkliłam dwie cebule i pory, przełożyłam do garnka, obrane ziemniaki, pokroiłam w kostkę i dołożyłam do garnka z porami, przykryłam pokrywką. Całość poddusiłam tak, aby ziemniaki i pory trochę zmiękły. Dolałam około 1,5 litra plus szklankę wody mineralnej, gotowałam około 15 minut.  Odcedziłam warzywa na sicie, wywar przelałam do garnka, natomiast pozostałe warzywa cebulę, pory i ziemniaki zmiksowałam, połączyłam z wywarem, posoliłam i popieprzyłam białym pieprzem do smaku. Dla uzyskania głębi dodałam garść krewetek bez ogonków oraz paczkę wędzonego łososia ca 150 g pokrojonego w paseczki. Zupa z porów uzyskała jedwabny niesamowity smak. Oczywiście można ja podać bez tych dodatków, ja postanowiłam jednak dosmaczyć ją plastrami wędzonego łososia i krewetkami, jak mawia ślubny wyszła „poezja smaków”.</p>
<p>Ponieważ w zupie były ziemniaki, w ten sposób zupa uzyskała konsystencję kremu. Można ją podać z kleksem śmietany, ja podałam na golasa. Byłą znakomita, a całość pobytu w kuchni zamknęła się w 20 minutach. Polecam smacznego!</p>
<p><strong><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_4231.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3446" title="kapusta faszerowana" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_4231-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Gołąbki lub kapusta faszerowana</strong></p>
<p>Moja mama przygotowywała kapustę faszerowaną zawsze na kilka dni, tak by można było ją odgrzewać, ponieważ nasza rodzina była wielkimi zwolennikami tej potrawy. Teraz, jesienią, kiedy kapusta jest najlepsza rekomendują to danie, gdyż, choć wymaga trochę pracy mamy obiad lub obiado-kolację na kilka dni.</p>
<p>Składniki: kapusta cukrowa (ja kupuję białą w kolorze, spłaszczoną, ważącą około 3 kg), mięso mielone z łopatki lub szynki 1-1,5 kg, sól pieprz, 2 jajka całe, 4 ząbki czosnku, 2-3 duże cebule</p>
<p>Wykonanie: w największym i najszerszym garnku gotuję wodę, obrana z wierzchnich liści i opłukaną kapustę nadkrawam wokół „głąba” i wkładam do wrzątku (najpierw od strony liści, natomiast po 4 minutach od strony „głąba”, gdy liście zaczynają zmieniać kolor na seledynowy zdejmuję po jednym i odkładam na stolnicę. W ten sposób obieram z liści główkę kapusty tak, aby samo jej serce pozostało maleńkie. Wodę z obgotowania wylewam.  Do dużej miski wkładam mięso, pokrojoną cebulę ( ja używam małego młynka, w którym siekam cebulę oraz czosnek), wbijam jajka, dodaję sól i pieprz, mięso wyrabiam ręką, dodając dwie, trzy łyżki ciepłej wody. Na stolnicy układam liść kapusty, nakładam doprawione mięso, zawijam liść z prawej i lewej strony i zwijam tworząc paczuszkę o kształcie walca. Przygotowaną zawijak układam w garnku wokół pozostałego serca kapustki. Przygotowane zawijaki układam jeden obok drugiego, pamiętając, aby nie były ułożone zbyt ciasno, gdyż pod wpływem temperatury i wody kapusta z mięsem napęcznieje. Przygotowana kapustę faszerowaną zalewam ciepłą wodą, tak, aby zawijaki były pokryte wodą, ustawiam garnek na małym gazie i gotuję na małym ogniu do miękkości kapusty. Gdy kapusta jest ugotowana, wrzucam do niej słoik koncentratu pomidorowego lub zagęszczony sok pomidorowy, co kto lubi, gotuję jeszcze 7 minut, aby koncentrat lub sok dokładnie wymieszał się z pozostałą wodą, dodaję łyżkę masła jak również 2-3 łyżki cukru. Kapusta faszerowana jest gotowa do spożycia. Po wystygnięciu kapusta wędruje do lodówki, odgrzewam etapami w sosie pomidorowym z kapusty. Smacznego!</p>
<p>Kapusta faszerowana jest nieco pracochłonna, na południu Polski gospodynie układają ja na brytfannie i pieką w piekarniku, sos przygotowują oddzielnie i polewają zawijaki, oczywiście w kuchni wiele zależy od naszej własnej inwencji, a więc nie bójmy się eksperymentów, nasza rodzina będzie zachwycona tym daniem gdyż jest zdrowe i przygotowane z naturalnych składników, bez jakichkolwiek ulepszaczy, poza tym mamy danie na dwa trzy dni.</p>
<p>Udanych eksperymentów w kuchni życzy</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/zupa-z-porow-i-kapusta-faszerowana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>53</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szybkie danie na śniadanie , obiad lub kolację</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/szybkie-danie-na-sniadanie-obiad-lub-kolacje/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/szybkie-danie-na-sniadanie-obiad-lub-kolacje/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 07:40:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby w śmietanie]]></category>
		<category><![CDATA[kluseczki w sosie papryczkowym z serem]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie i łatwe dwa przepisy na kolację]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3420</guid>
		<description><![CDATA[Coraz częściej słyszę od moich dzieci: &#8222;Mamo poradź co mam zrobić na obiad, lub na kolację. Tak późno wracam do domu, a dzieciaki chcą zjeść coś na ciepło i to szybko!&#8221;. Pojechałam więc do  moich okolicznych sklepów Lidla i Biedronki, aby zobaczyć, co można polecić kobiecie pracującej, by szybko i smacznie przygotowała w domu (nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_4877.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3423" title="kurki" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_4877-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Coraz częściej słyszę od moich dzieci: &#8222;Mamo poradź co mam zrobić na obiad, lub na kolację. Tak późno wracam do domu, a dzieciaki chcą zjeść coś na ciepło i to szybko!&#8221;. Pojechałam więc do  moich okolicznych sklepów Lidla i Biedronki, aby zobaczyć, co można polecić kobiecie pracującej, by szybko i smacznie przygotowała w domu (nie wydając zbyt dużo pieniędzy). I oto jakie danie skomponowałam z gotowych dań, które po piętnastu minutach stały się bardzo dobrą propozycje na jesienne dni:</p>
<p>Składniki: boczek krojony w paseczki lekko wędzony, kopytka lub oryginalne niemiecki schnupfnudeln, papryczki nadziewane serkiem, ser parmezan (grana padano).</p>
<p>Wykonanie: w dużym garnku zagotowałam  osoloną wodę, wrzuciłam kluski i gotowałam trzy minuty. W tym samym czasie na patelni smażyłam boczek pokrojony na oliwie z papryczek z serkiem, kluski odcedziłam, wyłożyłam na talerze, oliwą z boczkiem polałam  kopytka, starłam parmezan (używam do tego skrobaczki do ziemniaków i marchwi, wychodzą wtedy piękne paseczki) podałam kopytka wraz z papryczkami nadziewanymi serkiem śmietankowym. Wykonanie tego dania trwało z zegarkiem w ręku całe <a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_3006.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3425" title="maślaki obierane" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/11/IMG_3006-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>12 minut. Smacznego! Oczywiście kopytka ( jak moje dzieci mówiły kopytki) można przygotować dzień wcześniej samej, ale wymagają one pracy – ugotowane ziemniaki przepuścić przez praskę do ziemniaków, wyłożyć na stolnicę wbić jajko, dodać trochę mąki uwaga! Jeżeli ziemniaki są ciepłe wtedy wymagają więcej mąki, a kopytka w rezultacie wychodzą twarde i nie są smaczne. Zagniatamy ciasto, odrywamy po kawałku, formujemy wałeczek, kroimy ukośnie i wrzucamy na gotująca osoloną wodę, gotując kilka minut do wypłynięcia, czekamy, aby zabulgotały dwa trzy razy i kopytki gotowe. Wyjmujemy łyżką cedzakową na talerze. Kopytka możemy przygotować wcześniej, ugotować, pokropić oliwą na talerzu, poczekać aż wystygnąć, popakować w torebki foliowe i zamrozić w domowej zamrażarce. Wtedy mamy szybkie danie, które możemy serwować z gulaszem wołowym lub wieprzowym, wg przepisu podanego poniżej z grzybami w śmietanie.</p>
<p><strong>Grzyby w śmietanie</strong></p>
<p>1,5-2 kg grzybów, mogą być podgrzybki lub maślaki, 3 cebule cukrowe, śmietana 18% do zupy, olej z pestek winogron, 5 ziarenek ziela angielskiego i 3 listki laurowe</p>
<p>Wykonanie: grzyby myjemy, płuczemy i wykładamy na cedzak, cebulę obieramy, kroimy w piórka, wykładamy do garnka na gorący olej z pestek winogron, szklimy, wrzucamy grzyby i razem dusimy na malutkim ogniu do miękkości od czasu do czasu mieszając, wrzucamy również 5 ziarenek ziela angielskiego oraz 3 listki laurowe, dusimy pod lekko uchylona pokrywką. Gdy grzyby są miękkie dodajemy śmietany (ja wlewam trochę śmietany do dużego kubka dodaję grzyby, mieszam i wlewam do garnka, w ten sposób jestem pewna, że śmietana nie” zważy” się w moim daniu z grzybów. Oczywiście dodaję trochę soli i pieprzu białego do  smaku. Proste danie z grzybów w śmietanie gotowe. Można podawać z gotowanymi ziemniakami, lub kopytkami, lub kupionymi w Lidlu schnupfnudeln. Polecam wszystkie przepisy gdyż są proste i łatwe w wykonaniu. Smacznego!</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/szybkie-danie-na-sniadanie-obiad-lub-kolacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>46</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dynia, proste i piękne dania jesienne</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/dynia-proste-i-piekne-dania-jesienne/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/dynia-proste-i-piekne-dania-jesienne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2011 07:27:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[Bazar Szembeka]]></category>
		<category><![CDATA[ciasto dyniowe lub babeczki]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[dynia w occie na słodko]]></category>
		<category><![CDATA[jesienne przepisy z dynią w roli głównej]]></category>
		<category><![CDATA[pasztet dyniowo indykowy]]></category>
		<category><![CDATA[placuszki z dynią]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie przepisy z dyni]]></category>
		<category><![CDATA[zupa krem dyniowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3294</guid>
		<description><![CDATA[Byłam na bazarze Szembeka. Chociaż nie jestem zwolenniczką jesieni to muszę jednak przyznać, że ma ona swój urok, mieniąc się wszystkimi kolorami na bazarowych ladach. Kapusta pekińska razem z włoską i naszą cukrową, pomidory malinowe, gruntowe długie, z Janowa, koktajlowe słodkie i zwykłe dobre, na przetwory, włoszczyzna z pięknym selerem pyszniącym się wielkością i marchewkami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/10/IMG_5027.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3298" title="dynie różnego rodzaju, pomarańczowa dynia hokkaido, oraz jesienne dalie z mojego ogrodu" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/10/IMG_5027-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Byłam na bazarze Szembeka. Chociaż nie jestem zwolenniczką jesieni to muszę jednak przyznać, że ma ona swój urok, mieniąc się wszystkimi kolorami na bazarowych ladach. Kapusta pekińska razem z włoską i naszą cukrową, pomidory malinowe, gruntowe długie, z Janowa, koktajlowe słodkie i zwykłe dobre, na przetwory, włoszczyzna z pięknym selerem pyszniącym się wielkością i marchewkami oraz pietruszką mu towarzyszącymi, jabłka, których nazw nawet nie mogę zapamiętać, gruchy, gruszki i gruszeczki, winogrona z pestkami i bez pestek, bakłażany fioletowe błyszczące, śliwki dąbrowickiej i prawdziwe węgierki, ale te już się kończą, pigwa i pigwowce pachnące małe żółte i zielone. Niestety producenci nie wytrzymali i pigwowce  zostały zerwane za wcześnie, przez to pozbawione są złotego koloru i wspaniałego zapachu, a powinny być zrywane z krzaków dopiero za około tydzień, tuż przed przymrozkami. Co bardziej przedsiębiorczy zerwali je już teraz, zanim nabrały odpowiedniej barwy i zapachu. Kiedyś pigwowiec był używany nie tylko do wyrobu galaretek, czy nalewek, ale także służył do układania w szafie, aby bielizna miała przyjemny owocowy zapach. Dzisiaj dysponując wielkimi ilościami dostępnych środków w sklepach perfumeryjnych pigwowca używamy raczej do przygotowywania nalewek oraz do dosmaczania dżemów np. pomarańczowo- pigwowych lub też do robienia dżemów i galaretek.  Pośród jabłek, ananasów, pomarańczy, kiwi i mango leżą mniejsze i większe dynie, pięknie pomarańczowe lub żółte w zależności od gatunku. Dynia &#8211; cucurbita to roślina jednoroczna z rodziny dyniowatych. Obejmuje około dwudziestu gatunków, rośnie sobie pięknie w strefach klimatu gorącego i ciepłego. U nas gatunkiem popularnym typowym jest dynia zwyczajna &#8211; cucurbita pepo, dynia olbrzymia &#8211; cucurbita maxima, dynia piżmowa &#8211; cucurbina moschata.</p>
<p>Czy wiecie, że dynie są niskokaloryczne i zawierają tylko 27 kcal w 100g produktu  i są wszechstronnym warzywem wykorzystywanym w kuchni? Z dyni możemy przygotować pyszną zupę krem z kleksem śmietany pośrodku &#8211; będzie wyglądała malowniczo i pysznie smakowała. Dynia zawiera beta karoten, fitoestrole (to substancje obniżające cholesterol). Możemy ją jeść jako warzywo i jako dodatek w placuszkach, babeczkach, cieście, w pierogach na słodko lub słono oraz jako dodatek do mięs, a moją ulubioną potrawą jest dynia w occie na słodko. Surowa dynia nie jest zbyt smaczna, za to po ugotowaniu lub upieczeniu nabiera pożądanego wykwintnego smaku.</p>
<p><strong>Zupa krem z dyni</strong></p>
<p>Składniki: dynia 1,5 – 2 kg, czosnek ilość wg uznania, ja dodaję całą główkę, aby smak był wyrazisty, cebula 2-3 sztuki, 3 łyżki oleju z pestek winogron, ziemniaki 4 sztuki, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, śmietana 18 % do zupy, groszek ptysiowy</p>
<p>Wykonanie: Na patelni rozgrzewamy olej, przesmażamy obrany czosnek drobniutko pokrojony, dodajemy pokrojoną w piórka cebulę, szklimy cebulę i przekładamy do garnka, w którym mamy 2 litry bulionu. Na tej samej patelni przesmażamy dynię, obraną na golasa, bez miękkich części ( kto by je lubił?). Podsmażone  przekładamy do garnka z bulionem. Dodajemy ugotowane, pokrojone na cząstki ziemniaki. Całość zagotowujemy, dodajemy sól i pieprz oraz gałkę muszkatołową, miksujemy towarzystwo na najwyższych obrotach w malakserze. Dosmaczamy wg naszego gustu. Podajemy z groszkiem ptysiowym kładąc na środku kleks śmietany, która pięknie będzie wyglądała na tle pomarańczowej zupy kremu.</p>
<p><strong>Dyniowe ciasto lub babeczki </strong></p>
<p>Składniki: 400 g dyni, 300 g cukru trzcinowego, 4 jajka, 300 g mąki, trochę orzechów i trochę migdałów, ile, kto lubi, skórka ze świeżej pomarańczy, 2 kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia, łyżeczka cynamonu mielonego, 175 ml oliwy</p>
<p>Wykonanie: obraną dynię miksujemy, pozostałe składniki wrzucamy do malaksera i również mieszamy końcówką do ciasta. I tyle, koniec, kropka.</p>
<p>Ciasto wlewamy do formy, lub w wersji babeczek do foremek, pieczemy 40 minut w temperaturze 180 stopni.</p>
<p>Proste? Tak? łatwe? nie? Pani rozumie, bo ja nie…. Oczywiście, przepis jest i prosty i łatwy i szybkościowy, ponadto jest inny niż dotychczasowe polecane ciasta, ale wiecie przecież dynia w modzie, teraz właśnie jest najlepsza.</p>
<p><strong>Placuszki z dynią</strong></p>
<p>Oto ostatnia z moich propozycji na szybkie śniadanie lub podwieczorek, a może nawet na obiad, jeżeli dzieciaki lubią placuszki.</p>
<p>1 kg dyni obieram ze skóry oraz części miękkich i taką na golasa wkładam do piekarnika w brytfannie wyłożonej papierem na 45 minut, aby się podpiekła i była miękka. Można ją też pokroić na cząstki, kwadraty, prostokąty, jak kto chce, tylko pod jednym warunkiem &#8211; niezbyt duże. Jeżeli dynia jest pokrojona to piec ją krócej tak, aby zmiękła. (Można dynię obrać, wyjąć miękkie wnętrze, pokroić cienko na paseczki lub zetrzeć na tarce jarzynowej, kto jak chce i jak woli. Istnieje dowolność pełna i nie jestem tutaj niewolnicą przepisów, że tylko ma być tak i tak, inaczej nie będzie. Będzie, bo mamy swoje przyzwyczajenia i jedni lubią tak a inni inaczej).</p>
<p>Do misy wkładam podpieczoną dynię, 3 jajka całe, mleko pół litra może być tłuste, prawdziwe, lekko odtłuszczone, jak kto lubi i preferuje, wybór należy do Was (ostatnio wybory były więc nie należy się zbytnio narzucać), dodaję pół torebki proszku do pieczenia (2 łyżeczki, mąkę Babuni z Biedronki, mąki tyle, aby ciasto wymieszane wraz z dynią miało konsystencję śmietany, ale takiej do zupy, raczej lejącej. Na patelni mocno rozgrzewam olej, smażę placuszki na rumiany kolor z obu stron, przekładam na deskę wyłożoną ręcznikiem papierowym, aby odsączyć tłuszcz, przekładam na półmisek, posypuję cukrem pudrem. Ot i cała praca została wykonana. Dynię można przygotować poprzedniego dnia, aby smażąc placuszki na śniadanie było mniej pracy. Polecam takie placuszki na jesienne dni i chłody, dzieciaki po ciepłym śniadaniu z większą energią pojadą do szkoły.</p>
<p><strong>Dynia w occie na słodko</strong></p>
<p>Składniki: cała dynia raczej średniej wielkości aniżeli duża, cukier, goździki, ocet biały jabłkowy,</p>
<p>Wykonanie: dynię kroimy na części obieramy ze skóry i wybieramy miękkie części wraz z pestkami (pestki wybrane z miękkich części możemy ususzyć w piekarniku), kroimy na małe kawałki, w garnku gotujemy wodę z niewielka ilością octu, do wrzącej wrzucamy partiami pokrojona dynię, krótko blanszujemy (musi zabulgotać dwa, trzy razy), wyjmujemy łyżką cedzakową na durszlak lub sito, w osobnym garnku gotujemy zalewę: woda, ocet jabłkowy, cukier, goździki i cynamon w lasce, zagotowujemy. Moja zalewa jest raczej słodka, można powiedzieć nawet bardzo słodka, za to nie jest koszmarnie kwaśna poprzez fakt używania octu jabłkowego a nie spirytusowego 10 %. Do wyparzonych słoików wkładamy ciepłą dynię, zalewamy przygotowana słodko kwaśną zalewą, zakręcamy słoik i ustawiamy go na ściereczce do góry dnem. I tak ustawione słoiki czekają do następnego dnia. Sposób na zamknięcie słoików jest prosty i łatwy, warunek jest jeden, trzeba słoiki mocno zakręcić, aby zalewa nie wylewała się z nich. Polecam, tak przygotowana dynia jest świetnym dodatkiem do wszystkich rodzajów mięs oraz do pieczonego drobiu. Smacznego!</p>
<p>I jeszcze jeden krótki przepis na<strong> dynię z mięsem mielonym (z indyka, łopatki lub wołowiny)</strong></p>
<p>300g dyni hokkaido obranej, to piękna orangowa dynia raczej mała, na zdjęciu leży na olbrzymiej, 500 g dowolnego mięsa mielonego (ja używam z indyka), 2 całe jajka, 5 ząbków czosnku, 6 łyżek otrąb pszennych, pęczek posiekanego szczypiorku, pęczek posiekanego koperku, sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku, trochę ciepłej wody do mięsa aby było pulchne,</p>
<p>Wykonanie: dynię obieramy i ucieramy w malakserze na tarce jarzynowej, do miski wkładamy mięso i pozostałe produkty wraz z dynią, mieszamy, pulchną masę  wkładamy do blaszki pasztetowej szerszej wyłożonej papierem do pieczenia, pieczemy w rozgrzanym piekarniku 45 minut w temperaturze 200 stopni. Smacznego!</p>
<p>Czy wiecie, że w Australii bardzo popularnym dodatkiem do mięsa jest dynia upieczona na golasa (obrana i upieczona i już)? Jadłam i powiem wam, warto spróbować.</p>
<p>Życzę wszystkim udanych wypieków i przetworów, pozdrawiam serdecznie</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/dynia-proste-i-piekne-dania-jesienne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sałatka z grzybów</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/salatka-z-grzybow/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/salatka-z-grzybow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Sep 2011 15:55:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[sałatka grzybowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3228</guid>
		<description><![CDATA[Sezon grzybowy trwa, nie wiem, czy w naszych lasach jest w tym roku dużo grzybów czy tylko trochę, ale tę sałatkę grzybową można zrobić z kurek również, polecam gorąco, bo sałatka jest bardzo dobra i efektowna szczególnie na Wigilię Bożego Narodzenia. Wtedy każda gospodyni stara się podać coś z grzybów, co byłoby nieznane, ale jednak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4908.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3229" title="sałatka z grzybów" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4908-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Sezon grzybowy trwa, nie wiem, czy w naszych lasach jest w tym roku dużo grzybów czy tylko trochę, ale tę sałatkę grzybową można zrobić z kurek również, polecam gorąco, bo sałatka jest bardzo dobra i efektowna szczególnie na Wigilię Bożego Narodzenia. Wtedy każda gospodyni stara się podać coś z grzybów, co byłoby nieznane, ale jednak bardzo dobre. Wiem, wiem, powiecie, że grzyby są ciężkostrawne i kto to będzie jadł?  Ale przecież Wigilia nie jest codziennie, zatem jeden raz w roku, no może dwa możemy sobie pozwolić na skosztowanie czegoś innego, smacznego, ale jednocześnie przygotowanego przez nas dla naszej Rodziny. Ten jeden raz w roku grzyby królują na naszym stole w różnych postaciach, ale czy w postaci sałatki też? Zapraszam tedy do przygotowania tej smacznej sałatki.</p>
<p>Składniki</p>
<p>Cały durszlak grzybów, 0,5 szklanki oleju, 6 cebul, łyżka cukru, 1 koncentrat pomidorowy, 1 łyżka ostrej papryki, 1 łyżka słodkiej papryki, sól, pieprz do smaku.</p>
<p>Przygotowanie</p>
<p>Cebulę obieramy, kroimy i smażymy na patelni na 2 łyżkach oleju, musimy ją „zeszklić” raczej niż usmażyć. Grzyby kroimy w paski.</p>
<p>Wszystkie składniki wrzucamy do garnka, mieszamy, dusimy na wolnym ogniu pół godziny, wkładamy do wyparzonych słoiczków po dżemie, zakręcamy i stawiamy na ściereczce do góry dnem. Oto i cała nasza praca w kuchni w sprawie sałatki z grzybów. Prawda, że proste i łatwe? A efekt – murowany, zresztą spójrzcie na zdjęcie, wygląda ładnie, ale tez i tak samo smakuje. Wiem, że powiecie, znów nas zmusza do pracy, ale jednocześnie powiedzcie prawdę, jest to przepis prosty, łatwy, niekosztowny, a co za poezja smaku na wigilijnym stole! Serdeczności przesyłam wszystkim czytaczom, miłego weekendu, może na grzybach, może w lesie, może w promieniach słońca, do usłyszenia</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/salatka-z-grzybow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>45</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Błyskawiczne powidła Cioci Joli</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/blyskawiczne-powidla-cioci-joli/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/blyskawiczne-powidla-cioci-joli/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Sep 2011 08:00:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[błyskawiczne powidła śliwkowe]]></category>
		<category><![CDATA[błyskawiczne przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[powidła śliwkowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3220</guid>
		<description><![CDATA[Sezon przetworów domowych w pełni. Na straganach bazarów pysznią się brzoskwinie, śliwki, koperek, natka pietruszki, papryka, pomidory, ogórki, sałaty, a także dynie, o których też napiszę. W ubiegłym rok podałam przepisy na dżem nektarynkowo –brzoskwiniowy cioci Joli, buraczki babci Stasi, nalewkę z aronii (polecam wpis z dnia 17.08.2010).W następnym wpisie z dnia 16.09.2010 Podałam przepisy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4901.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3222" title="powidła śliwkowe cioci Joli" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4901-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Sezon przetworów domowych w pełni. Na straganach bazarów pysznią się brzoskwinie, śliwki, koperek, natka pietruszki, papryka, pomidory, ogórki, sałaty, a także dynie, o których też napiszę.</p>
<p>W ubiegłym rok podałam przepisy na dżem nektarynkowo –brzoskwiniowy cioci Joli, buraczki babci Stasi, nalewkę z aronii (polecam wpis z dnia 17.08.2010).W następnym wpisie z dnia 16.09.2010 Podałam przepisy na powidła śliwkowe i przetwory z ogórków, zaś w październiku 26.10.2010 Opisałam sposób wykonania naleweczki z pigwy. Moja pigwa jeszcze jest na drzewie, ma, co najmniej kilka tygodni czasu do zbiorów, rośnie, powoli dojrzewa, a ja zajmę się nią dopiero pod koniec października. Zresztą muszę kupić pigwowca tak ze dwa kilogramy, aby pigwówka miała odpowiedni smak i zapach.</p>
<p>Dzisiaj zajmiemy się błyskawicznymi powidłami śliwkowymi, które królują w kuchni mojej przyjaciółki Joli.</p>
<p>Składniki 4 kg śliwek węgierek, 0,5 kg cukru</p>
<p>Jola kupuje śliwki, ale tylko węgierki i zawsze wybiera na bazarze te najbardziej dojrzałe, lekko pomarszczone. Wymyte i wydrylowane śliwki wkłada do garnka z grubym dnem, zasypuje cukrem, odstawia na dwanaście godzin, a następnego dnia przystępuje do smażenia.</p>
<p>Śliwki podgrzewa na kuchni cztery razy w ciągu jednego dnia, podgrzewa, ale nie gotuje! To jest ważne, one mają być tylko podgrzane. Gdy śliwki są już czwarty raz podgrzane, ale niezagotowane, zostają odstawione do przestudzenia.</p>
<p>I teraz czynność najważniejsza- wyjmujemy mikser i końcówką do miksowania, miksujemy nasze przesmażone śliweczki przez pięć minut. Stawiamy na kuchni, podgrzewamy i gorące wkładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i ustawiamy na ściereczce do góry dnem.</p>
<p>Powidła robimy w ciągu jednego, sposób jest sprawdzony, a smak, bajeczny! Nasze powidła nie są wysmażone a raczej przesmażone, łatwo można je rozsmarować na naleśnikach, choć ja kocham powidła z plackami ziemniaczanymi.</p>
<p>Skoro już o plackach mowa to moje robię w sposób następujący:</p>
<p>1 kg obranych ziemniaków, 2 cebule, olej z pestek winogron do smażenia, sól, pieprz do smaku, 1 jajko, 1 łyżka mąki ziemniaczanej, 1 łyżka mąki babuni</p>
<p>Ziemniaki oraz cebulę przepuszczam przez maszynkę do mięsa, dodaję mąkę, jajko, sól i pieprz do smaku. Mieszam, na rozgrzany tłuszcz (ja smażę na oleju z pestek winogron) kładę łyżką masę i smażę na złoty kolor z obu stron.</p>
<p>W naszym domu każdy je placki, z czym innym, ja z powidłami śliwkowymi są pyszne! Mój ślubny ze śmietaną, moja córka z cukrem lub powidłami, a więc dla każdego coś pysznego!</p>
<p>Zachęcam do przygotowania powideł, gdyż nie ma nic smaczniejszego, od pysznych placków ziemniaczanych, naleśników, bułeczek drożdżowych, rogalików z nadzieniem z powideł śliwkowych własnej roboty. Mniam!</p>
<p>Życzę Smacznego,</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/blyskawiczne-powidla-cioci-joli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>77</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chleb Babci Janki</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/chleb-babci-janki/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/chleb-babci-janki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Sep 2011 05:52:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[chleb z czarnuszką sezamem]]></category>
		<category><![CDATA[chleb z ziarnami]]></category>
		<category><![CDATA[pieczenie chleba]]></category>
		<category><![CDATA[proste pieczenie chleba]]></category>
		<category><![CDATA[przepis prosty na chleb]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3214</guid>
		<description><![CDATA[Będąc na wsi w Siepietnicy byłam świadkiem pieczenia chleba. Tak się zachwyciłam, że postanowiłam ten przepis upublicznić w sieci i zachęcam do wypróbowania, ponieważ jest to bardzo prosty przepis. Potrzebne składniki na 3 chleby: 1,5 kg maki Babuni 650, którą kupujemy w Biedronce, 4,5 szklanki wody, 10 dkg drożdży, 1 łyżka soli, ziarna, jakie kto [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4798.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3215" title="chleb Babci Janki z Siepietnicy" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4798-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Będąc na wsi w Siepietnicy byłam świadkiem pieczenia chleba. Tak się zachwyciłam, że postanowiłam ten przepis upublicznić w sieci i zachęcam do wypróbowania, ponieważ jest to bardzo prosty przepis.</p>
<p>Potrzebne składniki na 3 chleby:</p>
<p>1,5 kg maki Babuni 650, którą kupujemy w Biedronce, 4,5 szklanki wody, 10 dkg drożdży, 1 łyżka soli, ziarna, jakie kto lubi, ja dodałam ziarno czarnuszki, siemienia lnianego, słonecznika i sezamu</p>
<p>Drożdże rozpuszczamy w wodzie razem z solą, nalewamy do miski, w której jest już mąka. Wyrabiamy ręką 15 minut</p>
<p>Ciasto wlewamy do 3 brytfanek (takich jak do pieczenia pasztetu podłużnych). Piekarnik nastawiamy na temperaturę 160 stopni. Blaszki z ciastem ustawiamy na otwartych drzwiczkach piekarnika, aby wyrosły. Jak już z jednej strony podrośnie, to blaszki obracamy, aby ciasto podrosło równomiernie. Gdy ciasto powiększyło swoja objętość i zajmuje ¾ blaszki, wstawiamy brytfanki do piekarnika (3 blaszki mieszczą się wzdłuż obok siebie) i pieczemy chlebek 1 godzinę i 15 minut. Oczywiście sprawdzamy metoda patyczka, czy chleb jest suchy w środku, jeżeli nie, dopiekamy jeszcze chwilę.</p>
<p>Życzę wszystkim udanego wypieku chleba, w domu będą piękne zapachy oraz pyszne pieczywo na weekend.</p>
<p>Pozdrawiam wszystkich serdecznie</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/chleb-babci-janki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>54</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A może tak karkóweczkę?</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/a-moze-tak-karkoweczke/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/a-moze-tak-karkoweczke/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 10:20:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[karkóweczka pieczona]]></category>
		<category><![CDATA[surówka z kapusty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3184</guid>
		<description><![CDATA[Lato już ma się ku końcowi, jeszcze ostatnie dni słoneczne babiego lata, a już za pasem jesień, i nie wiadomo jaka ona będzie. Tedy postanowiłam zaprosić was na weekendową karkówkę, która nie dość , że jest prze pyszna to jeszcze sama się robi. Naprawdę? Spytacie, ano tak, zobaczcie… 2 kg karkówki, koncentrat pomidorowy, 1 kg [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4844.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3186" title="jesień we wrześniu" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4844-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Lato już ma się ku końcowi, jeszcze ostatnie dni słoneczne babiego lata, a już za pasem jesień, i nie wiadomo jaka ona będzie. Tedy postanowiłam zaprosić was na weekendową karkówkę, która nie dość , że jest prze pyszna to jeszcze sama się robi. Naprawdę? Spytacie, ano tak, zobaczcie…</p>
<p>2 kg karkówki, koncentrat pomidorowy, 1 kg cebuli cukrowej, 1 kg pieczarek, kilka łyżek oleju z pestek winogron</p>
<p>Sos</p>
<p>4 łyżki koncentratu, 4 łyżki cukru, 2,5 łyżki octu winnego, 6-7 łyżek wody, 2 łyżki maggi w płynie</p>
<p>Wykonanie:</p>
<p>Karkówkę kroimy w plastry, cebulę obraną kroimy w  kosteczkę i podsmażamy na oleju, połowę  podsmażonej cebuli układamy na <a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4850.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3187" title="karkóweczka z surówką z kapusty swieżej" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4850-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>spodzie brytfanny. Pokrojona w plastry karkówkę nacieramy czerwonym delikatem Knorr, oprószamy mąką i obsmażamy na patelni na oleju z obydwu stron. Na tu usmażona cebulę układamy plastry karkówki równo obok siebie, na to dajemy pokrojone w plasterki i przesmażone też na oleju pieczarki (połowę usmażonych ), na pieczarki znowu układamy plastry karkówki , na to znowu cebulę i na końcu pozostałe pieczarki.</p>
<p>Przygotowana karkóweczkę polewamy sosem wykonanym następująco:</p>
<p>Do małego garnka wkładamy koncentrat, cukier, wlewamy ocet, wodę i maggi, jeżeli widzimy , że wody jest za mało to możemy uzupełnić. Zagotowujemy, i gorącym polewamy przygotowana karkóweczkę. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 170 stopni i pieczemy 1 godzinę. Karkówka po wyjęciu rozpływa się w ustach jest smaczna, miękka i co najważniejsze zrobiła się sama. Polecam, jadłam w ostatnią niedzielę u mojej Swatowej Jadzi i stwierdzam, że była naprawdę pyszna.</p>
<p>Do karkówki polecam surówkę zrobioną w sposób następujący :</p>
<p>Podaję przepis na 3 słoiki litrowe, ponieważ przygotowana surówka może stać w lodówce <strong> miesiąc !</strong></p>
<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4813.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3189" title="już wrzesień, juz jesień 2011" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/09/IMG_4813-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Główkę kapusty tak około 3 kg szatkujemy, aby było szybciej ja używam malaksera. Szatkuję również 4 sztuki dorodnej marchii, (oczywiście umytej i oskrobanej). Kapustę  zszatkowaną wraz z marchewką wkładam do miski.</p>
<p>Przygotowuje zalewę:</p>
<p>0,5-0.75 szklanki oleju z pestek winogron, 1 szklanki cukru,  1/4- 1/2 szklanki octu winnego białego, 10 łyżeczek soli ¾ słoika chrzanu (o pojemności 0,33). Całość zagotowujemy i przestudzonym polewamy kapustę. Mieszamy i wkładamy do słoików, zakręcamy zakrętki i wstawiamy do lodówki. W ten sposób przygotowana surówka może stać w lodówce około miesiąca bez najmniejszego uszczerbku dla jej smaku i świeżości. Jej niewątpliwym walorem jest to, że w każdej chwili może być podana, a składniki naszej surówki są zdrowe, a co najważniejsze bez konserwantów. Gorąco polecam!</p>
<p>Uwaga! kapustę można włożyć do miski, posypać solą aby puściła sok, wygnieść ręką, i sok odlać , następnie zrobić sos i zalać kapustę. (Ja przygotowuję kapustę wg swojego smaku, dlatego polecam wykonanie próby i wypróbowanie ilości soli, cukru i octu winnego tak aby surówka była najlepsza dla nas).</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/a-moze-tak-karkoweczke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>37</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mie goreng- szybkie danie indonezyjskie</title>
		<link>http://www.okiemjadwigi.pl/mie-goreng-szybkie-danie-indonezyjskie/</link>
		<comments>http://www.okiemjadwigi.pl/mie-goreng-szybkie-danie-indonezyjskie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Aug 2011 11:08:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jadwiga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[danie indonezyjskie]]></category>
		<category><![CDATA[Indonezja na talerzu]]></category>
		<category><![CDATA[Jawa]]></category>
		<category><![CDATA[Kalimantan i]]></category>
		<category><![CDATA[ketjap manis]]></category>
		<category><![CDATA[makaron inaczej]]></category>
		<category><![CDATA[makaron yumyum]]></category>
		<category><![CDATA[mie goreng]]></category>
		<category><![CDATA[Sumatra]]></category>
		<category><![CDATA[szybkościowe danie indonezyjskie]]></category>
		<category><![CDATA[vifon makaron]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.okiemjadwigi.pl/?p=3071</guid>
		<description><![CDATA[Odwiedziła mnie Bożena, siostra mojej przyjaciółki Reni. Pamiętacie wpis z dnia 30 lipca, w którym napisałam o Reni mieszkającej w Jakarcie? Bożena przyjechała do nas z propozycją wspólnego gotowania, co jak wiecie bardzo mi odpowiada. Zaproponowała makaron mie goreng. Dlaczego? Dlatego, że przygotowanie tego dania trwa od początku do końca 12 – 15 minut, poza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4530.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3073" title="Bożeka serwuje przygotowany makaron mie goreng" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4530-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Odwiedziła mnie Bożena, siostra mojej przyjaciółki Reni. Pamiętacie wpis z dnia 30 lipca, w którym napisałam o Reni mieszkającej w Jakarcie? Bożena przyjechała do nas z propozycją wspólnego gotowania, co jak wiecie bardzo mi odpowiada. Zaproponowała makaron mie goreng. Dlaczego? Dlatego, że przygotowanie tego dania trwa od początku do końca 12 – 15 minut, poza tym jest dietetyczne, lekkie, prawie nie ma w nim tłuszczu i na taką pogodę jak dzisiaj jest absolutnie wspaniały. Poza tym przygotowanie dla każdej pani domu nie będzie kłopotliwe.</p>
<p>Co potrzebujemy?</p>
<p>Makaron azjatycki mie (zamiast tego makaronu możemy wykorzystać 4 opakowania makaronu, jaki jest w zupkach Yum Yum, lub Vifon, wtedy mamy do dyspozycji dodatkowo smak, którym posypiemy makaron, natomiast torebkę z przyprawą oleistą wyrzucam, nigdy nie wiadomo jak <a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4537.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3081" title="makaron mie z supermarketu Real, ketjap manis zakupiony w Kuchniach świata" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4537-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>długo makaron jechał do nas), sos sojowy gęsty słodki ketjap manis, 1 duży por, 6 jajek, ogórek, 2 papryczki chili, 4 ząbki obranego czosnku. Ketjap manis można kupić w sklepach kuchnie świata cena około 22,90 pln za 1 litr. Warto, ponieważ sos możemy dodawać do wielu potraw, o których jeszcze będę pisała.</p>
<p>Przygotowanie:</p>
<p>Do garnka wlewamy 1,5 litra wrzącej wody, wsypujemy ½ łyżeczki soli, wrzucamy pokruszony makaron. Od zabulgotania gotujemy 3 minuty, odcedzamy na sitku i tak zostawiamy.</p>
<p>Na patelnię wlewamy 3 łyżki oleju z pestek winogron lub słonecznikowego, lub kujawskiego, lub, kto co ma, (ale tutaj nie polecam oliwy).Wrzucamy obrany i pokrojony drobno czosnek. Smażymy, dodajemy pokrojoną drobno papryczkę chili, smażymy chwilę, aby oba składniki <a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4518.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3075" title="pory już na patelni" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4518-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>troszkę przyrumienić, ale nie za dużo. Usmażoną papryczkę i czosnek wykładamy z patelni na makaron. Obieramy pora, przecinamy wzdłuż, myjemy i na desce kroimy na talarki, lub półksiężyce, jak kto lubi. Wrzucamy połowę skrojonego pora na patelnię, smażymy, polewamy sosem ketjap manis &#8211; 3 kręgi (trzy kółeczka wokół patelni maleńkim strumykiem, dla ułatwienia dodam). Kolejną porcję pora wrzucamy na patelnię i kolejne trzy kręgi zataczamy wraz z sosem. Mieszamy drewnianą łopatką lub łyżką, czym kto ma. Po usmażeniu, gdy por zwiędnie dolewamy wodę, ale tylko 3-4 łyżki i dusimy nasze pory, aby straciły swoją sztywność. Wrzucamy makaron, mieszamy i wszystko razem smażymy, posypując nieco czarnym pieprzem i solą.  Przygotowujemy mniejszą patelnię wlewamy 2 łyżki oleju i smażymy na niej omlet z 6 jajek ubitych w naczyniu. Omlet smażymy z obu stron. Usmażony omlet wykładamy na deskę, kroimy w paski i dodajemy na usmażony i odstawiony z ognia makaron. W międzyczasie obieramy ogórka świeżego, odcinamy 3 cm od końca i kroimy te część na <a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4523.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3076" title="gotowy omlet kroimy w paski" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4523-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>słupki, pozostały ogórek skrobiemy wzdłuż widelcem, tak, aby wzdłuż ogórka były widoczne rowki. W ten sposób przygotowany ogórek kroimy w plasterki i układamy je wokół patelni. Powstały piękne kwiatuszki, które przystroją nam patelnię z makaronem i pokrojonym omletem. Pozostały ogórek podajemy na małym talerzyku, dodajemy obrany ze skórki pomidor pokrojony na ósemki, polewamy sosem wykonanym w następujący sposób: pół pokrojonej papryczki chili wrzucamy do filiżanki, zalewamy 2 łyżeczkami wrzątku, dodajemy łyżeczkę ketjap manis troszkę cukru, troszkę soli i pieprzu, mieszamy i polewamy pomidorka. Do ogórka podajemy sos chili firmy ABC. Zmienia on smak ogórka, który w połączeniu w z makaronem zamienia nasze proste danie w niebiańską ucztę. Na wyspach Jawa, Sumatra i Kalimantan tego typu potrawa jest podstawowym daniem dla całej Rodziny.</p>
<p><a href="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4532.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-3077" title="uczta po indonezyjsku w 15 minut gotowa" src="http://www.okiemjadwigi.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4532-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Gorąco polecam, jest bardzo smakowity i jak widzicie nie można go sknocić, zawsze się udaje!</p>
<p>Pozdrawiam wszystkich moich czytaczy bardzo serdecznie i życzę dużo słonka</p>
<p>Wasza Jadwiga</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.okiemjadwigi.pl/mie-goreng-szybkie-danie-indonezyjskie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

